#87: Dyscyplina rozczarowań.
Nie lubimy siebie w nieudanych chwilach, co nie? Postanowienie redukcji wagi nie wyszło, słaby miesiąc w pracy, nieudźwignięta rozmowa z nastoletnim dzieckiem, przegrany mecz/turniej amatorskiego sportu. Wymieniać można tak w nieskończoność. Wygląda, że ważne zobowiązania wobec siebie to droga od jednej porażki do drugiej. Czyli pasmo mniejszych albo większych rozczarowań. Podkopują wiarę w sens starań i odbierają chęć onsekwentnejrealizacji planów.Zarządzanie takimi zdarzeniami, kontrola swojego nastroju w chwilach słabości wymaga jakiegoś sensownego mechanizmu. Oto moja propozycja, czyli: dyscyplina rozczarowań: 5 kroków - od porażki do działania: Czytaj na: https://bizlab.pl/mixture
Nie lubimy siebie w nieudanych chwilach, co nie? Postanowienie redukcji wagi nie wyszło, słaby miesiąc w pracy, nieudźwignięta rozmowa z nastoletnim dzieckiem, przegrany mecz/turniej amatorskiego sportu.
Wymieniać można tak w nieskończoność. Wygląda, że ważne zobowiązania wobec siebie to droga od jednej porażki do drugiej. Czyli pasmo mniejszych albo większych rozczarowań. Podkopują wiarę w sens starań i odbierają chęć onsekwentnejrealizacji planów.
Zarządzanie takimi zdarzeniami, kontrola swojego nastroju w chwilach słabości wymaga jakiegoś sensownego mechanizmu.
Oto moja propozycja, czyli: dyscyplina rozczarowań: 5 kroków - od porażki do działania:
Czytaj na: https://bizlab.pl/mixture