Mentionsy Mentionsy
Samiec Beta
Samiec Beta

#176 - BARDZO GŁUPI WYWIAD [KUBA KOSECKI]

06.03.2026 ·40 min 27 s

NAJGŁUPSZY WYWIAD ROKU [KUBA KOSECKI]. Polska piłka nożna jest prosta: piłkarzyki, afery, Robert Lewandowski, Tomasz Ćwiąkała, wywiady, Krzysztof Stanowski, Weszło, Kanał Sportowy i piękne gole. Dzisiaj gości u nas Kuba Kosecki (ex Legia Warszawa), który rozgrywa najgłupszy mecz w życiu. Do nagrania zainspirowali nas Tetrycy, którzy jako pierwsi pokazali te mistrzostwa idiotyzmu. Same piękne momenty. Polska! Oto podcast Samiec Beta.

Ogólnie jest chyba tak, że Piotr Żelazny jest zbyt hipsterski jak na ogólnego kibica piłki nożnej. Marzyciel, idealista, słabiak. I nawet on ma taki magazyn kopalnia o piłce nożnej. No i od razu widać, że to jest jednak coś, wiesz, coś takiego jednak widzisz. O, już widzę po tej grafice. Taka cieplutka bardzo. Taka jakby ta piłka nożna to mogła być dla więcej niż tylko troglodytów. Więc to różnie tam idzie. Posłuchajmy dalej, bo tutaj dopiero się zaczyna gęste. Pośpiewali. I wygra Legia ten mecz, zobaczysz. I wszyscy będą mówić, kibice Legii w końcu zrobili to, co pan Dariusz Mioduski powinien zrobić od dwóch lat.

Czyli pan Dariusz Mioduski powinien przyjść i im powiedzieć, że im wpierdoli. To jest właściciel Legii Warszawa, czyli Jakub Warszawa, dzwoni do mnie Jakub Wontor właśnie, niestety nie mogę odebrać teraz, ale ciekawe w jakiej sprawie, wink wink, że tutaj właśnie Kuba Kosecki mówi, właściciel już dawno powinien to zrobić, co ci kibice, którzy podeszli i powiedzieli, że im połamią nogi jak nie wygrają. Czyli odwrotność te Dallaso powinien zrobić. Tak. Kurwa, wyobraź sobie, Kuba Kosecki ogląda Ted'a Lasso. I ma cały czas takie, co to za gejoza? Czemu on idzie na serapie? O co tu chodzi? Pizdy! Jaka siła przyjaźni! Kurwa mać! Nogi połamać! Pożygam się! Przegrywają to kurwa normalnie! Pobić ich! Ale też zwraca sobie Kuba uwagę, że no...

Człowiek wstaje i mówi, jak w góry, o co chodzi? No i tam wali, mówi, no jedź, Roma wstawaj, bo jedziemy. Ja mówię, to jedźcie chłopaki, jedźcie sobie tam pobiegać. Ale wkurzony, no szedłem i ten, no i tam młodzi pobiegli, trener z młodymi i tak dalej. Na końcu mała grupka chłopaków, nie będę wymieniał nazwisk, no ale tak sobie biegniemy, idziemy, biegniemy, patrzymy jakaś knajpa stoi z boku, dym leci, no to wchodzimy, no. No i tak do 20.00 sobie posiedzieliśmy tam. Szukali nas bardzo długo, no trochę nieodpowiedzialne. Przyjechaliśmy do hotelu. Mówi mi trenerze, miało być wolne, prawda? Afera. Ale bardzo miło, żeśmy sobie spędzili czas. Kto był trenerem? Mirek.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.