Po piśmie
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected] Lewestam
Jak przetrwać, kiedy nic już nie ma sensu? Jack Drogi Jacku, jak nie wiadomo co myśleć, to trzeba opowiadać bajki. No więc, był sobie raz kot wynalazca. Nazywał się Jan Kotomucen, czy Mutokocen, źródła są niejasne. Kot uwcieszył się estymą swojej kociej grupy ze śmietniska, bo dzięki niemu życie stada wyraźnie się poprawiało. Na przykład wymyślił on proszek na pchły, a kiedy zaprezentował ten wynalazek, wódz kociej grupy z dumą miauczał ze śmietnika do zgromadzonych kotów. Ha! Teraz czas, jaki spędziliśmy na walce z pasożytami, możemy poświęcić na łowienie myszy. Miau, miau!
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.
Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected]
Karolina Lewestam