Losy skazanych w Procesie Szesnastu
Porwani w marcu 1945 przez agentów NKWD przywódcy Polskiego Państwa Podziemnego w czerwcu tego samego roku zostali przez postawieni prze sądem kapturowym w Moskwie. Po sfingowanym procesie, który miał na celu skompromitowanie przywódców Państwa Podziemnego zapadły wyroki więzienia. Cześć z Szesnastu została dość szybko zwolniona, część uniewinniona, ale wielu zmarło w sowieckich celach. O losach Szesnastu opowiadają prof. Rafał Habielski i Andrzej Mietkowski
To odtworzona na falach wolnej Europy mowa sowieckiego obrońcy z 1945 roku. Teraz, kiedy na jaw wyszła cała zbrodnia i zdradziecka działalność tego faszystowskiego generała, kiedy widzimy ogrom jego winy, jasnym się stało, że mój klient był otumaniony przez tego bandytę, przez niego prowadzony i że cała odpowiedzialność, a więc i konieczność kary spada na tego faszystowskiego pachołka. Sowiecki wymiar sprawiedliwości w pełnej krasie. Tak, to trudno sobie wyobrazić, ale to jest język nie oskarżyciela, nie prokuratora, tylko obrońcy. Bez względu na to, jakie są jego intencje, można się zastanawiać po tych słowach. Witold Pronobis z wolnej Europy lata później, w 1989 roku przypominał okoliczności śmierci Okulickiego, których nie ujawniła Moskwa, do których doszli wyłącznie badacze zachodni, emigracyjni historycy.
Nie powrócił z Moskwy delegat rządu na kraj Jan Stanisław Jankowski. Dwa ostatnie lata, 43-45, był przedstawicielem rządu londyńskiego w okupowanej Polsce i stał się też ofiarą procesu moskiewskiego. Rekonstruuje, odtwarza jego losy Witold Pronobis z Wolnej Europy. Jan Stanisław Jankowski Do 1952 roku przebywał w tej samej 63. celi Łubianki wspólnie z Bieniem i Pajdakiem. W 1952 roku przewieziono ich do innego więzienia w Ładymirze, czyli Włodzimierza nad Klaźmą, gdzie warunki bytowe okazały się o wiele gorsze od dotychczasowych. Pozostał tam prawdopodobnie do śmierci.
Data śmierci Jankowskiego, jeśli ona rzeczywiście jest prawdziwa, marzec 1953, to jest czas zupełnie inny niż czas, w którym został aresztowany. Społeczeństwo jest spacyfikowane, nie ma żadnej opozycji, nie ma żadnego podziemia. Natomiast z perspektywy Związku Sowieckiego, tak trochę jak mówił o tym Witold Pronobis, wygodniej czy naturalniej jest, żeby ta osoba została na zawsze w Związku Sowieckim i nigdy do Polski nie wróciła. Pronobis opowiadał też o losach Stanisława Jasiukowicza, pseudonim Opolski. To był też polityk przedwrześniowy, wiceprezes Stronnictwa Narodowego, poseł na Sejm, rocznik 1882.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.