Był inteligentniejszy od 98% populacji. ''Geniusz'' zbrodni
Gdy George Trepal dołączał do Mensy, nikt nie przypuszczał, że jego inteligencja stanie się narzędziem zbrodni.Instagram @konradshymanskyhttps://www.instagram.com/konradshymansky/Autor podcastuKonrad SzymańskiOpracowanieRafał GałązkaŹródła: https://ntpd.eu/RW1gKkontakt/współpraca: [email protected]
Po odbyciu trzyletniego wyroku, George zdawał się być osobą zresucjalizowaną i prowadził spokojne, ustatkowane życie. Zaczął rozwijać swoją wiedzę w dziedzinie informatyki i podjął pracę jako programista. Uczęszczał również na spotkania męsy, czyli stowarzyszenia, które zrzeszało osoby plasujące się wśród 2% ludzi z najwyższym ilorazem inteligencji na świecie. To właśnie tam poznał Diane, utalentowaną chirurg-ortopedę. Szybko przypadli sobie do gustu. W 1981 roku wzięli ślub i zamieszkali w Alturas na Florydzie.
Ich najbliższymi sąsiadami była rodzina Carr. Przypadek sprawił, że Diane również nosiła nazwisko Carr, ale nie łączyły ich żadne więzy rodzinne. I może to lepiej, bo w przeciwnym razie pasowałoby tu znane powiedzenie, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Diane nie darzyła sąsiadów sympatią. Uważała rodzina Carr za hałaśliwą i uciążliwą. Regularnie urządzała awantury ich dzieciom, zarzucając im zbyt głośne zachowanie. Peggy i Pycar byli małżeństwem dopiero od kilku miesięcy, ale oboje mieli już za sobą nieudane związki.
Mieszkali razem z czwórką nastoletnich dzieci z poprzednich małżeństw i jedną wnuczką. Tak liczna gromadka naturalnie generowała hałas. Głośną muzykę, zabawy w ogrodzie, krzyki podczas gry w piłkę czy jazdy na rowerze. Dla Diane i Georgia, którzy cenili sobie ciszę i spokój, każda z tych sytuacji była powodem do irytacji. Próbowali skupiać się na pracy czy książkach, a najmniejszy hałas doprowadzał ich do szału. Diane często przychodziła do Peggy i Pai z pretensjami. George zwykle stał w cieniu, sprawiając wrażenie nieśmiałego i zdominowanego przez żonę, ale i on potrafił okazać swoją złośliwość.
Uznał ją za głupi dowcip, niewarty uwagi. Peggy była bardziej ostrożna. Poprosiła dzieci, by uważały na siebie. Minęło jednak kilka miesięcy i praktycznie wszyscy zapomnieli o dziwnej korespondencji, która trafiła do skrzynki pocztowej. W październiku 1988 roku miał za to miejsce kolejny wybuch złości Diane, która znów przybiegła do domu rodziny Carr, by urządzić awanturę. Pani chirurg twierdziła, że muzyka puszczana przez synów Carr zagłusza jej myśli. Ta kobieta wrzeszczała i przeklinała, wręcz szalała ze złości.
Jej zachowanie kompletnie nie przystawało do tego, co się wydarzyło. Jej zdaniem muzyka w naszym domu była zbyt głośna. Mama jednak nie miała zamiaru jej ulegać. Twierdziła, że nie robimy nic złego. Diane odchodząc krzyczała w naszym kierunku, że to jeszcze nie koniec i że pożałujemy. Opowiadał Dion, syn Peggy, na łamach New York Times. Kilka dni później, 28 października 1988 roku, Peggy przebywała w pracy w lokalu, w którym była kelnerką. Z każdą kolejną godziną jej samopoczucie ulegało wyraźnemu pogorszeniu.
Kiedy prześwietlili jego przeszłość, wyszło na jaw, że nie był wcale fajtuapowatym introwertykiem, na jakiego pozował. Był specjalistą od chemii i miał już za sobą kłopoty z prawem. Nie było jednak wystarczających dowodów, by postawić mu zarzuty. Potrzebna była żmudna praca operacyjna i ktoś, kto krok po kroku poskłada pojedyncze tropy. George Treball i jego żona Diane mieli pewne hobby. Brali udział w spotkaniach organizowanych przez lokalną męsę, podczas których rozwiązywano kryminalne zagadki. Jedna osoba przygotowywała intrygę, a reszta uczestników musiała odgadnąć jej rozwiązanie.
Po zakończeniu zabawy Susan podeszła do Georgia, pogratulowała mu przygotowania intrygi i zaczęła rozmowę. Przedstawiła się jako kobieta świeżo po przeprowadzce do Alturas w trakcie rozwodu z mężem prawnikiem. Nie był to przypadek. Wcześniej bowiem podsłuchała, że Trepol nie znosi prawników, więc ta historia miała go do niej przekonać. Z rozmowy dowiedziała się też, że George i Diane planują sprzedać dom i przenieść się gdzie indziej, by Diane mogła tworzyć prywatny gabinet ortopedyczny. Agentka odparła, że świetnie się składa, gdyż akurat sama szuka nowego domu.
W kolejnych tygodniach agentka Susan kilkukrotnie odwiedziła dom Georgia i Diane. Można powiedzieć, że udało jej się zaprzyjaźnić z mężczyzną podejrzanym o spowodowanie śmierci Peggy Carr. Stopniowo budowała relacje i zyskiwała ich zaufanie. Za każdym razem uważnie obserwowała wnętrze domu. Na półkach zauważyła kolekcję minerałów i kamieni szlachetnych. Domowa biblioteka wypełniona była natomiast książkami o chemii i botanice. Osobne miejsce zajmowała kolekcja książek kryminalnych ze szczególnym uwzględnieniem serii lektur napisanych przez słynną Agatę Christie.
Jedna z nich miała szczególne znaczenie. Tajemnica bladego konia z 1961 roku. Tutaj mały spoiler. W fabule tej książki morderca używa talu do trucia swoich ofiar. To właśnie od tytułu tej książki późniejsza operacja FBI przeciwko Trepalowi otrzymała kryptonim Blady Koń. Z czasem Susan Gorek zacieśniała więź z Trapalem. Diane często pracowała do późna, a George, jako niezależny programista, spędzał większość dnia w domu.
To cecha idealnie pasująca do profilu truciciela. Kogoś, kto woli podstęp niż otwartą konfrontację. Wspominała po latach Susan Gorek na omach Tampa Bay News. George kilkukrotnie dawał też do zrozumienia, że nie znosi swoich sąsiadów. Rodzinę Carr uważał nie tylko za hałaśliwą i uciążliwą, ale też za ludzi prostych, niewartych jego towarzystwa. Podkreślał, że wraz z Diane stara się otaczać wyłącznie osobami na podobnym poziomie intelektualnym. Suzanne zebrała więc kolejne poszlaki. Policji wciąż jednak brakowało twardych dowodów, które pozwoliłyby aresztować Trepala.
Mężczyzna był ostrożny i nie zdradził nic, co mogłoby bezpośrednio go obciążyć. Operacja Blady Koń trwała już prawie dwa lata i wciąż nie przynosiła przełomu. Wśród śledczych zaczęły pojawiać się wątpliwości, czy aby na pewno tropią właściwego człowieka. A może śmierć Peggy Carr miała zupełnie inne tło? W 1990 roku George i Diane przeprowadzili się do Sebring, gdzie Diane otworzyła prywatny gabinet ortopedyczny. Susan wykorzystała ten moment. Poprosiła Trepala, by pozwolił jej jak najszybciej wprowadzić się do jego starego domu w Alturas, jeszcze zanim małżeństwo zdąży go dokładnie posprzątać i zabrać wszystkie rzeczy.
George Trebal nadal przebywa w celi śmierci, choć wyrok w jego sprawie zapadł niemal 35 lat temu. Ma obecnie 76 lat i coraz bardziej prawdopodobne jest, że umrze z przyczyn naturalnych. Przez trzy dekady on i jego obrońcy wielokrotnie próbowali podważyć wyrok, twierdząc, że dowody były wyłącznie poszlakowe, bez skutku. Diane rozwiodła się z nim dopiero w 1996 roku, choć w czasie procesu stała po jego stronie. Z kolei Susan Gorek w 1995 roku wydała książkę Zatruty umysłu, w której opisała kulisy śledztwa i swoje doświadczenia z pracy pod przykryciem.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gdy George Trepal dołączał do Mensy, nikt nie przypuszczał, że jego inteligencja stanie się narzędziem zbrodni.
Instagram @konradshymansky
https://www.instagram.com/konradshymansky/
Autor podcastu
Konrad Szymański
Opracowanie
Rafał Gałązka
Źródła: https://ntpd.eu/RW1gK
kontakt/współpraca: [email protected]