Leśne opowieści. Wiosna w lesie. (sam głos)
UWAGA!To jest ten sam tekst jak w epizodzie nr 25 - tylko bez dodatkowych dźwięków przyrodniczych w tle :)
Mrówki zbierają te nasiona po lesie i znoszą do mrowiska, gubiąc niektóre z nich po drodze. W ten sposób te drobne, pracowite owady rozsiewają wiele roślin leśnych. Zwinka rozbójniczka. Zwinka leżała na wygrzanym w słońcu kamieniu. Ach, jak było przyjemnie. Zwinka czuła, jak szybko krąży w niej krew, jak ją przenika miłe ciepło promieni słonecznych. Jej brunatno-szare barwy upodobniały ją do kamienia. Niełatwo było dostrzec leżące nieruchomo zwierzątko. Na zwisającej nad kamieniami trawie przysiadł motyl, bielinek kapustnik.
Ulubiony przysmak zwinki. Nagłym rzutem skoczyła, chwytając zdobycz. Nie wiedziała smukła jaszczureczka, że oddała w tej chwili wielką przysługę jakiemuś ogrodnikowi pielęgnującemu w ogrodzie grzędy kapusty. Z jajeczek złożonych przez bielinka wylęgłyby się zielone gąsienice zjadające liście kapuściane. Zwinka znowu ułożyła się na słońcu. Czatowała na nową zdobycz. Jak to dobrze, że już minęła zima. Kiedy tylko zrobiło się cieplej, zwinka wyszła ze swojej zimowej norki, gdzie spała z kilkoma towarzyszkami. Słońce daje jej siłę, pobudza do ruchu. W dni pochmurne, wieczorem i rano, gdy jest chłodniej, zwinka czuje się ociężała, ale niech tylko słońce zaświeci, uwija się szybko i zwinnie.
Nie darmo ją zwinką nazwano. Cyk, cyk. Rozległo się cykanie polnego konika. Zwinka rzuciła dookoła bystrym oczkiem. Wielki zielony pasikonik siedzi na mocnym źdźble trawy i pociera jedno przednie skrzydełko o drugie. Szybki skok I otwarty szerokopyszczek zamyka się pusty. Pasikonik nie mniej szybki od zwinki, odbił się od trawy i z rozwiniętymi skrzydłami uniósł się w powietrze. Zawiedziona zwinka rusza na poszukiwanie nowej zdobyczy. Nie pójdzie daleko, bo jaszczurki nie lubią opuszczać stron rodzinnych. Dochodzi tylko do pobliskiego stawku i pije wodę. Tu dojrzały ją brodzące w wodzie dzieci.
– Jaszczurka, łapcie, łapcie! – rozległy się krzyki. Kiedy tak prędko ucieka? Trzymaj za ogon. Za ogon nie wolno, zawołała Joasia. Dlaczego? Bo ci zostanie w ręce. Jak to? Odleci? A jaszczurka może żyć bez ogona? Posypały się pytania. Tak, ogon odrośnie, ale nie będzie już taki ładny i długi. A jaszczurka nie będzie mogła tak zwinnie biegać jak teraz. To już lepiej zostawmy ją w spokoju. Zwinka tymczasem zmykała od tej krzyczącej gromady olbrzymów. W swojej wędrówce natrafiła na miejsce, które wydało jej się odpowiednie do założenia gniazda. Czerwiec blisko, czas pomyśleć o dzieciach.
W małym dołku wprost na ziemi złożyła Zwinka kilkanaście jajeczek i pozostawiła je bez opieki. Jaszczurki nie wysiadują jajek jak ptaki. Ogrzeje je słońce, a małe jaszczurki zaraz po wyjściu z jajek umieją sobie same radzić. Nawet lepiej, jeśli nie spotkają swojej mamy, bo mogłaby je zjeść, nie pamiętając, że są jej dziećmi. Zwinka, jak każda jaszczurka, prowadzi rozbójniczy tryb życia. Zjada owady, drżdżownice, ślimaki, pająki, jajka jaszczurek i węży, co się da. Ale ma też i wrogów, na przykład jeża, tchórza i łasice, przed którymi ucieka co siły w nóżkach, bo jej słabe ząbki i pazurki nie są dość skuteczną obroną przeciwko większym stworzeniom.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
UWAGA!To jest ten sam tekst jak w epizodzie nr 25 - tylko bez dodatkowych dźwięków przyrodniczych w tle :)