S07E11: "Podróż na Księżyc" (1902) || Gościnnie: prof. dr hab. Małgorzata Hendrykowska
O filmie "Podróż na Księżyc" (1902) Georges'a Mélièsa rozmawiam z prof. dr hab. Małgorzatą Hendrykowską (UAM).
Zauważył pan na pewno, że oni się często kłaniają. I patrzą w kamerę. Co nie znaczy, że ten film, to jeszcze raz podkreślam, nie ma bardzo wielu elementów takich zdecydowanie filmowych. Jednym z tych elementów, tutaj troszkę przeskoczę obok, ale jest to, i to znowu jest ten wspaniały dowód na filmowość Mélièsa, który pani tutaj wydobywa. Mianowicie fakt, że Méliès zdawał sobie znakomicie sprawę z tego, że scenografia filmowa musi się bardzo różnić od scenografii teatralnej, na której znał się znakomicie, dodajmy. Ale on wskazuje na pewne kluczowe różnice. Jedna z nich dotyczy koloru. Bo ta scenografia, możemy to dopowiedzieć, że scenografia przygotowywana na potrzeby filmów Mélièsowskich była utrzymana stricte w skali szarości. Nie była kolorowa.
Podróż na Księżyc, podróż kosmiczna oczywiście leży poza moim zasięgiem, chociaż żyjemy w czasie, kiedy filmowcy do niej także wracają. Wystarczy wspomnieć Marsjanina Ridleya Scotta, to co prawda podróż na inne ciało niebieskie. Albo pierwszego człowieka, Damiana Szazela. To wciąż jest temat, który fascynuje, no i temat, który także ma pewne reperkusje w naszej rzeczywistości. Program SpaceX chociażby i wszystkie związane z nim dyskusje też gdzieś pewnie można prześledzić do tych Mélièsowskich Ja zostawiam Was z łacińską sentencją, która może posłużyć za średnik albo kropkę tego etapu w życiu projektu Spoilermaster.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.