Mentionsy Mentionsy
Samiec Beta
Samiec Beta

#176 - BARDZO GŁUPI WYWIAD [KUBA KOSECKI]

06.03.2026 ·40 min 27 s

NAJGŁUPSZY WYWIAD ROKU [KUBA KOSECKI]. Polska piłka nożna jest prosta: piłkarzyki, afery, Robert Lewandowski, Tomasz Ćwiąkała, wywiady, Krzysztof Stanowski, Weszło, Kanał Sportowy i piękne gole. Dzisiaj gości u nas Kuba Kosecki (ex Legia Warszawa), który rozgrywa najgłupszy mecz w życiu. Do nagrania zainspirowali nas Tetrycy, którzy jako pierwsi pokazali te mistrzostwa idiotyzmu. Same piękne momenty. Polska! Oto podcast Samiec Beta.

Powtórzmy, co powiedział pan Kuba, że jeżeli on by grał tak źle, jak teraz gra Legia Warszawa, to on jeszcze by podziękował kibicom, że go nie pobili. No i tutaj stawiam tezę, że Kuba Kosecki jest głupi po prostu, jest głąbem, a zarobił bardzo dużo pieniędzy w swoim życiu. Cześć, dzisiaj porozmawiamy sobie o tym, kto jest najgłupszym piłkarzem w historii polskiej piłki, czy można bić ludzi, jeżeli robią rzeczy, które ci się nie podobają i jak wygląda polska scena kibicowska No a tak w wielkim skrócie. Zapraszamy. Zapraszamy na podcast Samiec Beta. Podcast dla facetów aspirujących do miana samców alfa.

Zapraszają Mateusz Płocha i Szymon Żurawski. Mateusz, czy można bić ludzi? Można wtedy, kiedy służy to motywacji. Tego się dowiedziałem. No właśnie, no bo tak. Dzisiaj taki temat. Jest taki piłkarz Kuba Kosecki i to jest już były piłkarz. On przez bardzo, bardzo krótką chwilę był gwiazdą polskiej ligi. Dosłownie przez momencik. Szybki, szybka noga. Jego tata też był piłkarzem. Mateusz Niewienica. Tak, ja nic nie wiem, tylko wiem tyle, co mi wysłałeś z jednego spotkania z innymi chłopami na YouTubie, gdzie był pan Kuba Kosecki i no powiem ci, że byłem w ciężkim szoku, jak to zobaczyłem, bo moja pierwsza reakcja była taka, co to jest?

To jest normalne? Szymon, o co chodzi? Dlaczego? Co to jest? O co tu chodzi? Tak, więc dzisiaj wystawimy trochę Mateusza na polską piłkę, już go trochę wystawiłem, no bo Kuba Kosecki, kiedyś no w miarę dobry piłkarz, dzisiaj już były piłkarz, wypowiada się na różne tematy. No i jak już kiedyś ci wspominałem, Legia Warszawa nie radzi sobie specjalnie dobrze. Ostatnio wygrali mecz, co warto odnotować, pierwszy po pięciu miesiącach. Ale no jest tam średnio. No i na sport.pl mamy dyskusję pt. Kibice Legii znów przekroczyli granicę. Czy piłkarze powinni zacząć się bać? W którym bierze udział prowadzący Kuba Kosecki jako gość i redaktor Żelazny, który jest przeciwko kibicom.

Nie lubi kibiców. Nie lubi kiboli, o tak powiedzmy. Jest głównym po prostu anty-kibolarzem. Co się okazuje, Kuba Kosecki wprost przeciwnie. Tutaj, żeby... pretekstem do tego, żeby spotkać się w takim gronie było to, gdzie kibice Legii po prostu powiedzieli swoim piłkarzom... Czy po prostu zrobią im krzywdę, jeżeli nie zaczną wygrywać, jeżeli się nie ogarną, to im po prostu tam połamią nogi czy coś tam. Normalna sprawa w polskiej lidze, jak ci bardzo źle idzie, to przychodzą twoi kibice i mówią ci, że zrobią ci krzywdę. Czy na tym etapie masz już jakieś wnioski, pytania? Mam przemyślenie. Do tej pory mnie to fascynuje, dlaczego ze wszystkich możliwych sportów To jest ten sport, o który chcesz się napierdalać.

Bo to jest bardzo niszowe nagranie. To ma tylko 3,5 tysiąca odtworzeń. To jest naprawdę bardzo niszowa sprawa. Myślę, że nasz odcinek będzie miał, zaryzykuję takie stwierdzenie, więcej odtworzeń. Więc szeszcie, szeszcie wiedzy o Kubie Koseckim i o tym, co on uważa na temat, no jak przychodzą... Kibice na trening, żeby zmotywować piłkarzy, posłuchajmy. Mieliśmy nawet taką sytuację na stółówce w Legii, jak jechaliśmy na mecz do Białegostoku. Byliśmy na pierwszym miejscu w tabeli. Jedziemy na mecz do Białegostoku i to był mecz Który akurat kilka miesięcy wcześniej była ta sytuacja z flagą.

To jest jakby aktualna sprawa, że może sobie kibic przyjść, zagrozić piłkarzowi i w ogóle luz? No tutaj Kuba Kosecki skończył karierę już jakiś czas temu, więc on to mówił jakieś tam sprzed pięciu, dziesięciu latach. No to, ale to nie jest dawne. Tak, ale to nie jest bardzo dawno. Słuchaj, on jest starszy ode mnie, wyobraź sobie o rok. Kuba Kosecki ma 35 lat i jest no dorosłą osobą. Jest dorosłą osobą. Ale może też warto posłuchać dalej, bo on... Tak, tak. Jakie jest jego podejście do tego, no bo my sobie tego słuchamy i mamy takie wow, patologia. Myślę, że każdy człowiek zaryzykuje stwierdzenie, że 99,9% Polaków, jak tego słucha, myśli sobie, no chujowo, tak to nie powinno wyglądać. Przychodzi ktoś do twojego zakładu pracy i mówi ci, słuchaj, jak nie zrobisz jutro tego, co masz tam zrobić...

Te, ja ci zrobię krzywdę. Bo tam mam jakieś zaszłości z tymi innymi. Posłuchajmy dalej, bo tutaj w zasadzie cały ten podcast... Możecie też zgadywać na przykład teraz jaka jest reakcja Kuby Koseckiego, co on myśli na ten temat. Damy wam tutaj chwilkę, pomyślcie sobie czy jego reakcja jest na przykład, to było bardzo niefajne, niedobrze się czułem i nie powinno się tak robić. Po latach wspominam to jako najgorsze wspomnienie w mojej piłkarskiej karierze, czy cokolwiek. Ja bardzo lubiłem takie sytuacje. Dla mnie wyjście na stadion pełen, gdzie wszyscy mnie wyzywają, nie wiem... Ale poczekaj, jak to są kibice, rywale, to ja rozumiem, że to może być twoje paliwo, ale... Ale słuchaj, daj mi dokończyć. Dla mnie sytuacje, gdzie zostałem, byłem wyzywany, wyśmiewany na boisku, czy gdziekolwiek indziej, czy jakaś większa presja, bardzo to lubiłem. Tak samo jak rozmowy jakieś mobilizacyjne, czy...

Hmm, groźba? Rozmowa motywacyjna. Groźba, rozmowa motywacyjna. Ciekawe. Bardzo interesujące, panie Kuba. Są tacy piłkarze, których nakręca taka atmosfera, że po prostu cały stadion cię nienawidzi. Że jedziesz gdzieś, no piłkarze Legii mają to do siebie, że raczej ich nigdzie nie lubią. Że gdzieś jedziesz, po prostu wszyscy się przygotowują, przyjeżdża Legia, będą cię lżyć. Kosecki był najbardziej legionistą z legionistowa jak się da, więc on był po prostu i on też ma coś takiego w sobie, że łatwo go nie lubić. Jak są osoby, które łatwo polubić, to on ma wprost przeciwnie, że łatwo go znielubić.

No i mówi, że go to nakręcało, no tylko że też właśnie jak tutaj redaktor Żelazny jest tutaj taką fajną, fajnie, że on tam jest w tym studiu, bo on jest takim zdrowym rozsądkiem w tej sytuacji i zresztą redaktor, który prowadzi też... Jest moim głosem dosłownie, że mówi te rzeczy i on takie tak, tak, dobrze, reagujcie, mówcie mu. I to jest też, jak ktoś mnie czasami pyta, dlaczego ja kibicuję, dlaczego się interesuję piłką nożną, jak to jest właśnie patologia i tak dalej. Słuchajcie, są różne, są różne. Jest Piotr Żelazny, ale jest też Kuba Kosecki, że to są takie światy, które się tam miksują wszystkie razem. Więc Kuba lubił takie rozmowy, lubił jak się działo, lubił jak mu mówili jakieś rzeczy, bo to go nakręcało. Ja pamiętam jak, to mi się kojarzy z tym jak po latach ludzie próbowali bronić fuksówki na przykład.

Jeśli by przychodzili do mnie widzowie TVP i by mi spuszczali w pierdol po tym, jakby im się nie podobało to, co mówię, no to znaczy, że żylibyśmy w chaotycznym miejscu, w którym rządzi siła. No a szczęście żyjemy w kraju, gdzie powinno przynajmniej rządzić prawo. I Kosecki tego słucha i ma takie, no w ogóle nie. No jak, to jest dziwne. Jakiś idealny świat, co pan opowiada, tak nie wygląda. Przecież tak to nie jest. Ale tutaj widzę, że jak oglądamy, to jest tutaj czat i widzowie sport.pl są podzieleni tutaj. Że niektórzy mówią, mówi się rozmowa motywacyjna, jak najbardziej popieram taką formę w sytuacji, kiedy piłkarze ewidentnie walą w chuja. Ktoś inny, widać, nigdy nie dostał w mordę. Ktoś inny jednak kosa mówi bzdury, więc tutaj jest podzielone.

Czyli pan Dariusz Mioduski powinien przyjść i im powiedzieć, że im wpierdoli. To jest właściciel Legii Warszawa, czyli Jakub Warszawa, dzwoni do mnie Jakub Wontor właśnie, niestety nie mogę odebrać teraz, ale ciekawe w jakiej sprawie, wink wink, że tutaj właśnie Kuba Kosecki mówi, właściciel już dawno powinien to zrobić, co ci kibice, którzy podeszli i powiedzieli, że im połamią nogi jak nie wygrają. Czyli odwrotność te Dallaso powinien zrobić. Tak. Kurwa, wyobraź sobie, Kuba Kosecki ogląda Ted'a Lasso. I ma cały czas takie, co to za gejoza? Czemu on idzie na serapie? O co tu chodzi? Pizdy! Jaka siła przyjaźni! Kurwa mać! Nogi połamać! Pożygam się! Przegrywają to kurwa normalnie! Pobić ich! Ale też zwraca sobie Kuba uwagę, że no...

No ale ile razy ktoś dostał naprawdę w mordę, że to jest tylko taki show, że to jest taki teatr tylko. No jest to, jest to głąb. Nie chcę dzisiaj mieszać różnych wątków, bo chcę tylko się skupić na tym jednym, ale powiem ci tak. To nie są najgłupsze wypowiedzi Kuba Koseckiego w jego karierze. Nie. Naprawdę. Jeżeli będziecie zainteresowani, to pociągniemy dalej ten temat. Możemy zrobić taki bardziej, bo tutaj ten wywiad, słuchajcie, jesteśmy na 12 minucie. Ten wywiad ma 47 minut. Końcówka nie jest już tak emocjonująca, bo nie wiem. Dlaczego, ale... Nie no widać, że poczuł się chyba trochę głupio. Nie no ja myślę, albo może inaczej, albo oni celowo zmienili po prostu tok tej rozmowy, żeby go nie jebać po prostu przez całą godzinę.

Może nie, żeby dostawać po mordzie, ale żeby straszyć, że dostaniesz po mordzie, bo według jego teorii to zawsze działa, więc nie dochodzi ostatecznie dodania w mordę czy połamania nóg czy czegoś, bo już samo ta groźba już działa. Tak. Że to jest takie po prostu magiczne zaklęcie. No bo zobacz, on po prostu myśli do sobie tak w takich kategoriach trochę, jak wiesz, jest dylemat wagonika po prostu, podejrzewam u niego. To jest utylitaryzm chyba, tak? Z filozofii, nie? Że ja myślę, że tak działa filozofia Kuby Koseckiego po prostu. Ej, coś się śmiejesz. Może to jest filozofia, którą wyznaje. Joel myśli sobie, wiesz, tu jest waga taka, że mamy taką szalkę i tu sobie stawiamy po prostu, że te wszystkie argumenty, że może ktoś dostać w pierdol, coś się może komuś stać, ktoś może trafić do szpitala, ktoś może umrzeć, ale to jest wygrana, wiesz.

Masakra. Słuchajcie, dziękuję wszystkim, którzy nas wspierają na Patronite i na Supi.pl. Nie wiem, czy wiesz, mamy Supi.pl, można tam wejść. Jak ktoś nie chce się związać na długi czas z nami Patronitem, to może raz nam na przykład przelać, że ale mnie rozbawiliście tym Kubą Koseckim, zrobiliście mi miłe sprzątanie domu, przelewam wam 50 złotych na przykład i do tego można dodać liścik. Super. Masz też do tego dostęp. Możesz tam wchodzić i ludzie piszą bardzo miłe rzeczy, ale jak ktoś chce nam napisać bardzo niemiłą rzecz i chce mieć pewność, że to odczytamy, to też można przelać hajs przez Supi po prostu i wtedy to przeczytamy na pewno. A teraz, Mateusz, poproszę cię, żebyś przeczytał w jakiś bardzo dziwny sposób osoby, które nas wspierają na Patronite. Bardzo dziwny? Bardzo dziwny.

Z tego, co mówi Kuba Kosecki, płynie taki jakiś szacunek do tych kiboli? W sensie taki jakiś, wiesz, taki mistyczny prawie, że no nie mogę przecież mu spojrzeć w oczy, bo sobie pomyśli, że jestem zbyt pewny. Nie wiem, niesamowite to jest, stary, to mi się nie mieści w głowie, że to śmierdzi jak lata 90. po prostu. Jeszcze potem mówi, że jakby świat był sprawiedliwy, to wszyscy byśmy wisieli na krzyżach? Dlaczego? Nie ma to sensu. Nie ma to sensu, stary. I teraz... Taki mały segue. Nie dajcie sobie nigdy wmówić, że jak ktoś jest mądry na przykład, albo zdolny, albo coś to sobie poradzi w życiu i zarobi dużo pieniędzy. Albo że to są cechy, które są immanentne, żeby odnieść sukces.

No bo czy możemy o kimś mówić, że jest głupi? Możemy, jeżeli nam da ileś tam przykładów. No i tutaj stawiam tezę, że Kuba Kosecki jest głupi po prostu, jest głąbem, a zarobił bardzo dużo pieniędzy w swoim życiu. O, ale fajnie się nas słucha. A wiecie, że można nas zobaczyć na żywo? 10 marca! Na Dzień Mężczyzny w Klubie Komediowym wystąpimy. Kolejne impro z nami, zupełnie nowe inspiracje, które dostarczymy improwizatorom. Ja też zaimprowizuję do tych inspiracji, które przynajmniej wtedy mi Szymon przygotuje. 10 marca w Klubie Komediowym. Kupujcie bilety, bo jak wiemy bardzo szybko schodzą. Tak, będą dwa grania. Od prawdopodobnie 19.00 i o 21.00 albo w tych okolicach. Wchodźcie na klubkomediowy.pl i kupujcie.

Wracamy do odcinka. To jest zawsze interesujący argument właśnie wśród ludzi, którzy kochają się bardzo w libertarianizmie, zwłaszcza wyborcy Konfederacji i tego typu ludzie. Oni zawsze mają takie przeświadczenie, że jak zarabiasz dużo pieniędzy, to już z automatu czyni cię to osobą nietykalną w żaden sposób. Tak, ale też rynek tak to będzie działał i w to wierzą oczywiście te kuce, że skoro ja jestem inteligentny, zdolny i po prostu cwany, no to dojdę do tych wielkich pieniędzy. A tutaj Kuba Kosecki pokazuje, że to tak nie działa. Jak lepiej mieć jedną dobrą rzecz na 10 na 10. Grać w piłkę nożną bardzo dobrze. No i nie musisz wtedy być ani właśnie mądry, ani nic, bo to wystarczy.

No tutaj wpisałem sobie tak na Jana, żeby wam pokazać, ile Kuba zarabiał. No on w szczycie swojej kariery zarabiał 70 tysięcy miesięcznie, jak grał w Legii. Ale myślę, że To już parę razy o tym mówiłem, że problemem piłkarzy jest to, że oni, przynajmniej było z tego jeszcze pokolenia, bo teraz to już się trochę pozmieniało, że oni wydawali tyle, ile zarabiali. Zarabiali bardzo dużo, wydawali bardzo dużo. Potem, jak był pik kariery, no to było fajnie, ale jak ta kariera spadała, to ty wydawałeś cały czas tyle samo. Ale zarabiałeś coraz mniej i nagle po prostu pop, pop, pop, pop i musisz walczyć w Fame MMA, bo tam teraz Kuba Kosecki ostatnio się bujał i dostał w mordę.

Że to nie jest tak, że to są, w sensie te osoby, które właśnie, ci wysportowani mężczyźni. Na zasadzie to są bardzo wysportowani mężczyźni, że to są ci szefowie. Ale zobacz, bo cały czas przemawia przez niego strach tak naprawdę, że on mówi w ten sposób o nich. No bo zakładam, że gdyby on nie był zestrachany dalej, no to by jakoś przebił się chyba przez to, Albo szacunek. Albo szacunek. To jest jak te osoby, co są z religijnego domu, to często mają problem powiedzieć, że papież coś tam. Tak, że papież jest w jakikolwiek sposób odpowiedzialny. To jeszcze w ogóle nie poruszyliśmy temat taty Kuby Koseckiego, bo on też był piłkarzem, Roman. I Roman jest znany z tego, że

Jest teraz specjalistą w Cafe Football i każdy odcinek z Romanem Koseckim to jest niesamowita zabawa. Jego główny zawsze statement jest taki, że za mało jest polskich piłkarzy z Polski. Za mało? Za mało, w polskich drużynach. Że my bierzemy jakichś starych Słowaku albo coś i bardzo często to, co mówi Roman Kosecki, nie ma... Nie ma odzwierciedlenia w faktach. Fakty nie przeszkadzają Romanowi Koseckiemu. Żeby snuć swoje tezy. Tak, więc jak się ich zestawi w dwóch, Kubę i Romana, samo graj. I oni mają swój program. No i sobie gadają po prostu. I gadają straszne głupoty. Aaa, no to był taki moment, rzeczywiście, mieliśmy mieć wolną niedzielę, wiesz, w sobotę sobie poszliśmy na piwko na zgrupowaniu z Legią, no i później trener nagle się budzi o wiesz, ósmej, walią drzwi, jedziemy w góry.

Więc słuchajcie, do naszego galerii piłkarskiej oprócz Jakuba Rzeźniczaka dołącza Jakub Kosecki. No i teraz napiszcie w komentarzu, kto według was jest większym głąbem. Bo moim zdaniem Rzeźniczak jest bardziej takim... Wprost. Wprost, ale też takim obyczajowym. Obyczajowym głąbem, bo tu nie ma tego obyczajowego smrotku wokół Koseckiego, tylko jest czyste głąbstwo. No, powiedzmy tak, tak, tak. Nadal na tym etapie, więc słuchajcie, to był odcinek o najgłupszym piłkarzu w historii Polski. Gratulacje dla Pana Kuby za ten tytuł i co? Do zobaczenia za tydzień. Pa. Pa. Audycję przygotowali Mateusz Płocha i Szymon Żurawski.

Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.