Bajki i baśnie Świata. Żaba za męża - baśń koreańska
No niby motyw znany, "oklepany" wręcz, ale... Chciałabym abyśmy przyglądnęli się tej niby znanej historii z zupełnie innej perspektywy - tym razem koreańskiej😎 Aby dokonać tego jakże karkołomnego zabiegu (😉)sięgnęłam ponownie do książki Williama Elliota Griffisa (ktoś lubi podwójne literki 😎😉) i w jego zbierze natrafiłam na taka właśnie historię. Jak Koreańczycy zamieniają się w żabę? 😉 Zapraszam do posłuchania😊😎 i oczywiście subskrybowania kanału (na YoyTube też)- najlepiej od razu, nim się sama w żabę zmienię😉 (spokojnie - nawet wtedy będę bajki czytać, tylko trochę więcej rechotać😉🤣)
Brak stawu i ryb oznaczał brak wody dla pól ryżowych. Przerażonym myślą, że może zginąć z głodu lub że będzie musiał opuścić swój stary dom i zostać nędzarzem, Puck spojrzał znad brzegów dół, chcąc znaleźć źródło wszystkich problemów. W płocie pośród kamieni dostrzegł olbrzymią żabę, ogromną jak słoń. Patrzyła na niego, mrugając przy tym ogromnymi, okrągłymi ślepiami. Wściekły rolnik wybuchnął, oskarżając płaza o okrucieństwo, polegające na zjedzeniu wszystkich ryb i wypiciu całej wody, przez co jemu i jego żonie grozi śmierć głodowa. Następnie zaczął przeklinać cały żabi ród, a w szczególności linię żeńską.
Poza tym znajdowały się tam również inkrustowane szafki, wieszaki na ubrania oraz szafy, a przede wszystkim lustro z polerowanego metalu, wyglądające niczym jesienny księżyc w pełni, przy którym pani Pak nabrała ochoty spędzać każdą chwilę. Nigdy w życiu nie widzieli tak pięknych dziewcząt, jak te cztery lub pięć, które tańczyły, śpiewały i wygrywały niezwykle cudowną muzykę. Rozpakowywanie pudeł trwało nadal. Na stołach wykonanych z jadeitu i najlepszego drewna sandałowego rozstawiono obfite posiłki oraz wino. Niedługo potem pod dłońmi z ręcznych stolarzy i dekoratorów na miejsce olejowanego papieru na podłogach Zakrywającego stare cegły i popękane kamienie ułożone nad kanałem kominowym oraz zadymionych krokwi i kiepsko wytapetowanych glinianych ścian wzrósł nowy dom.
Pani Pak upierała się, że na całym świecie nie ma takiego dziewczęcia jak córka szlachcica. Można było zauważyć, że pan Żaba okazuje szczególne zainteresowanie panną brzoskwinią Pom. O której tak ochoczo rozprawiała starsza pani. Po niemal tygodniowym życiu w luksusach, państwu Pak wydawało się, że mieszkają w raju, czyli miejscu, o którym często prawili kapłani. Jednak radość pana Paka trwała do chwili, aż żaba poinformował go, że zamierza się ożenić i to właśnie on ma znaleźć mu żonę. Co gorsza, farmer dowiedział się, że żaba nie poślubi nikogo innego poza panią brzoskwinią, córka Poma, słynącą ze swojego piękna i wdzięku.
Człowiek ten miał dwie córki, mężatki. Natomiast trzecia, najmłodsza i najpiękniejsza, panna brzoskwinia, miała 18 lat. Przybywszy do wspaniałej rezydencji Pomów, pan Pak opowiedział o bogactwie, potędze i sławie zalotnika, jego wysokim stanowisku i związanych z nimi obietnicach, a także o tym, jak uszczęśliwił parę staruszków. Słysząc pierwszą wzmiankę o bogactwie oraz potędze, czcigodny Pom nadstawił uszu i bardzo się zainteresował. Pak zaś nie przestawał wychwalać jego przyszłego zięcia. Z jakiego pochodzi rodu? Zapytał pan Pom. Tutaj Pak miał pewien dylemat.
Będąc pod wielkim wrażeniem, pan Pom wyraził w końcu zgodę, aby jego córka została narzeczoną żaby. Nie powiedział jej jednak, kim jest przyszły mąż. W godzinie, kiedy się przygotowywała, pojawił się sznur pięknych koni i osłów z palankinami pełnymi prezentów dla panny młodej i jej rodziny. Poza pudełkami z jedwabnymi sukienkami i perfumami, kapeluszami i elementami wyposażenia kobiecego buduaru, na pannę młodą czekały zastępy dziewcząt. Ubrały pannę brzoskwinie w najpiękniejsze szaty i zaczęły ją czesać. Używając satynowych kokardek, stelaża, srebrnych spinek do włosów z jadeitowymi końcówkami rozet i kwiatów, ufryzowały ją tak, że długi na ponad stopę kok wystawał jej na czoło,
Ledwo wypowiedział te słowa, a u drzwi pojawił się leśniący srebrem powóz z końmi. Książę skłonił się nisko przybranym rodzicom i wraz z żoną opuścił dom. Po czym oboje zniknęli wśród chmur. Od tego czasu na niebie można dostrzec nową, podwójną gwiazdę. Koniec.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
No niby motyw znany, "oklepany" wręcz, ale...
Chciałabym abyśmy przyglądnęli się tej niby znanej historii z zupełnie innej perspektywy - tym razem koreańskiej😎 Aby dokonać tego jakże karkołomnego zabiegu (😉)sięgnęłam ponownie do książki Williama Elliota Griffisa (ktoś lubi podwójne literki 😎😉) i w jego zbierze natrafiłam na taka właśnie historię.
Jak Koreańczycy zamieniają się w żabę? 😉
Zapraszam do posłuchania😊😎 i oczywiście subskrybowania kanału (na YoyTube też)- najlepiej od razu, nim się sama w żabę zmienię😉 (spokojnie - nawet wtedy będę bajki czytać, tylko trochę więcej rechotać😉🤣)