Mentionsy Mentionsy
Stacja Arsenal
Stacja Arsenal

Nie ma pomocy, nie ma problemu | Omówienie Derbów Północnego Londynu | Stacja Arsenal S02E03

18.09.2024 ·37 min 32 s

Three Point Lane nie zawiodło i już trzeci raz z rzędu dostarczyło Arsenalowi komplet punktów. Kanonierzy przystępowali do tego spotkania osłabieni, co wymusiło spore zmiany w ich podejściu do tego starcia. W najnowszym odcinku bierzemy pod bardzo dokładną lupę podejście The Gunners do niedzielnych, zwycięskich Derbów Północnego Londynu. Zapraszam do odsłuchu! 0:00 - wstęp 7:43 - analiza 31:04 - ocena indywidualnych występów 35:24 - zakończenie

No i ten pierwszy skład też widać było, że dopasowany powiedzmy bardziej z potrzeby niż z wyboru Mikela Arteta. Mikel Arteta nie miał pod tym względem najmniejszego pola manewru i w związku z tym zobaczyliśmy na przykład w pomocy Jorginho, a także Thomasa Parteya obok siebie grających, co nie zdarzyło się chyba nigdy, jeżeli nie licząc jakichś końcówek spotkania, kiedy Arsenal chce powiedzmy Stacja Arsenal, Arsenal Football Club. Musiał zmieniać swój plan na to spotkanie z dnia na dzień praktycznie, bo codziennie ktoś nowy mu wypadał.

Takich fałszywych dziewiątek podwójnych albo dziesiątek, zależnie jak to sobie chcemy nazwać i tworzyć. Tutaj właśnie z Jorginho, a także Parteyem, takie box midfield. Pewnie też o tych zmianach, co Mikel Arteta mówił, Wydaje mi się, że jeżeli chociażby Martin Odegaard byłby dostępny na to spotkanie do dyspozycji Mikela Artety, to najprawdopodobniej nie byłoby Jorginho na boisku, a Mikel Arteta postawiłby na więcej fizyczności w drużynie i postawiłby na ustawienie, w którym Havertz broni, powiedzmy, kiedy Arsenal jest bez piłki właśnie w tej pozycji w środku pola, do której, do tej pozycji zresztą jest Dosyć przyzwyczajony, a tutaj numeru 12 Martin Odegaard nie ma, natomiast na potrzeby w filmiku na chwilę go zdobędzie.

Udowadniane przez kolejne drużyny, które gdzieś tam są w stanie zdobywać punkty przeciwko drużynie z Tottenham Hotspur Stadium. No i też takie podejście trochę bardziej zachowawcze, pragmatyczne, gdzie Arsenal nie zawsze zakłada ten wysoki pressing, tylko wybiera bardziej swoje momenty, żeby go założyć, ale też bardziej komfortowo czuje się bez piłki, wycofuje się o wiele częściej. Też wymusiło oczywiście to, jakcy zawodnicy byli do dyspozycji Mikela Aptety, Na to spotkanie brak Rajsa, brak Odegaarda, no i Partey, a także Jorginho, którzy już sobie wracamy na planszę. Partey i Jorginho, którzy delikatnie rzecz ujmując nie są tytanami obecnie pod kątem fizycznym i nie są w stanie pokrywać dużych przestrzeni na boisku, które nieuchronnie by powstawały.

Wybierał swoje momenty umiejętnie, bo pod przewodnictwem Jorginho, który był mózgiem stojącym za tym pressingiem, to takie podejście trochę Moneyball pod względem zastąpienia Martina Odegarda, Jorginho zajął się tą stroną, jeżeli chodzi o zarządzanie pressingiem. No i to tylko też mówi, jak świetnym, jak wartościowym członkiem składu jest Jorginho i jak to jest inteligentny zawodnik. Zaraz sobie powiemy, jak to się wszystko odbywało. Jak mówiłem, Arsenal nie chował się w skorupie, tylko wychodził do ten hamu bardziej każdy każdego. No i często na początku spotkania wyglądało to tak, że Havertz krył tutaj, powiedzmy, Betancura, czyli numer sześć Tottenhamu.

No i tutaj Tutaj Różnik doskakiwał do numeru 6 Tottenhamu. Tutaj trochę błąd akurat z mojej strony, bo to trochę też wyprzedziłem znowu fakty. Jeszcze ta struktura miała powiedzmy dwie zmiany. Pierwsza zmiana była taka, że Havertz nadal był tutaj na Bentancurze, Saka doskakiwał do Van de Velha, Partey doskakiwał do Udogiego, natomiast Saliba wychodził z tej trójki tutaj i doskakiwał do Maddisona, krył numer 8 z Tottenhamu, natomiast Gabriel krył tutaj Solankiego i tutaj każdy miał swoją parę. Natomiast potem Arsenal jeszcze raz zmienił tą strukturę pressingu i właśnie stało się to, co przed chwilą sobie akurat pokazaliśmy, że Saliba był w tym układzie odpowiedzialny za Solankiego, Jorginho wychodził trochę wyżej do Bentancura,

Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, London. Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, London. W pierwszych 25 minutach było kilka takich sytuacji, w których Arsenal tracił piłkę, kiedy to White rozgrywał piłkę, znaczy kiedy rozgrywaliśmy piłkę od tyłu generalnie. No i tam White raz stracił piłkę tak, że Solanki doszedł do dobrej sytuacji. Raz Jorginho stracił piłkę też w taki sposób, że Tottenham miał dobrą sytuację. I wtedy było takie wymowne bardzo zbliżenie na Arteta, który powiedział, że kończymy z tym, zaczynamy grać daleką piłką. No i to stało się już takim motywem przewodnim gry Arsenalu.

Żółtej kartki. Jorginho, tak jak już wspomniałem, bardzo występ, który mógł być niedoceniany, zwłaszcza przez pryzmat tego, co się stało na początku drugiej połowy. Wejście w tą drugą połowę nie było w jego wykonaniu najlepsze, bo tam był i faul, właściwie strata w takiej groźnej strefie, ale też faulował Maddisona na żółtą kartkę. Ale ogólnie to było świetne wykonanie w jego wykonaniu. Zarządzał pressingiem. No i gdzieś był w stanie cały czas zbierać te drugie piłki, które gdzieś tam powstawały po zbiciach głową Kaja Havertza. Więc solidny mecz w wykonaniu z Rożynią. Myślę, że też Partey całkiem dobrze się pokazał. Wygrał wszystkie swoje pojedynki, zaliczył 81% celności podań, także to był niezły występ Gańczyka, bądź co bądź.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.