Ślady. Święty Szarbel
W śladach rozmawiamy o świętym Szarbelu, którego życie i dzieło fascynuje coraz więcej osób na całym świecie, w tym również mieszkańców Śląska. Agnieszka Loch zaprosiła do studia Radia Katowice osoby, którym jego duchowość jest szczególnie bliska: prof. Uniwersytetu Śląskiego Aleksandrę Bańkę oraz Ewę Paliczkę i Marzenę Hink ze wspólnoty Rodzina św. Szarbela.
Agnieszka Loch zaprosiła do Radia Katowice osoby, którym jego duchowość jest szczególnie bliska. Profesora Uniwersytetu Śląskiego Aleksandra Bańkę oraz Ewę Paliczkę i Marzenę King ze wspólnoty Rodzina Świętego Szarbela. Ale to za parę chwil, a teraz proszę posłuchać kilku wybranych informacji z życia Kościoła. Śladami wydarzeń Papież Leon XIV jako pierwszy w historii następca św. Piotra uczestniczył w sobotę w wodnej procesji na jeziorze Albano w Castel Gandolfo z okazji święta Matki Bożej Patronki Jeziora. Twojej miłującej opiece powierzamy wszystkie narody ziemi.
Dodał również, że wydarzenia te pokazują solidarność ludzi chcących walczyć o godność, wspólne dobro oraz prawdę. W tych wydarzeniach obecny był także Kościół, nie tylko poprzez konkretne wsparcie strajkujących, ale przede wszystkim przez modlitwę i przypominanie, że człowiek nie może być zniewolony. Przypomniał przewodniczący konferencji Episkopatu Polski, Wskazał też na rolę jaką odegrał Kościół w porozumieniu między strajkującymi, a władzą Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Kościół w Polsce szykuje się do rozszerzenia roli osób świeckich w katechezie parafialnej, przygotowaniu wiernych do sakramentów i działalności duszpasterskiej.
W odróżnieniu od katechety szkolnego, który prowadzi lekcje religii według programu nauczania i zasad obowiązujących w szkole, katechista przyjmuje stałą posługę kościelną. Zakres jego posługi wykracza daleko po zaprowadzenie spotkań w salce parafialnej. Na zlecenie proboszcza ustanowione osoby będą mogły między innymi przygotowywać rodziców i chrzestnych do chrztu dziecka, wspierać katechumenów, uczestniczyć w formacji dzieci, przed pierwszą komunię młodzieży, przed bierzmowaniem narzeczonych i rodzin. To były wydarzenia z życia Kościoła, a za chwilę Agnieszka Loch i jej goście.
Jak wspólnota, rodzina Świętego Szarbela działa na co dzień? Bo wiem, że teraz była mała przerwa wakacyjna i od września ruszacie z nowym sezonem. Tak, taką bazą funkcjonowania jest oczywiście pewien rytm roku formacyjnego, czyli rodzina Świętego Szarbela to nie jest taka wspólnota typowo tylko pobożnościowa, prawda? Spotykamy się po to, żeby się powiedzmy modlić, czy żeby jakoś celebrować kult Świętego Szarbela. Chodzi przede wszystkim o to, żeby wejść głębiej w taką tożsamość bycia chrześcijaninem, w świadomość tego, czym jest Kościół, czym jest dojrzałe życie wiarą w Kościele. Więc to zakłada pewien program formacyjny.
Program formacyjny wiąże się z comiesięcznymi spotkaniami, przynajmniej raz w miesiącu. Są niektóre wspólnoty, tak jak ta tak zwana wspólnota matka, którą tworzymy w Tychach, która spotyka się dwa razy w miesiącu. Natomiast minimum dla wszystkich wspólnot jest ten raz w miesiącu, kiedy spotykamy się po to, żeby się wspólnie modlić, celebrować liturgię, uwielbiać, ale także formować się wedle konkretnego programu, który Jest rozłożony na konkretne lata i który ma prowadzić członków tej wspólnoty do bardziej świadomego, pogłębianego życia wiarą, do takiego dojrzałego chrześcijaństwa, dojrzałej odpowiedzialności za Kościół, dojrzałego samorozumienia siebie, dojrzałego przeżywania też właśnie wiary i oprócz tego rozmaitych Nazywam się Szanon Maldonado i jestem założycielką Yowie, sklepu z upominkami inspirowanego sztuką i rękodziełem.
Oczywiście cały wieczór jest zaaranżowany ładnie muzycznie, modlitewnie. Staramy się to zrobić profesjonalnie, dobrze, po to, żeby ludzie mieli możliwość jednak przez te prawie trzy godziny przeżyć jakieś takie doświadczenie głębokie. Natomiast myślę sobie, że to trochę tak, że sam Święty Szarbel ściąga osoby z różnych miejsc. Każdy ma jakieś swoje historie, swoje doświadczenia, swoje tajemnice, można powiedzieć, ze Świętym Szarbelem, ponieważ To jest święty coraz bardziej popularny w Polsce, na świecie i sami się dziwimy temu, że jego aktywność i popularność jest tak duża. No i z drugiej strony chcemy się na to odpowiedzieć, ponieważ to jest pewnego rodzaju wyzwanie duszpasterskie, jeśli w Kościele, który jest w jakimś kryzysie dzisiaj też, patrząc na osoby odchodzące od wiary, na pewne przeobrażenie wewnątrz Kościoła, kiedy
Pojawia się coś takiego, co zaczyna spajać, łączyć ludzi, rozpalać gdzieś wiarę, to trzeba ten znak odczytać. Niewątpliwie takim znakiem dla Kościoła dzisiaj jest Święty Szarbel, że Bóg coś chce przez niego powiedzieć. W związku z tym staramy się za tym podążać po prostu. W tym roku tą część modlitewną naszego Wieczoru Szarbelowego rozpoczęliśmy litanią do Świętego Szarbela i tutaj pięknie wyszła forma śpiewana tej litanii. Pojawiły się dwie pieśni, które zostały skomponowane i stworzone na podstawie orędzi Świętego Szarbela. Czym są orędzia Świętego Szarbela? Orędzia Świętego Szarbela są to informacje czy przekazy, które Święty Szarbel przekazuje za pośrednictwem Raimonda Nadera.
I w tym roku ukazała się książka w Polsce. Szarbel. Przesłanie dla świata. Dziękuję. O których opublikowana jest część tych orędzi. Przy czym też trzeba tu podkreślić, że żeby nie przyjął postać takiego, można powiedzieć, jakiegoś dziwactwa, nie? To chodzi o to, żeby też zrozumieć, że to są pewne doświadczenia duchowe, które są jak gdyby prywatnym doświadczeniem Rajmonda, ale jest ono na tyle dobrze przefiltrowane przez i nauczanie Kościoła, i przez taki, można powiedzieć, autorytet w postaci biskupów patriarchy maronickiego, Że ze względu na to, że są one budujące, jak gdyby wspierające, nie przesądzając w tej chwili o ich nadprzyrodzonym, czy nie nadprzyrodzonym pochodzeniu, ale ze względu na to, że mają ten charakter taki umacniający, wspierający, rozjaśniający, budujący, prawda?
To sam Patriarcha Maronicki, kardynał Beszara Butrozda i wydał taką zgodę na to, żeby one były upublicznione. I faktycznie ja zajmując się też naukowo trochę taką można powiedzieć filozofią duchowości czy filozofią mistyki, rozumiejąc jak złożonym procesem i skomplikowaną sprawą jest coś takiego jak jakaś forma duchowego doświadczenia, za którym idzie orędzie, Osobiście jestem jakoś tak pod dużym wrażeniem mądrości, prostoty, głębi, można powiedzieć duchowej wartości tego tekstu, który jakby finalnie wychodzi z ręki Raymonda. Więc nawet jeśli ktoś, nie wiem, bo może tak w Kościele nie uznawać czegoś takiego jak takie prywatne duchowe doświadczenia,
Dobry wieczór raz jeszcze. W dzisiejszych Śladach gościmy rodzinę Świętego Szarbela, Aleksandra Bańkę, Ewę Paliczkę i Marzenę King. Przed przerwą wyjaśnialiśmy, czym zajmuje się rodzina Świętego Szarbela. Wyjaśnijmy też, kim są Maronici, bo używamy tego określenia. Kościół maronicki to jest kościół katolicki, od razu powiedzmy sobie o tym, czyli między nami a maronitami tak zwanymi nie ma żadnych różnic, jeśli chodzi o doktrynę, o dyscyplinę kościelną, czyli nie tylko uznają autorytet papieża, ale też są właśnie w pewnej jedności z Rzymem i nasza liturgia No i właśnie, tu się różnimy. Różnimy się sposobem odprawiania liturgii, albo też mówię inaczej, tym takim naturą rytu.
Ryt liturgiczny w kościele maronickim, to jest tak zwany ryt wywodzący się z okolic Antiochi, z syryjsko-antiocheński, a więc stary, wynikający z faktu, że Maronici jako pewna społeczność pojawili się właśnie na Bliskim Wschodzie, czy tam się ukonstytuowali. Natomiast my w kościele katolickim, rzymskokatolickim, no zasadniczo jesteśmy w rycie łacińskim, prawda? I teraz dlatego, że ten ryt jest inny i ze względu na pewne historyczne konteksty powstania w ogóle społeczności maronitów w V wieku, no to mówimy o kościele maronickim czy też kościele katolickim maronickim. Natomiast mówimy o tym dlatego właśnie, że Święty Szarbel, święty kościoła katolickiego był właśnie katolikiem obrządku maronickiego.
Ewa, byłaś tam już? Tak, już byłam wielokrotnie i za każdym razem wracam z niesamowitą radością. Liban stał się poniekąd moim drugim domem, takim drugim krajem. Pierwszy raz, jak tam pojechałam, to oczywiście wiedziałam, dlaczego tam jadę. Głównie po to, żeby poznać miejsca, które były związane ze Świętym Szarbelem. Uczestniczyłam w pielgrzymce, którą właśnie Olek prowadził. Tam zresztą poznaliśmy się. Opowiadał właśnie o tych miejscach, opowiadał o Świętym Szarbelu i była to rzeczywiście niesamowita rzecz, że mogliśmy dotknąć wręcz tych miejsc, ponieważ wiele tych rzeczy to są jakieś skały albo kościoły, które de facto pamiętają Świętego Szarbela, więc jakby ta świadomość, że chodzisz śladami czy drogami, którymi też podążał Święty Szarbel, czy jesteś w miejscach, w których on był, tam się czuje tego ducha. Sam sposób, w jaki Libańczycy okazują, czy w jaki sposób celebrują mszę, to jedno, ale w jaki sposób też okazują szacunek do swoich świętych jest niesamowity.
Co to za olej? Olej Świętego Szarbela to jest taki olej błogosławiony, czyli sakramentalium, tak to w kościele nazywamy. Olej błogosławiony w pewnym takim rycie, czyli kościół maronicki, w sadzie mnisi zakonu libańskich maronitów, do którego należy święty Szarbel. Dla upamiętnienia pewnych konkretnych historii życia Świętego Szarbela, między innymi faktu, że z jego ciała po śmierci wydzielała się przez 67 lat taka oleista, surowiczna substancja, która w sposób niewytłumaczalny naukowo pojawiała się. I był to taki znak błogosławieństwa, też świętości tego człowieka, którego ciało się przez tyle dni rozkładało. Więc tak naprawdę na pamiątkę tego wydarzenia my nisi błogosławią olej, błogosławią go w takim specyficznym rycie zatwierdzonym w Kościele Maronickim.
Tutaj nie jest jakaś w tym magia, prawda, natomiast jest głęboka symbolika, że ten olej, on nie działa sam z siebie, natomiast kiedy mamy wiarę i wierzymy w to, że poprzez błogosławieństwo jest to pewien znak powierzenia się też Bogu i też z drugiej strony działania Bożej łaski, To, kiedy modlimy się np. o uzdrowienie, o zdrowie, to możemy tym olejem też namaszczać czy siebie, czy innych. I to jest wyraz takiej naszej wiary, wyrażony właśnie przez to, że używamy sakramentaliów. W Kościele to jest praktyka powszechna, a Święty Szarbel ma takie swoje sakramentarium w tym momencie, czyli właśnie błogosławiony olej, który przywozimy z Libanu, ponieważ zakon libański marytów zastrzegał sobie pewne prawo do błogosławienia tego oleju w tym rycie po to, żeby No, nie dopuszczać tych rozmaitych nadużyć, które się też często pojawiają.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podajemy temat programu i przedstawiamy gościa programu.
Przedstawiamy informacje z życia Kościoła, w tym wizyty papieskie i rok szkolny 1980.
Podsumowujemy informacje i przejście do rozmowy o Świętym Szarbelu.
Opisujemy orędzia Świętego Szarbela i ich znaczenie dla Kościoła.
Przedstawiamy motivację do podróżowania do Libanu i opisywane doświadczenia.
Opisujemy znaczenie i używanie oleju Świętego Szarbela w praktyce religijnej.
Przedstawiamy plany i formacje związane z Rodziną Świętego Szarbela.
Opowieść o podróży grupy młodych ludzi pielgrzymujących pieszo po Irlandii. Opowieść Agnieszki Loch o doświadczeniach i wrażeniach z podróży.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.