#212 - FILIP I BIANKA CHAJZER PODCAST (2/3)
FILIP (I BIANKA) CHAJZER PODCAST: ślub, omówienie i drama. Bianka to już Chajzer. "Szczęście na kreskę" to kolejny (po "Niejednoznacznie pozytywny") bestseller byłem gwiazdy Dzień dobry TVN. Pozdrawiamy: Pudelek TV, Vogule Poland i Plotek. Drama, afera, plotki. Ale jazz! Gościnnie: Kaja Gołuchowska.Materiał zawiera lokowanie AROMALAB.#współpracabarterowa #aromalabMIKS/MASTERING: Vodecki MONTAŻ: HubertWesprzyj nas i dołącz na Patronite:https://patronite.pl/samiecbeta
I teraz? PODCAST 2 Dobra, już ślub, dzieci, już jestem gotowy. Wiesz, o co chodzi? Że jak w latach dwudziestych się zaręczasz, to jeszcze musicie przeżyć jakieś rzeczy wspólnie, nauczyć się pewnych rzeczy, żeby poczuć się gotowym, a rzeczywiście jak się jest starym, no to już masz tak, a, no dobra. Czemu pokazujesz na mnie? Czyli tutaj się mogła też taka wydarzyć sytuacja, no że z jednej strony mamy człowieka po czterdziesty, który już widział, zobaczył, już przeżył, ma na to parę książek, żeby to pokazać i też mamy osoby jeszcze przed latami dwudziestymi, czyli jeszcze... Tak, czyli te lata dwudziesty są uznawane za takie miejsce, gdzie się szaleje i się po prostu bawi, a może wcześniej to jest ten sweet spot między osiemnastym a dwudziestym rokiem życia, żeby właśnie...
I nawet między nami coś takiego było, że na przykład ja miałam ten etap, że wyjechałam na Erasmusa, że studiowałam, no i co robił mój partner? Wspierał mnie w tym i był taki Kaja, teraz ty musisz to przeżyć, ty musisz teraz to doświadczyć, to jest twój czas. A nie wiemy, czy tak to nie będzie? Ok, spoko. Dobra, to może mam jakieś... Filip Chajzer, teraz ty musisz przeżyć mieć podcast, bo to ja już mam podcast, a ty nie masz, a im jesteś starsza, to jakby to się pojawiają różne rzeczy. Wyobrażam sobie, że jakbym poznała kogoś młodszego, to bym też chciała być pewna, że ta osoba ma taki experience tych lat dwudziestych i tego dorastania i tego odkrywania i podróżowania i poznawania siebie, że nie chciałabym tak, żeby ta osoba tak się teraz zamknęła w tym takim naszym życiu. Ja bym nie chciał spędzić moich lat dwudziestych przed kamerą, żeby ktokolwiek widział, jaki byłem wtedy.
Mogą... wydaje mi się, że TVN, jeżeli to oglądacie TVN, czasami warto zaryzykować dla dobrego śmiania, no. Przecież to byłby taki hit. Wiesz na czym polega ten territoryj? No nie wiem, nie. Że na przykład ja jestem teraz, nie wiem, biorę udział przeciwko Mateuszowi i za nami się pojawiają... Kategoria jest Filip Hajzer właśnie, to jest jego kategoria. Tak, pojawiają się rzeczy związane z Filipem Hajzerem i musimy odpowiadać na zmianę, co jest na ekranie. Czyli na przykład rollo, czyli... Bianca Hajzer, Zygmunt Hajzer. Tak, i się pojawiają po prostu, wiesz, zdjęcia. A, okej, jakieś randomowe rzeczy, cokolwiek związanego z Filipem Hajzerem, tak? Tak, święta Rita. Tak, a chodzi o to, że jest... To myślę, że my byśmy byli bardzo dobrymi przeciwnikami dla ciebie w tej grze. To prawda, i chodzi o to, że... PODCAST 2 3
To na pewno, no tak, to już jest nasze miejsce. Kraków, Kraków to jest, to jest, to jest miasto magii. W ogóle to, że ten ślub się odbył, zaraz przejdziemy do najciekawszej historii z tego, co się wydarzyło. Właśnie, to jest załatwienie na ostatnią chwilę. No tak, ale, ale mówię, to jest w kategoriach, to, to już jest magia. To już to, co się wydarzyło, to jest magia. Ale to się też mogło wydarzyć tylko w Krakowie. Pamiętam, że jak rok temu, 1 czerwca, miałem bardzo poważny wypadek pod Skarżyskiem i przewieziono mnie do szpitala uniwersyteckiego w Krakowie, to... Ciężko było. O Jezu, chciałem przerwać chyba z pięć razy. Ja też. Kurde, ile materiału, ile rzeczy do omówienia. Dobra, jaka rzecz pierwsza? Alkohol.
Najwyraźniej znowu Filip Hajzer jeszcze nie załapał, że z jednej strony mówi o tym, że alkohol po prostu psuje ci życie, jest adwokatem po prostu... Szczególnie jak jesteś osobą generalnie z chorobą uzależnieniową, do tego. PODCAST 2 Że nie takie jak wesele, szanomy, koktajl. Ja to rozumiem, ale tam dalej mówi, że o bibrze i tak dalej. Ten alkohol cały czas jest w jego głowie.
Filip Hajzer zawsze mówi, że on kocha Polskę. On kocha Kraków. Ale poczekaj, bo ja też chciałam coś powiedzieć. Bo ja się w ogóle zastanawiam, czy oni powiedzieli, dlaczego im tak zależało, żeby ten ślub był tak szybko? Bo generalnie jak się kogoś, jak się jest z kimś w związku, no to wiadomo, no ślub można bardzo chcieć, ale oni tak bardzo, tutaj desperacko, bardzo szybko wszystko załatwiali. Biedni zestresowani byli. Mówią, że problemy były, bo wszędzie termin na za dwa lata. Musieli przeskakiwać przez różne tutaj poprzeczki trudności. Ja chcę wiedzieć, skąd ten pośpiech? Bo jeśli tak pragniesz kogoś... Tak bardzo, tak bardzo chcesz być z tą osobą. Weź, ale creepy teraz zabrzmiałeś, naprawdę. Znaczy... Skrypowałeś mnie. Próbuję przywołać mojego wewnętrznego księdza Pryszczewskiego, który był z mojej parafii i on tak właśnie...
No przepraszam. Ja kolejny raz staję tutaj w obronie ludzi prawdziwie głęboko wierzących. No gdybym ja naprawdę była osobą wierzącą i ktoś by mi wyjeżdżał i reklamował nawet pieprzone ścierki za pomocą mojego Boga... Ale przepraszam bardzo, ale to nie jest tak, że jak jesteś bardzo wierzący, to ten Bóg jest dosłownie wszędzie wtedy? 3. 3. W tym momencie zrozumiałem, czym jest Kraków, kim są ci ludzie i jak oni są inni niż cały świat tak naprawdę, nie powiem Polska, cały świat. Tu żyją anioły. To prawda. A propos aniołów. Top 3 historii, znaczy każdy po jednej... Nie, poczekaj, bo ja wiem, że ty chcesz coś powiedzieć, ale tutaj padła kluczowa kwestia, bo powiedział a propos aniołów i czy to będzie się odnosiło do Bianki.
Fajnie. No i czy to nie jest magia? To jest magia, jest. To nie jest interwencja świętej Rity? Na skali magiczne ściereczki jest najbardziej magiczną sytuacją, to myślę, że twoja jest... A jaka jest najmniej magiczna sytuacja? Musimy po drugie... Z Krakowa? Nie, nie, ogólnie, tak żebyśmy jakąś skalę magicznych sytuacji... Najbardziej niemagiczna sytuacja? Miałem rozwolnienie wczoraj. Naprawdę? Bardzo mi przykro. Jak miałem podać inne rozwolnienie, jak byliśmy na Czego Ci lekarz nie powie i zeżarłeś ten cukier ze słodzikiem. Ale też muszę rozwolnienie do głowy. Najmniej magiczna sytuacja to jest rozwolnienie Mateusza, a najbardziej to są magiczne ściereczki, to myślę, że gdzieś tak pośrodku. Mogę sobie skakać po tematach? No pewnie, że tak. Mogę tak sobie tak wrzucać? No jest tych tematów tak dużo, mnóstwo. Jak jesteśmy przy aniołach,
W ogóle mi się to nie mieści w bani, że myślisz o ślubie, a nie myślisz o tym, żeby poznać rodzinę w ogóle, swojej partnerki. Widzieć was razem to było niezwykle wzruszające. W ogóle hot take. Nie wiem, czy powinniśmy się tak bardzo stresować, jak idziemy do ślubu. W takim sensie, że jak ja już mam do ślubu, to byłam bardzo spokojna. W takim sensie, że... No ale ty występujesz przed kamerą, przed tłumami ludzi, w sensie, że to jest taka sytuacja dla ciebie. Ale ten ślub, to mógł się nie odbyć. No, było bardzo blisko. I znowu, to jest historia z pogranicza, nie wiem właściwie czego, jakichś splotów kosmicznych.
No i teraz się zaczyna. Wchodzimy do proboszcza? To jest ten sposób opowiadania historii, o którym mówiłem. Pomyślałem, że jak studiowałem tę administrację, jakby coś poszło inaczej w moim życiu, to ja bym wyłączał ten komputer. I to ja bym po prostu teraz był częścią tej historii. Przepraszam bardzo. Przepraszam, jestem Filip Hajzer. Bardzo pana przepraszam, no ja wiem, że pan się spieszy do domu na... Jutro bierzemy ślub. Umówiłem się ze znajomymi na plan szlubu. Jutro bierzemy ślub. Pierwszy wolny weekend. Jestem Filip Hajzer. Ja pana znam. Słuchaj, k***a jeb***a. Biorę ślub, ty skurwysynie, rozumiesz? Przeklina. Chociaż nie, no przeklina dużo. A proposzt mówi...
Dobrze, dziękuję. Tutaj mamy, to się zgadza. To jeszcze te dokumenty z Urzędu Stanu Civilnego. A my w tym momencie na siebie. Przepraszam bardzo. Co? Mianeczko, skarbie? Mianeczko, czy ty słyszałaś o jakichś dokumentach z Urzędu Stanu Civilnego? Dosłownie wystarczy wpisać w internet, co potrzeba, żeby wziąć ślub. Kto by to robił? Nie ma czasu na takie rzeczy. W sensie, co to jest za przylutanie? Skoro nie ma czasu na takie rzeczy, to na jeszcze jakie rzeczy nie ma czasu? No właśnie. Poza tym, jak wiemy, państwo to jest szkodnik i się wpieprza w każdy element twojego spokojnego życia. A tutaj Filip, to trzeba mu powiedzieć, że jeszcze za dużo nie mówi na te tematy. Tak jak się zastanowisz. Na temat gospodarki, chociaż nie, dobra, jak robił ten odcinek o Gruzji, że Gruzja najwspanialsze miejsce na świecie, to tam trochę było takich rzeczy.
I masz nieskończoną ilość rolek i nagle masz 200 tysięcy na Instagramie. I zabierasz nas na fajne wakacje. I słuchajcie, bo to by wyglądało tak, że on podchodzi do biletomatu i mówi słuchajcie, to jest niesamowite, nie wiem o co tutaj chodzi i w pewnym momencie przypomina mu się jakaś smutna historia. Którą zaczyna opowiadać, słuchajcie, była u mnie kiedyś taka kobieta. I koniec końców nie korzysta z metra, nie? Ona opowiada biletomatowi tą historię. Tam do tego jakieś... A ten biletomat tak więdnie, tak roztapia się tak z nudy powoli. Słuchaj, no jedziemy teraz na weekend, możemy to ponagrywać. Białe zęby załatwić, takie bardzo, bardzo białe, bo bez tego to się nie uda. Naprawdę. Słyszałam. Oczywiście słyszałam. I ksiądz nawet do mnie dzwonił w tej sprawie. I mówił mi o tych dokumentach. Powiedział mi tyle, że musimy się udać do Urzędu Stanu Cywilnego w sprawie tych dokumentów.
Tak. Szczególnie, że nasze dokumenty, a właściwie moje konkretnie, musiały trafić do kurii. Dlatego, że miałem kiedyś ślub cywilny, A trzeba było potwierdzić, czy ja na pewno jestem stanu wolnego i tak dalej. Tak, dokładnie. To też była ciężka historia. Moja koleżanka mi opowiedziała ciekawą historię o Filipie, że siedzi sobie kiedyś na kawie na Saskiej Kępie i jest bardzo spokojny dzień. No i nagle za nią, bo siedziała z tatą na kawie, za nimi ktoś zaczyna się bardzo głośno zachowywać. Bardzo, bardzo głośno. Bardzo, bardzo głośno. I nagle ten ktoś włącza na telefonie podcast. Tak po prostu tako, że trzyma telefon i słucha podcastu.
Nie, no przepraszam, on się zachowuje naprawdę jak człowiek, który nigdy w życiu nic nie musiał załatwić na normalnych zasadach, naprawdę. Przecież kuria, to brzmi poważnie, to oznacza, że nie muszę załatwiać już żadnej papierkowej roboty, no bo kuria. To tak donieszle brzmi. No, ten, jak się ma 50-lecie ślubu, to prezydent Polski do ciebie pisze. Naprawdę? Tak mi się wydaje, że to on ci wręcza. Jakieś medale się dostaje. Tak, moi dziadkowie dostawali takie medale. Czy mi się może to jeszcze wydarzyć? Czy ja mogę dożyć takiego wieku jeszcze? Ty? No może raczej. Tak, ale już tak musisz się pospieszyć. Nie no, myślę, że my to będziemy żyli tak po 110 lat, 120. Mam nadzieję. Ja chcę dostać listu prezydenta. Chociaż ten od Longevity to średnio u niego jest, więc... Brian.
A my w szoku. A my w szoku, a urząd jest zamknięty, a ksiądz wtedy powiedział jedno zdanie, ślub się nie odbędzie. Tak. I pamiętam, że wtedy też mi po prostu odcięło... Mi odeszły wody. Tak, tak. Odeszły mi wody po prostu. W sensie ja wiem, że to jest frustrujące, ale każdy, kto kiedykolwiek chodził po urzędach i starał się załatwić, to tak to jest taka typowa sytuacja generalnie, nie? On jest po czterdziestce i pierwszy raz mu się zdarzyło, że musi coś załatwić sam. Tak to wygląda. To jest szokujące. I oni są w tym razem, bo ona ma 19 lat i też pewnie pierwszy raz musiała chodzić po urzędzie i załatwiać takie rzeczy. Ja pamiętam ten moment, kiedy właśnie skończyłam 18 lat i pierwszy raz musiałam iść do urzędu, żeby wyrobić sobie dowód. Jaki to był taki stres i czy ja sobie poradzę i co tu powiedzieć. I ona jest rok po tej sytuacji. Ona jest rok po tym, jak dostała dowód osobisty.
Pomyślmy o tym. To prawda. Jest ósma rano. I co? Teraz mam tutaj przy co? Mam tutaj chleb? Mam masło i wygląda na to, że będę robił sobie śniadanie. Słuchajcie, nigdy tego nie robiłem. Pierwszy raz, pierwszy raz robię śniadanie. Normalnie to przecież w Krakowie idę sobie do rynku, siadam, śniadanie przychodzi i jest. Dobra, weźmy ten nóż. Haha, o, żebym się nie pociął, żebym się nie pociął. O, niebezpieczna sytuacja, o, o, o, o. Tak sobie wyobrażam ten program. Ale zróbmy może kiedyś godzinne spotkanie z Filipem. Takie naprawdę, że nie wychodzisz z roli przez godzinę. Albo po prostu w klubie komediowym, improwizowane.
Ja bym się bała. Ja bym nie chciała zaryzykować, żebyśmy stracili Mateusza w ten. Bo ja czuję, że to jest taka kreacja, która może cię pożreć. I przychodzę potem z dziewiętnastolatką jakoś i mówię, o, ale się dobrze bawimy. Zakochałem się. Święta Rita nas tutaj sprowadziła. Ja zemdlałem. Był jeden wytrych na to. Taki formalny. Zgodnie z którym ślub mógł się odbyć. To znaczy, mógł to być ślub tylko i wyłącznie wyznaniowy. Konkordatowy, z tego co pamiętam z historii, wprowadzono w jakimś 97 albo 98 roku i to jest ten ślub, który... Nie z historii, tylko ze swojego życia! No, byłeś tam, pamiętasz. Jest naraz i cywilny, czyli ma skutki cywilne prawne i kościelny naraz. Można je rozdzielić i to była nasza ewentualna taka deska ratunkowa.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Goście opowiadają o swoich doświadczeniach i wierzeniach związane z aniołami i reinkarnacją.
Goście opisują szczegóły ślubu, w tym jego przygotowania, wydarzenia i sensy symboliczne.
Filip i Bianka omawiają spóźnienie na dokumenty potrzebne do ślubu, takie jak akt urodzenia.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
FILIP (I BIANKA) CHAJZER PODCAST: ślub, omówienie i drama. Bianka to już Chajzer. "Szczęście na kreskę" to kolejny (po "Niejednoznacznie pozytywny") bestseller byłem gwiazdy Dzień dobry TVN. Pozdrawiamy: Pudelek TV, Vogule Poland i Plotek. Drama, afera, plotki. Ale jazz! Gościnnie: Kaja Gołuchowska.
Materiał zawiera lokowanie AROMALAB.
#współpracabarterowa #aromalab
MIKS/MASTERING: Vodecki
MONTAŻ: Hubert
Wesprzyj nas i dołącz na Patronite:
https://patronite.pl/samiecbeta