Mentionsy Mentionsy
Sekielski Sunday Night Live
Sekielski Sunday Night Live

Wojna elit

07.05.2023 ·1 godz 2 min

Dlaczego partii Kaczyńskiego nie spada poparcie? Czy PiS jest silne słabością opozycji? Jakie są największe grzechy tzw. liberalnych elit? O tym, ale nie tylko rozmawiają goście SSNL Witold Jurasz, były dyplomata, publicysta Onet, oraz dr. Mirosław Oczkoś specjalista od kreowania wizerunku.

Czyli porozmawiamy o wojnie plemiennej, ale skupimy się na tym, dlaczego opozycji nie idzie, czy PiS jest silny słabością opozycji, czego brakuje opozycji, co jest największym grzechem liberalnych elit. To nie będzie łatwa rozmowa, pewnie dla części z was, ale uważam, że warto o tym rozmawiać. No to zaczynamy. Punktem wyjścia, Witku, Jest twój skandaliczny po prostu artykuł. Straszliwy. Skandaliczny. Poddyktowany mi osobiście przez Jarosława Klaczyńskiego. Dostałem za to gigantyczny grant. Ukazał się w Onecie. Poproszę naszą producentkę Julię, aby wpięła...

A może mi się uda? O, to zaraz zrobię takie... Cyk! Widziałeś? Hyc! Ale jestem niezły, co? I teraz idę tutaj. Biorąc pod uwagę twój wiek. Czy możecie z nimi nie kpić? Proszę. Ale chciałem cię pochwalić, że wyczułeś dykcję liberalno-demokratycznie, liberalno-lewicowe. Jest już wklejone, możecie sobie, jeśli nie wpadł wam w oko wcześniej ten artykuł, warto go przeczytać i jak tylko go zobaczyłem, to wiedziałem, że będziemy o nim rozmawiać i jesteśmy, i rozmawiamy. Skrócę go. Poprawiaj mnie, gdybym nadinterpretował twój tekst. Tytuł jest taki. Liberalne elity wręczą PiS zwycięstwo wyborcze.

Przyczyn jest kilka. I Witold, stawiasz następujące tezy. Miałkość ideowo-programowa opozycji, polityków opozycji, a jednocześnie zasklepienie się liberalno-lewicowych elit w swojej takiej bańce, w swoim dobrym samopoczuciu, poczuciu wyższości nad innymi, przede wszystkim oczywiście nad PiS-em i jego wyborcami. To są twoje tezy. Ja powtarzam, to są tezy z artykułu Witolda. Możecie go sobie przeczytać. Jest link wklejony już. I stawiasz też tezę, że te liberalne elity w swojej zaciekłości są takie same, a może nawet gorsze, jak ta prawa strona.

Nie. Nie, to już za daleko poszedłem, tak? Nie. No ale miałkość programowa, ideowa, lenistwo intelektualne, opieranie się tylko na haśle anty-PiS plus poczucie wyższości elit liberalnych. Tak, dlaczego powiedziałem, że nie są takie same, dlatego że... A i to wszystko sprawi, że PiS wygra kolejne wybory. Czy będzie rządził, to jest inne pytanie, natomiast rzeczywiście żaden sondaż nie wskazuje na zwycięstwo opozycji. PiS wygrywa we wszystkich sondażach. Niekoniecznie oznacza to, że będzie w stanie stworzyć większość, ale biorąc pod uwagę ilość afer, bylejakość rządzenia PiSu, bo ja to nie piszę z punktu widzenia człowieka, który jest zwolennikiem PiSu,

Czego nie zrozumieli, co mniej inteligentni zwolennicy strony liberalnej, czyli znaczna część niestety. A, no bo jeszcze, żeby było jasne, dostałeś po głowie ostro. Tak, dostałem od czołowego liberała, czyli Romana Giertycha. Gratuluję liberalnym elitom, że tego pana przyjęli do, że tak powiem, swego szeregu. Otóż ja uważam, że ilość afer, demontowanie systemu demokratycznego, bo PiS demontuje system demokratyczny i dlatego nie można między nimi stawiać znaku równości między tymi stronami sporu. Przy równoczesnej sekularyzacji społeczeństwa, co widać bardzo wyraźnie po tym, że dzisiaj ledwie ponad połowa ślubów jest zawierana w Kościele, a ledwie 20 lat temu to było prawie 80%, czyli mamy bardzo wyraźną sekularyzację.

Wszystko powinno premiować opozycję, tymczasem tak się nie dzieje lub dzieje się w stopniu niedużym. I to się dzieje z kilku powodów. To się dzieje z powodu, którego nie nazwałem w tekście, to jeden z moich czytelników i bardzo przepraszam, ale nie zapisałem nazwiska, powinienem był, ale ujął to nawet zgrabniej niż ja to wiem. On powiedział tak, że opozycja nie proponuje Polakom żadnej innej niż nacjonalistyczna odmiany patriotyzmu. Ludzie chcą być patriotami, ale mają jedną propozycję. Mają czekoladowego orła z jednej strony, nadal. Z drugiej strony mają integrystyczny, nacjonalistyczny patriotyzm PiSu. I mają co do wyboru, wybierają sobie PiS. Druga sprawa. Jeżeli mówisz o tym poczuciu wyższości.

Otóż zdecydowana większość moich tekstów jest krytyczna wobec pisu. No więc jeżeli ja ośmieliłem się powiedzieć opozycji, no opozycja, szanowna, może to nie jesteś taka genialna, skoro przy tej ilości afer nie dominujesz. Ja się dowiaduję, że jestem PiS-owcem, to bardzo przepraszam, to kogo ja mam po przeciwnej stronie? No chyba nie intelektualistów, nie? Nie przesadzajcie z tymi elitami, pisze Jakub. W naszym Sejmie i Senacie od dawna nie ma elit, są bardziej jelity. Mirku, i teraz ty. Ale dobrze, dobrze, bo tekst jest bardziej... Ale wydaje mi się, że tekst był bardziej soczysty niż to expose teraz. Bo ja dopiero zacząłem. Chyba się przestraszył. Chyba się przestraszył swoich opinii. Z takim stłumikiem założyłeś rewolwer, tak dokręciłeś do tego.

Bo ja was lubię. Ja myślę tak. Ja mam się z tobą wspierać, a ty jesteś fajnym człowiekiem, no więc ja nie mogę wyostrzyć swoich tez. Ale to nie przeszkadza, dlatego że ja uważam po pierwsze, opozycja wygra te wybory, a przynajmniej będzie rządzić i te sondaże możesz sobie wsadzić, naprawdę. To jest jeden z nielicznych momentów takich, kiedy ludzie zaczęli kłamać w sondażach. Absolutnie. Bo jest taka presja. Po drugie... A co, terror PiS-owski jest? Ludzie się boją? Nie, dlaczego terror? Wiesz, przychodzi do Ciebie, nie wiem czy wiesz, jak bada... CBOS jest czy OBO? CBOS. Wiesz, jak wygląda badanie CBOS-u? Przyjeżdżam do Ciebie, nie wiem, nabielany, siadamy i przez dwie godziny ja Ciebie przepytuję, zadaję Ci pytania. A to tylko CBOS pokazuje, że PiS wygra?

Ale to wiesz, bo przez telefon różne rzeczy się dzieją. Jest Pegasus i tak dalej. Musielibyśmy pogadać. Ale to jest moja teza, może nieprawdziwa. Zobaczymy. Druga sprawa jest taka. Ja myślę, że jednak PiS pokazuje pogardę. Wy to traktujecie osobiście, bo was atakują jako redakcję. Ja nie jestem w redakcji żadnej. Mnie nikt nie atakuje. Nie, no atakuje, atakuje, atakuje, atakuje. Sekielscy znowu coś namieszali, tak? Nienawidzą kościoła i tak dalej. Podejście, ja bym zaczął, nie wiem, bo możemy nazwiskami opowiadać. Gliński, Terlecki chyba jest na pierwszym miejscu, jawnie gardzą ludźmi. A zaczęli, na przykład Terlecki pogardza od samego początku dziennikarzami w Sejmie na przykład. Dziennikarze do 8 lat dają sobie, dali sobie wmówić, że konferencja to jest wygłaszanie oświadczeń IWON,

Osobiście mnie codziennie gryzie to, że w Polsce jest demontowana demokracja. A kto demontuje tę demokrację? I nie jestem zadowolony z powodu tego, że PiS rządzi. Co nie znaczy dla jasności, że jako dziennikarz, jeżeli PiS w jednej na 10 rzeczy zrobi coś dobrego, nie napisze, że zrobi coś dobrego, bo to jest kwestia uczciwości dziennikarskiej. I mnie to rzeczywiście gryzie. I mam wrażenie, że znacznej części liberalnych elit to nie gryzie. Myślę, że gryzie. Ale nie, przepraszam. Do mnie po tym tekście dzwoniło dwóch takich koryfeuszy liberalnego salonu. Panów po siedemdziesiątce, którzy mi powiedzieli, że panie Witoldzie świetny, tak sobie pan, no pan może sobie na to pozwolić.

Po nazwisku. Symetrystów. Nie, nie, ale poczekaj, nie. Sekielski jest symetrystą? Konkretnie tak. Nie, nie, stop, ale stop, chwileczkę, chwileczkę, słuchajcie. Po pierwsze, co oznacza symetrysta? A czy, bo według mnie to jest dzisiaj obelga, więc nikt nie chce być uznany za symetryczny. Dobrze, co ja Tomku powiem, to ja zdefiniuję. Otóż Mariusz Janicki i profesor Władyka Sformułowali taką oto definicję symetryzmu, że symetryzmami są tacy ludzie, tacy dziennikarze, którzy mówią a PiS robi to, to, to złego, ale i stawiają znak równości.

Tylko, że dzisiaj to słowo jest używane jako bad na każdego dziennikarza, który jest uczciwym dziennikarzem. Tomek Sekielski jest uczciwym dziennikarzem. Nie jest tygodnikiem, który mówi, no wiecie, ten PiS to może nie jest taki zły, tylko jednoznacznie PiS krytykuje, a jednak jest nazywany symetrystą. Ja publikuję teksty, w których w absolutnie zdecydowanej większości krytykuje PiS, ale na przykład pisze, że zakupy zbrojeniowe dobrze, że się dzieją i też jestem już symetrystą. Ale to nie jest wina twoja, czy Tomka, czy Nisujka, tylko ludzie często różnych pojęć używają niewłaściwie. A to ty go użyłeś, a nie zdepniałeś. Ale nie dałeś mi szansy wytłumaczyć, co ja uważam za symetryzm.

Ale zaraz, porywczość, a symetryzm, to są dwie różne rzeczy. No dobrze, ale dlatego mówię, uważam się za porywczego dziennikarza i może idziesz za daleko w coś, ale nie zestawiasz tego w taki sposób, No dla mnie symetrystyczne, tak? No dobrze, ale to w takim razie ja Cię proszę po raz trzeci, żebyś mi podał przykład jednego symetrysty. Grzegorz Sroczyński jest symetrystą? Marcin Meller jest symetrystą? O, oczywiście. Marcin Meller jest bardziej pisowcem niż symetrystą. Marcin Meller jest pisowcem? Tak, tak. Myślę, że tak. Też został zagoniony trochę w taki kozi róg, dlatego że on zaczynał z innego poziomu. Nie straszcie pisem, przepraszam cię bardzo. A każdy kto miał dwie ręce i dwie nogi i trzy komórki, No widział już ten zalążek tego. Nie, proszę Państwa, nie schodźmy do dyskusji o tym... Bo personalia zawsze są, wiesz...

Liberalno-lewicowych. I teraz podyskutujmy o tym. Przestańmy gadać o tym, kto bardziej dostaje po głowie, kogo bardziej obrażają i kto jest symetrystą, a kto nie. Zastanówmy się zupełnie na poważnie, czy jest tak, że PiS jest dzisiaj silne tylko i wyłącznie słabością opozycji i czy właśnie to takie zadufanie i poklepywanie się po plecach i mówienie sobie, bo my jesteśmy demokratyczną opozycją i ponieważ racja moralna jest po naszej stronie, to w ogóle jest super i już nic nie musimy robić. To ja jeden przykład Tomku, jeśli pozwolisz, z tekstu. Otóż w tekście przypominam, jak wyglądała sprawa szczepienia się odpowiednio Krystyny Jandy i Leszka Millera.

No tyle. Po prostu tyle, bo to co ty powiedziałeś, to jest manifest postpolityki. Nie ma znaczenia program, nie ma znaczenia... No bo tak jest teraz niestety. A jaki program ma PiS? Bo to możemy podyskutować. Skoro media są... Ja mogę ci rzucić parę prostych haseł, bo to są proste hasła. A to nie jest program, nie? A ja się zgadzam z tobą, ale przynajmniej proste hasła mogę rzucić. No i to jest jakaś przewaga, bo przynajmniej mogę, a tu nie mogę. Przewaga jest w telewizji publicznej, w mediach, obajtka. Przewaga jest tak duża i to pole jest tak nieuczciwe tej walki. Ja nie mówię, że polityka jest uczciwa, bo to jest naiwnością sądzić. Nigdy tak zresztą nie sądziłem. Natomiast dysproporcja jest przerażająca.

Patrząc na to z boku, ja jestem politykiem, się nie wybieram do polityki jako takiej. Interesują mnie bardziej mechanizmy polityki różnej. To dysproporcja, która się pojawiła po 1989 roku jest porażająca. To znaczy jest tak nierówny układ sił. W czym jest tak nierówny układ sił? No właśnie w dostępie do mediów, w środkach finansowych. Nie, nie, no momencik, przepraszam cię bardzo. Ja pracuję w największym portalu w Polsce, czyli w Onecie i my jednak PiS-owskim portalem nie jesteśmy. Naszym konkurentem jest Wirtualna Polska. Ona również nie jest, mogę mieć zastrzeżenia, to są nasi konkurenci, ale, no przepraszam bardzo, to jednak nie jest on Media Obajtka. Jest jeszcze Interia. I tu bym polemizował już trochę z tobą. Może nie są Media Obajtka, ale czy tak Słuchajcie, mam wrażenie, że zaczynamy dyskutować o rzeczach oczywistych.

Przecież jest jasne, że obecna władza ma przewagę medialną, propagandową, finansową, zaplecze służb specjalnych i cały ciąg produkcyjny, jeśli chodzi o skazywanie wymiar sprawiedliwości, zarzuty prokuratorów itd. Mają wszystko w ręku. Boisko jest nierówne. Opozycja gra pod górkę jeszcze w dodatku. I ma małą bramkę hokejową. PiS musi bronić małej bramki hokejowej, a oni bronią podwójnej normalnej. Zmieniają się reguły gry w trakcie gry. Dokładnie. I to wszystko jest jasne. Ale teraz Mirku. Czy jednak, odkładając to na bok, bo to wiemy i to się nie zmieni, ta sytuacja się nie zmieni.

Że PiS jest zawyżony, tak? Tak, ewidentnie jest zawyżony PiS. Natomiast jakbyśmy uznali proporcje, tak, że powiedzmy, że i ten sondaż obywatelski, który też omawialiśmy tu kiedyś, no to teraz stoimy pod takim pręgierzem. Czy osobiste jakieś ambicje, nie wiem, widzenia czy coś jeszcze z innego, co powoduje, że nie można stworzyć tej jednej listy. Nie wspólnej, jednej listy. Ale możemy pójść dalej, bo jesteśmy już dalej dużo. Można znaleźć cztery punkty programowe i to ogłosić. Ja uważam, że to może jeszcze nastąpić. Natomiast pamiętajmy, że cokolwiek się pojawia, bo pojawiły się dwie takie rzeczy, z tego co pamiętam, które opozycja coś tam powiedziała, to PiS to przejął.

I być może, bo to, że są leniwi intelektualnie w większości przypadków, że nie było pomysłu, ja się zgadzam. Teraz nie zgadzam się wszyscy, że zrzucić... Kogo byś chciał zrzucić teraz z tych scen? Tuska chciałbyś zrzucić? Znaczy ja to napisałem? Nie, ja pytam się. Nie musisz pytać, dlatego że w tekście dokładnie napisałem, kogo należy zrzucić. Wymieniłem trzy nazwiska jako przykłady. Jandę trzeba zrzucić, tak? No to była symboliczna, bo ona nie jest oczywiście politykiem. Podałem to jako po prostu przykład przez zestawienie ze sprawą Leszka Millera. Wymieniłem Hannę Gronkiewicz-Walz z bardzo konkretnego powodu. I wymieniłem Sławomira Nowaka. Ale Nowak zdaje się, że siedzi chyba. Nie siedzi, ma mieć proces. Przecież jego nie siepacze z PiSu, tylko ukraińska służba antykorupcyjna dopadła.

Przeczytam, bo dowcipny jest jeden post. Dostajecie też po głowie równo. Równo. Ktoś, kto się podpisał... The 74... A dobra, 74 Pep. Tak, nie będę tutaj ten. Sekielski, pamiętam jak kibicowałeś PiS-owi w 2015 roku, kiedy tacy ludzie jak ja i tysiące innych wiedzieli już wtedy, co będzie w Polsce się działo. Nie mogłem uwierzyć w tę twoją naiwność. To jest ten śmieszny post? Nie no, jest śmieszny. Taki średnio śmieszny.

Śmieszny, bo to pokazuje, to jest jakby podsumowanie całej tej dyskusji. Ludzka pamięć tak funkcjonuje. Nie, tylko ktoś pisze. Ludzka pamięć, jako że Tomek Sekielski nie kibicował w 2015 roku. A że powiem więcej, nie kibicowałem ani PiS-owi, ani żadnej innej partii. W związku z tym, to nie jest dysfunkcja pamięci, tylko dysfunkcja mózgu. Wiesz, gdyby ktoś tak, tak mógł odczytać, to nie możesz mu tego zabranić, tak? Ja na przykład patrząc w lustro odczytuję, że jestem szczupły. Jesteś. Jesteś. Naprawdę jesteś szczupły. Mówimy ci to my dwa szczupli też bardzo. No dobrze. A mogę, przepraszam, jeszcze Mirka pomęczyć? Uwaga, Sekielski zawsze był platfonsem.

Jak? Platfonsem. Ładne. Oj, to jest ładne. A nie, to się platfusem mówiło. A nie, ale platfonsem. To miało ci się zrymować. Z Alfonsem. Dokładnie. O Jezu. Zdecydujcie się ludzie, czy jednak PiS, czy jednak Platforma. Nie, nie, to tak nie będzie. Co tak nie działo. No dobrze. Widzisz nowych liderów? Nie, zostawcie, wiecie co, bo mam wrażenie… O dobra, to jeszcze o nowych liderach. O nowej nadziei króciutko, bo słuchajcie, ja bym bardzo chciał, żebyśmy jednak jeszcze dzisiaj w tym programie… Porozmawiali o człowieku, który po prostu... Się kulą nie kłania. Się kulą nie kłania. O Zbigniewie? Tak. Niesie na swoich barkach Polskę, polskość, suwerenność, solidarność. To nie, to ja uważam, że to jest tak nędzący temat, że powinniśmy do niego płynnie przejść, dlatego że po prostu dla mnie możliwość rozmowy o ministrze Ziobro jest tak kojąca, że...

Ja też się zgadzam z zakupami, bo ja nie jestem zachwycony. No dobrze, okej, chwalisz PiS za to, że kupuje broń. A ja uważam, że za parę lat się okaże, że kupiliśmy za dużo, za drogo i nie w tym kierunku powinniśmy rozwijać armię. Nie szajs, co jest tym szajsem? Ale co ty opowiadasz? Błagam cię, co ty opowiadasz? Jezus Maria, proszę was. Który? Czołg K2 jest szajsem? Nie, wyrzutnia. Która wyrzutnia? No ta, co jest na bazie Polski robiona. Obawiam się, że mało konkretnie jesteś. Dobra, zostawmy. Bardzo was proszę. Tak. Bo nas więcej nie zaprosi. Nie, nie, nie. Co ty takie emocje dostarczamy? No tak, cudowne. Jak na grzybach. Tylko nie dajcie mi, naprawdę najmniej dzisiaj mówiłem, nawet się nie mogę wypowiedzieć w własnym programie.

Być może warto odpalić, nie wiem, w czerwcu, rozumiesz, że to jest kwestia tego, żeby czegoś nie spalić. Pytanie, gdzie masz zobaczyć tych liderów, nie wiem co widzisz, nie wiem z kim rozmawiasz, gdzie chodzisz. Tutaj są dwie rzeczy, po pierwsze trzeba wygrać wybory i to jest, bez tego nie ma w ogóle o czym gadać, to znaczy wszystkie idee, które tam są, jeżeli PiS będzie dalej rządził, nie wiem, z Konfederacją, z Ziobrą, To tak jak napisałeś, raczej 12 lat niż 4. Albo 16. Ja się zgadzam. Albo 16, why not? Natomiast trzeba by pożenić to, co Tomek mówi, że partnie się strasznie boją pozycyjne pokazać gabinet cieni, bo to zawsze było wyśmiane, że cieniasy itd.

I trzeba przygotować to swoje gardło, jest kilka metod takich ochrony strun głosowych, głośni, tam blablabla, ćwiczeń oddechowych, które pozwalają wyrzucić ten głos, nawet jak nie masz za dużego głosu, tam są mikrofony. A tutaj pokazało, że żywioł niestety nie jest żywiołem Pana Zbigniewa. Jeszcze jest metoda na Aleksandra Kwaśniewskiego. Nie wiem, czy zwróciliście uwagę. Aleksander Kwaśniewski miał taką zawsze metodę, że mówił tak. Liberalne elity. Elity, które kiedyś rządziły Polską. Polską, która jest naszą wspólną ojczyzną. Ojczyzną, którą rządzi PiS. PiS, który może wygrać najbliższe wybory. Wybory, które jak błędnie ocenia Mirosław Oczkoś, wygra opozycja.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.