Drogi do Królestwa - Maria od Eucharystii (Świadkowie #8)
Co jest istotą rad ewangelicznych? Czy są skierowane do wszystkich czy tylko do wybranych? Dlaczego z Ewangelii tak trudno wyprowadzić duchowy plan minimalny? Czy pożądanie może być dobre? Po co ślubować rady ewangeliczne, jeśli można po prostu nimi żyć? Co miał na myśli Jezus, mówiąc o Królestwie Bożym? I czy jest to projekt nadal atrakcyjny?O wspólnym korzeniu różnych form konsekracji opowiada Maria od Eucharystii, mieszkająca w Niemczech lekarz pediatra i neonatolog, należąca do Świeckiego Instytutu Karmelitańskiego Elianum.—Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:Smak Karmelu na Patronite—00:00 Wprowadzenie01:40 Istota rad ewangelicznych03:38 Rady ewangeliczne a konsekracja05:27 Ewangeliczny maksymalizm09:03 Czy Ewangelia potrzebuje prawa?14:06 Gdzie leży wartość rad ewangelicznych?18:53 Rady ewangeliczne jako cel czy środek?25:50 Dobre i złe pożądanie31:07 O co chodzi w Królestwie Bożym?39:07 Po co ślubować życie radami ewangelicznymi?46:12 Aktualność rad ewangelicznych55:47 Słabość bez hipokryzji
Wydaje mi się, że to jest taką istotą ślubów, które są przez to ogromnym darem. Ja je widzę jako dar, bo to nie ja sobie takie wybranie wymyśliłam, tylko czuję się obdarowana. Tutaj od razu pozwolę sobie na takie małe doprecyzowanie, ale myślę, że ono w kontekście dalszej rozmowy będzie istotne. Czy to pytanie dotyczy właśnie rad ewangelicznych czy ślubów, bo koniec końców nie jest to to samo. To znaczy ślubujemy życie radami ewangelicznymi, ale życie radami ewangelicznymi nie sprowadza się tylko do tych, którzy je ślubowali. I to też jest w ogóle temat, który w historii Kościoła jakoś się pojawiał, w historii duchowości. To rozważanie, na ile Rady Ewangeliczne są dla wszystkich.
Byłam w poprzednim roku na kongresie w Niemczech, który się nazywa Niebo w Twoim Ciele . Było o teologii ciała. Przyjechał Krystof Auest ze Stanów i była ikona postawiona tam na scenie. Na tej ikonie, bardzo pięknej i bardzo dużej, było widać na dole parę mężczyzny i kobietę, małżeństwo. Które się trzymało za ręce no i stopami stawali mocno po tym świecie, po ziemi. Natomiast nad nimi w jeszcze większej bliskości był Chrystus razem z jedną kobietą, która ewidentnie była mu bardzo bliska. I tam na górze było przedstawione właśnie Królestwo Boże. To były zaślubiny Baranka i Oblubienicy, czyli Chrystusa i Kościoła.
I wydaje mi się, że to jest doskonały obraz tego, tych dwóch powołań, które się uzupełniają. Małżeństwo, które jest pewnym obrazem wskazującym na to, jaka jest tak naprawdę ta relacja miłości Boga. Oni mają być obrazem miłości Chrystusa do Kościoła. To jest jedno z ich powołań, ich misja. Oni są obrazem, ich miłość jest obrazem, natomiast rzeczywistość jest inna. Rzeczywistość jest właśnie między Chrystusem a Jego Kościołem. To jest to Królestwo przyszłe. I naszą właśnie rolą jest to, żeby być tą oblubienicą, żeby już teraz być widzialnym znakiem, że oblubienica jest i wskazywać na to, że Królestwo Boże nie jest z tego świata.
To jest najbardziej chyba ślub czystości to ukazuje. Szczególnie dla mnie jako kobiety jestem oblubienicą. Kościół jest oblubienicą. Są to uzupełniające się spojrzenia i to jest troszeczkę tak jak, nie wiem czy ktoś lubi impresjonistów, ja bardzo lubię. I Monet malował swoje obrazy w Giverny, to jest jego ogród i tam liliowodne malował. No i nie każdy mógł pojechać do Francji, żeby oglądać te lilie, więc namalował je. No i ten obraz świadczy o pewnej rzeczywistości. On nie jest rzeczywistością i tak samo małżeństwo jest pewnym obrazem tej miłości, do której my jesteśmy powołani z Chrystusem. Natomiast właśnie ta rzeczywistość jest o wiele piękniejsza, pełniejsza, tylko że na tym świecie czasami trochę trudno sobie to wyobrazić, przypomnieć jak to jest w tej trójcy.
No tak, wiem jak to się skończyło. Później Paweł robi zbiórki na kościół jerozolimski. Jeszcze w międzyczasie się znaleźli Ananiesz i Safira, którzy tak z jednej strony nie chcieli się wyłamać, a z drugiej strony jednak chcieli coś dla siebie jako zabezpieczenie zachować. Więc nawet w tych pierwszych idealistycznych początkach, nawet w tym impulsie już pojawiają się pęknięcia, że ta ludzka słabość wychodzi w taki czy inny sposób. No ale jednocześnie w samym tym impulsie pozostaje coś niezwykle pięknego i czystego, że jest jakiś sposób wyrywania się z tej logiki świata, która czasami tak wydaje się wszechogarniająca. Bo to jest też tak, że naprawdę życie Chrystusa objawia się w nas na tyle, na ile my na to pozwalamy. To jest Jego świętość, która się ukazuje, to nie jest nasza właściwość i też to są Jego, w pewnym sensie Jego właściwości, czystość, ubóstwo, posłuszeństwo.
I zastanawiałam się nad nim, ponieważ kilka młodych kobiet do mnie podeszło z takim właśnie pytaniem. One chciały żyć w celibacie dla królestwa, ale bez składania ślubów. I wydaje mi się, że są takie dwie rzeczy. Jedna jest taka, że składając śluby, to jest trochę chyba jak przymierze, to jest obustronne. Są dwie osoby, które działają i dwie, które jakby wchodzą w relację. To nie jest tylko jednostronna decyzja i to jest Pan Bóg, który naprawdę, On główną inicjatywę przejmuje. I on ma mnie, skoro ja złożyłam śluby, on ma mnie pod swoją opieką. I Kościół mi to potwierdza. Więc to nie jest jakaś wizja, którą miałam, albo jakieś słowa, po prostu ja mam potwierdzenie przez Kościół, że Bóg ze mną pragnie wejść właśnie w przymierze.
Tak jeszcze w nawiązaniu, czy w rozwinięciu tej myśli, to co też widzę jako bardzo wyraźny akcent, który Jezus stawia, to jest rezygnacja z pragnienia dominacji nad innymi, zdobywania władzy w tym właśnie rozumieniu ziemskim, królestw tego świata, tych mocy i zwierzchności, gdzie władcy narodów uciskają i gdzie możnie dają odczuć swą władzę, gdzie cały czas, przez wieki i tak samo dzisiaj, również wchodzi nam to do Kościoła, gdzie władza jest Drogi od Eucharystii, Instytut Elianum. No i Ewangelia, która przychodzi z bardzo konkretnym wyzwaniem, żeby tego rodzaju postawy się wyrzekać, no ale jednocześnie właśnie wyrzeczenie się tej postawy pozwala, pomaga budować relacje, które są po prostu autentyczne i karmiące, gdzie druga osoba nie jest traktowana jako konkurent, gdzie nie jest traktowana jako środek, który mogę wykorzystać, żeby wspiąć się wyżej.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Odwiedzanie form życia radami ewangelicznymi i ich istoty, z podkreśleniem wspólnego korzenia.
Analiza istoty ślubów ewangelicznych jako zaproszenia do naśladowania Jezusa.
Porównanie Rad Ewangelicznych do ogólnego wezwania chrześcijańskiego i koncepcji planu minimum.
Rozważanie roli miłości w kierowaniu do maksimum, w przeciwieństwie do prawa, które definiuje minimum.
Analiza roli prawa w różnych etapach rozwoju miłosnego związku, w tym w kontekście ślubów ewangelicznych.
Przykłady zastosowania prawa i miłosnego związku, w tym opowieść o małym dziecku i jego marzeniach.
Rozważanie wartości rad ewangelicznych jako celu i środka, z podkreśleniem ich znaczenia dla duchowego rozwoju.
Przykład z drogi do Santiago de Compostela jako ilustracji rad ewangelicznych i ich wartości.
Podsumowanie i zakończenie rozmowy, z podkreśleniem siły i prostoty Rad Ewangelicznych.
Rozmowa kontynuuje omówienie pojęcia czystości i pożądania, w tym zastosowania tych pojęć w relacjach i pragnieniu Boga.
Analiza Kazania na górze, w tym omówienie pojęcia bezinteresowności i jego znaczenia dla królestwa Bożego.
Przedstawienie przykładów idealizmu w początkach chrześcijaństwa, w tym opis pierwszych podejść do komunizmu.
Rozmowa kontynuuje temat świątyń ewangelicznych, skupiając się na znaczeniu ślubów i konsekwencjach ich złożenia, takie jak ubóstwo i czystość, które promują wartości duchowe i relacje autentyczne.
Maria od Eucharystii omawia naśladowanie Chrystusa jako kluczowy aspekt rad ewangelicznych, podkreślając, że to naśladowanie jest obustronne i daje wolność duchową.
Rozmowa koncentruje się na rozwoju duchowym i sposobach radzenia sobie z słabościami, podkreślając, że even w słabości jest możliwość wzrostu i wiarygodności Bożej pomocy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Co jest istotą rad ewangelicznych? Czy są skierowane do wszystkich czy tylko do wybranych? Dlaczego z Ewangelii tak trudno wyprowadzić duchowy plan minimalny? Czy pożądanie może być dobre? Po co ślubować rady ewangeliczne, jeśli można po prostu nimi żyć? Co miał na myśli Jezus, mówiąc o Królestwie Bożym? I czy jest to projekt nadal atrakcyjny?
O wspólnym korzeniu różnych form konsekracji opowiada Maria od Eucharystii, mieszkająca w Niemczech lekarz pediatra i neonatolog, należąca do Świeckiego Instytutu Karmelitańskiego Elianum.
—
Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
Smak Karmelu na Patronite
—
Wprowadzenie
Istota rad ewangelicznych
Rady ewangeliczne a konsekracja
Ewangeliczny maksymalizm
Czy Ewangelia potrzebuje prawa?
Gdzie leży wartość rad ewangelicznych?
Rady ewangeliczne jako cel czy środek?
Dobre i złe pożądanie
O co chodzi w Królestwie Bożym?
Po co ślubować życie radami ewangelicznymi?
Aktualność rad ewangelicznych
Słabość bez hipokryzji