Dzieci z Bullerbyn. Cz. 12
Przedstawiam Wam DWUNASTĄ już część "Dzieci z Bullerbyn". W związku z tym, że były komentarze z prośbą o nazwy rozdziałów, doszłam do wniosku, że to mogę uzupełnić, zaczynając od dzisiejszego odcinka. Sukcesywnie postaram się uzupełniać również w odcinkach już opublikowanych, ale ze względów technicznych aktualizacja taka, najprawdopodobniej, będzie możliwa tylko w opisach do odcinków na YouTube. Dzisiejsze to: 🔘 SKRZYNIA MĘDRCÓW 🔘 LASSE POLUJE NA DZIKIE BAWOŁY 🔘 NOC ŚWIĘTOJAŃSKA W BULLERBYN Miłego słuchania i zapraszam na niedzielę!😊😎
Ptasie jajka? O, widzieliście je przecież tyle razy! Powiedział Bosse, który czasami trochę wolno myśli. Wówczas Lasse spojrzał na niego ze złością, a Bosse nareszcie zrozumiał, o co chodzi. – Dobrze, oczywiście, możemy obejrzeć ptasiejajka – zgodził się z okropnie chytrą miną. I chłopcy poszli sobie wolniutko, żebyśmy niczego nie podejrzewały. My zaś czym prędzej pobiegłyśmy do mamy Ollego i powiedziałyśmy jej, że chcemy tylko wziąć coś z pokoju Ollego. I wbiegłyśmy pędem na schody. I przelazłyśmy po lipiec do pokoju Lassego i Bossego i pobiegłyśmy pędem na strych, gdzie schowałyśmy się za ubraniami.
Nie mogliśmy jednak jeść pierożków na zimno, bo mieliśmy taką masę naleśników. Anna i Britta przyniosły ze sobą obwarzanki, jakie zwykle piecze ich mamusia. Są bardzo smaczne. Spróbowaliśmy ich wszyscy. W końcu został tylko jeden obwarzanek, a Bosse strasznie, strasznie chciał go dostać, bo on okropnie lubi ciastka i cukierki. Olle był trochę zły, że nikt nie chce jeść jego pierożków. Brytcie widocznie zrobiło się go żal, bo powiedziała – Dostaniesz obwarzanek, Bosse, musisz jednak naprzód zjeść pierożki Ollego. Bosse już był najedzony, lecz zabrał się do pierożków, bo tak bardzo chciał dostać obwarzanka.
Ten zły baran nazywa się Urlik. – Wielkie nieba! – krzyknęła Anna. – Zapomniałam zupełnie o Urliku! Myślę, że Urlik uważa, że to okropne, że ludzie wiążą go i kładą do łódki, a wszystkie jego żony i jagnięta stoją i przypatrują się. Z pewnością nudzi mu się też chodzić zawsze samemu po wyspie. Tym razem był z pewnością bardziej zły niż zwykle. Pochylił głowę i ruszył pędem na nas, bodąc na wszystkie strony. Ollego uderzył tak mocno, że się przewrócił. Olle zerwał się jednak szybko i umykał jak gdyby się paliło. My także zaczęliśmy uciekać. Bosse, Anna i Britta wleźli na wysoki kamień, a ja i Olle na drzewo.
O tym, za kogo się wyjdzie za mąż. Britta, Anna i ja miałyśmy wielką ochotę przeleźć przez dziewięć płotów, chociaż zdecydowałyśmy już dawno, za kogo wyjdziemy za mąż. Ja wyjdę za Ullego, a Britta i Anna za Lassego i Bossego. Czy masz zamiar przeleźć przez dziewięć płotów? spytał Lasse Britty. Proszę bardzo, możesz to zrobić. Jeśli o mnie chodzi, możesz to zrobić, ale niech ci się przyśni kto inny, nie ja. Bardzo cię o to proszę. Nie dlatego, żebym wierzył w przesądy, ale może to trochę pomoże. Miejmy nadzieję, powiedział Bosse. Tak, trzeba mieć tę nadzieję, przyznał Olle.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Przedstawiam Wam DWUNASTĄ już część "Dzieci z Bullerbyn".
W związku z tym, że były komentarze z prośbą o nazwy rozdziałów, doszłam do wniosku, że to mogę uzupełnić, zaczynając od dzisiejszego odcinka.
Sukcesywnie postaram się uzupełniać również w odcinkach już opublikowanych, ale ze względów technicznych aktualizacja taka, najprawdopodobniej, będzie możliwa tylko w opisach do odcinków na YouTube.
Dzisiejsze to:
🔘 SKRZYNIA MĘDRCÓW
🔘 LASSE POLUJE NA DZIKIE BAWOŁY
🔘 NOC ŚWIĘTOJAŃSKA W BULLERBYN
Miłego słuchania i zapraszam na niedzielę!😊😎