Mentionsy Mentionsy
Samiec Beta
Samiec Beta

#13 - ŻYCIE I TWÓRCZOŚĆ, PAPIEŻ, ADAM MAŁYSZ, KALWI I REMI [18+]

07.07.2022 ·1 godz 23 min · 5 rozdziałów

Czy wiesz, czemu wilk tak wyje w księżycową noc? Ja nie wiem. Domyślam się, ale nie powiem. Za to doskonale orientuję się w historii polityczno-społecznej Polski po 89'. I jednego jestem pewien: Tomasz Lis to PERSONA. Jest pełen swady, o dobrocim humoru i cierpliwości właściwej dla spokojnego mentora. Taki Zagłoba współczesnych mediów. A pewnie wolałby być Skrzetuskim albo Wiśniowieckim... Na szczęście oprócz czytania Sienkiewicza Szymon i Mateusz mogą poczytać inne książki, które mają tyle samo wspólnego z prawdą co przygody Małego Rycerza i jego ekipy. Dzisiaj na tapet trafiają bestsellery autorstwa Tomasz Lisa. Oprócz tego: czy Kalwi i Remi jadą od 20 lat na remixie swojego utworu? Czy Adama Małysz i JP2 to przyjaciele? Na te i inne pytania poszukamy odpowiedzi w najnowszym odcinku podcastu Samiec Beta. 👑TIKTOK: https://www.tiktok.com/@m.plocha?lang=en https://www.tiktok.com/@szymonmowi666?lang=en 🍎INSTAGRAM: https://www.instagram.com/mateuszplocha/?hl=en https://www.instagram.com/szymonmowi/?hl=en 🟪FACEBOOK: https://www.facebook.com/samiecbetapodcast

0:03 · Wprowadzenie i przedstawienie Tomka Lisa 14

Są nawet ambitniejsi niż dawni bolszewicy, którym wystarczało decydowanie w co wierzymy i co myślimy. Dobromir Sośnierz to powiedział. Nie. Powiedział to Grzegorz Braun. Nie. Korwin Mikke to powiedział. Nie. Donald Trump. Nie. Słuchaj Szymon, czy to powiedział Tomasz Lis? Tak, to powiedział Tomasz Lis. W zasadzie napisał na swoim Twitterze, który jest, no nie ukrywam, taką kopalnią bez dna i jak się pewnie domyślacie już, a też zapowiadaliśmy to, dzisiejszym bohaterem jest Tomasz Lis. Słuchaj, za co ty go tak nie lubisz? Bo ja myślę, że naszym osobom słuchającym należy się jakieś wyjaśnienie, dlaczego tak strasznie szkalujemy Tomka Lisa, obrońcę demokracji.

No tak, właśnie... Bo czekaj, takie bazowe powody to są jakby jasne, no bo jest mobbingerem najwyraźniej. Ojej, ja już go nie lubiłem wcześniej. No właśnie, ja też go nie lubiłem wcześniej i ja myślę, że warto by było powiedzieć dlaczego. Ale też jest właśnie, wróćmy do prapoczątków może, czy w ogóle na przykład kiedyś lubiłeś Tomasza Alisa? Czy kiedyś go lubiłem? Tak. Wiesz co, zastanawiam się, jak byłem dzieckiem albo nastolatkiem, chyba wzbudzał we mnie jakiś rodzaj sympatii i miałem takie poczucie, że to jest taki rzetelny człowiek, fajnie taki ułożony, z przedziałkiem, fajny głos ma, no chyba wie co mówi, nie? Tak, no ja też tak miałem właśnie, jak on był już w Faktach TVN-u, jako był, no w zasadzie wielką gwiazdą już wtedy, tak, dziennikarstwa i wtedy miałem, że o, to jest taki basic, w sensie, że to jest rodzaj dziennikarza,

który jest chyba na całym świecie, a u nas jeszcze brakuje takich ludzi. No i jakoś tam wzbudzał we mnie takie zaufanie i jakieś takie poczucie, że no, to jest dziennikarz. Bo on wyglądał jak z amerykańskich filmów, taki dziennikarz. O, i to jest człowiek, który kocha Stany Zjednoczone. Jezu, on je po prostu... Stary, bo przyznamy się może od razu, że my trochę przeczytaliśmy książek. Faktycznie do tego odcinka się przygotowaliśmy. Nie tak jak zwykle, że sobie siedzimy i pierdolimy. Tylko ja przeczytałem, zmusiłem się, żeby przeczytać dwie książki. Jedną książkę przeczytałem bardzo znaną Tomasza Lisa, która się sprzedała w jakimś kolosalnie wielkim nakładzie. To było Co z tą Polską? A druga to była jego autobiografia. W obydwu tych książkach non stop podaje przykład Jezus, Stany Zjednoczone, a w ogóle Stany Zjednoczone.

Jest próbą opowiedzenia na nowo tych wszystkich mitów, które stoją u podstaw Stanów Zjednoczonych z dzisiejszej perspektywy i biorąc pod uwagę różne rzeczy, które były przez wiele lat przemilczane, np. No, historia Stanów Zjednoczonych to jest historia białych typów, czyli tam wszystkich Washingtonów, Franklinów i całej reszty. No, ale jakby ktoś na nich robił, skądś ci ludzie przyjechali i właśnie pani Jill tyle samo poświęca czasu w tej książce tym, którzy rządzili, jak i tym, którzy budowali ten kraj. Bardzo ciekawym jest dla mnie zestawienie tego, co trzymam w mojej prawej ręce, czyli książki Tomasza Lisa, wydawnictwo Świat, książki Menarut. Z tą książką właśnie, którą czytam pani Jill, bo to są totalnie inne narracje o tym samym kraju i powiem więcej, o tych samych sprawach mówią w kompletnie inny sposób i mi chyba jest bliżej do tej narracji pani Jill.

Tak, bo oczywiście Stany Zjednoczone można się łatwo nimi zaczadzić. Robią ogromne wrażenie, zwłaszcza jak jest się pierwszy raz. Ja dalej mam ogromny sentyment do tego kraju, to nie jest tak, że nienawidzę Stanów Zjednoczonych czy coś w tym stylu, ale uważam, że to jest państwo z ogromnymi problemami, których nie chcielibyśmy tutaj przenosić, a gdybyśmy punkt po punkcie spełniali to, co Tomasz Lis chciałby, żebyśmy w Polsce zrobili, podłóg książki, co z tą Polską, no to byłby koszmar, nie? Tak. No zróbmy tu przecinek, bo oprócz Tomaszu Lisu też będzie dzisiaj innych historii. I pierwsza rzecz, jaką chciałbym powiedzieć, taki statement z mojej strony, skierowany do mojego kolegi Franciszka Sterczewskiego, posła. Franek, co ty? Co się stało? Co się stało?

Kurczę, to jest właśnie o tyle problematyczne, że bardzo łatwo będzie teraz podnosić ten argument, że najebani rowerzyści. No, bo to będzie, wiesz, no, maglowane teraz przez PiS-owców, prawice, ludzi, którzy... Przez samochodziarzy przede wszystkim. Jak ja nienawidzę samochodziarzy, stary. To jest jedna z takich rzeczy, które jak sobie tylko pomyślę o ludziach, którzy kochają swoje auta i się wkurwiają, że nie mogą zaparkować w centrum, to otwiera mi się nóż w kieszeni. Mam po prostu tego dość. O, Tomasz Lis nie pisze nic o samochodach w tej książce, bo dość on... A! W tej, co ja czytałem, powiedział, że on właśnie nie jest samochodziarzem, że auto to ma jeździć i że w ogóle... W sensie, że się nie jara motoryzacją. Ale jaranie motoryzacją, a bycie samochodziarzem, to są chyba dwie odrębne rzeczy. Też prawda. To nie oznacza, że nie wkurwia się, jak musi gdzieś zaparkować w centrum i nie może.

No tak, gdybyśmy mieli elektrownie atomowe, to byłoby trochę prościej. Z drugiej strony filozoficzne pytanie, czy to nie jest przerzucanie wtedy odpowiedzialności na rządzących, że nie ogarniają tego, nie? No u nas, wiesz, u nas jest duży strach przed elektrowniami, Boże, mówisz jądrowymi czy atomowymi? Ja mówię... Mówmy atom. Inwestowanie w atom. Kurczę, ale co my tacy mądrzy jesteśmy? Więcej śmieszkowania, więcej beki. Tak. Drodzy Państwo... Ale atom jest spoko. Tak właśnie chciałem powiedzieć, że jak będą atomowe jakieś elektrownie, to może w końcu jacyś super bohaterowie się pojawią. Jeżeli ktoś nie ogląda trzeciego sezonu The Boys to bardzo polecam. W każdym razie wracając do Tomasza L. Ja mam takie przemyślenie o Tomaszu L, że coś się zepsuło na etapie przejścia do TVP.

No bo taki zrobimy wielki może jakiś skrót historii. Pan Tomasz był dziennikarzem, który kręcił się po korytarzach sejmowych. Można go zauważyć na przykład na słynnym filmie o baleniu rządu olszewskiego, jak tam Wałęsa z Tuskiem się dogadują, jak to tutaj teraz. 94, 97 był w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej korespondentem. I tam chyba poczuł tą miłość taką ogromną do tego kraju. No i potem przeszedł do TVN-u jako taki szef redakcji, jako taki po prostu... I myślę, że wtedy mogło się rozwinąć u niego to takie rozstawianie po kontach na pełnej, bo to takie... Jak sobie pomyślę, 1997 rok, redakcja informacyjna prywatnej telewizji w Polsce.

Że szef to musi być twardy, szef to musi krzyknąć, szef to może i choleryk, ale w zasadzie to on tak naprawdę ma złote serce. I to jest wkurzające. Osoba, która drze mordę i nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami, nie powinna być na stanowisku kierowniczym. Dokładnie. Kropka. No tak, tak, ja się podpisuję pod tym totalnie i potem Tomasz Lis. O tym zapomniałem zupełnie, ale on jeszcze był w Polsacie przez jakiś czas, zanim przeskoczył w 2008 do TVP i dostał swój program Tomasz Lis na żywo. Tak, i on tam się dzieli w książce przemyśleniami na temat tego, jaki Solosz to jest kurde twardy zawodnik właśnie, że on tutaj potrafi tak zakręcić, zahachmęcić, że mu to imponuje właśnie.

Gdzie uważam, że należy i trzeba krytykować te partie, ale u nich to najczęściej było takie odbijanie piłeczki dokładnie tak, jak PiS podyktował. Już nie mówiąc o tym, że to jest cały czas liberalna narracja. O i widzisz, i już by cię zaraz poprawili w komentarzach nasi przybysze z Red Pillu, bo to jest neoliberalna. No tak, w zasadzie mieliby rację, to jest neoliberalna narracja. Bardzo ciekawe a propos tego całego liberalizmu właśnie Tomasza Lisa jest to, że jak sobie czytasz, jakie on ma poglądy na to, co się powinno zmienić w Polsce, w książce, co z tą Polską, To ja naprawdę miałem wrażenie, że czytam Corvina. To są dokładnie te same poglądy, to się nie różni niczym.

Przytoczę w ogóle za chwilkę. A ja na przykład czytając książkę My Naród, on tam krytykuje pewne cechy nasze, jakby jako społeczeństwa, jako, nie wiem, Polaków. I potem sam, nieświadomie chyba, poddaje się tym, jakby oddaje się tym rzeczom, o których pisze, że to są złe rzeczy. Myślę, że smutne dla Tomasza Lisa musi być na przykład to, że teraz jak wkleja osoby, które go bronią, czyli na przykład Macieja Wierzyńskiego, który w TVN24 tam pracuje i był szefem chyba Tomasza, no to nawet osoba, która go broni, mówi, że no niestety Tomek jak poszedł do TVP, to stał się, cytat, podnóżkiem Tuska.

O, jak przykro. A to ciekawe, bo w tej swojej książce, tej autobiografii jest gotów na przykład skrytykować trochę, tylko to jest 2017. Jest tam gotów krytykować trochę Tuska mimo wszystko, co w ostatnich latach nie udowadniał raczej i w zasadzie bardzo popularne żarty na Twitterze jakby dotyczyły tego, że kiedy Tusk coś zrobi, no to Tomasz Lis jest bardzo podniecony tym, tak? No, Tomasz, Lis, Łus. Ostatnio mam bardzo złe żarty, ale nie przeszkadza mi to żartować. Dalej. Jeszcze mam dla ciebie jedną historię, no bo wracając, no i Tomek poszedł w pisanie, w sensie poszedł i w mówienie w TOK FM.

To prawda, ale to jest bardzo ciekawe, że on bardzo często gdzieś tam zmieniał sobie swoją pracę i w swojej autobiografii Nigdy nie mówi dlaczego. Nigdy. To jest zazwyczaj, znaczy mówi, ale na takim poziomie, no tutaj już po prostu czułem, że się mój czas kończy. Tak bardzo enigmatycznie zawsze o tym mówił. I tam gdzieś można wyczuć pewne takie hinty, że on jest dość trudny. Oj, to chyba nigdy nie była żadna tajemnica, że Tomasz List nie jest najłatwiejszą osobą do współpracy. No tak, tylko że w Polsce to się traktuje jako, o Jezu, że to jest takie właśnie, no może i trudny, przypomina mi się cytat z Marilyn Monroe, że jeśli nie jesteś w stanie mnie znieść, kiedy jestem najgorszy, to cholernie pewne, że nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepszy.

To mogło być credo Tomasza Lisa najwyraźniej. Witam bardzo serdecznie. Z tej strony Szymon z przyszłości. I postanowiłem nagrać dżingiel do dzisiejszego odcinka specjalnie. I tutaj zostały użyte do tego materiały z śmieszne Tomasz Lis przeklina poza kamerą na YouTubie. Nagranie z 21 października 2010 roku. Sobie je wrzuciłem na instrument, na akaja i sobie coś z tego beat zrobiłem. Co to jest kurwa z buczyn? Kontaktujesz?

17:27 · Krytyka książek Tomka Lisa 6

Że państwo nie może ingerować absolutnie w nic. Dzisiaj Mateusz właśnie był u dentysty. Zapłacił jedną trzecią pewnie tego, co zarobię w tym miesiącu. I Mateusz, jak się z tym czujesz? Myślisz, że tak powinno być w ogóle, że jak w Stanach Zjednoczonych? No ale widzisz, taki obrońca wolnego rynku by powiedział, no bo właśnie rynek nie jest do końca uwolniony, to cały czas jest ściśnięte, mamy jakiś zgniły kompromis, że trochę jest wolny, ale trochę nie jest. Powiem ci tak, przez 250 kilka stron książki Menarut, która głównie mówi o dlaczego Polska nie jest jak Ameryka, jak to w Ameryce jest cudownie, Ani razu, Tomasz Lis nie odnosi się do służby zdrowia właśnie w Stanach Zjednoczonych i jak to jest, że jak karetka po ciebie przyjeżdża, no to musisz zapłacić za to hajs, ale mam dla ciebie konkurs.

Czyli jakby, że wiesz, papież do potęgi, że masz papieża jeszcze, który mówi o solidarności, czyli no to jest to. To był jeszcze okres, w którym rzeczywiście powoływanie się na papieża coś znaczyło. Teraz trochę mniej i też myślę, że to trochę widać, że coraz mniej się używa tego przykładu, albo nasz papież. No i, no a widzisz, a u nas w podcaście na przykład... Non-stop się powołujemy. Mamy większą obsesję na temat papieża niż sam Tomasz Lis. Ja chciałbym kolejne przeczytać, a propos jeszcze tego korwinizmu Tomasza Lisa. Uwaga. Są tacy, którzy uważają, że przesadnie rozbudowane państwa opiekuńcze w praktyce powoduje zwiększenie problemów alkoholizmu, nadużywania narkotyków, neuros i problemów psychosomatycznych.

Czyli w Polsce rywalizacji nie uważa się za kwestię ambicji i determinacji, ale za formę agresji. No i potem jest opisane jakby, co tam, trochę, nie wiem, czy to trochę się gubi, co mówi ta pani Skarżyńska, a co dopowiada Tomek. Tak, tak, tak. Bo on bardzo często, bo w ogóle ma tak, że na przykład przytacza czyjeś słowa. Tak. Ale w zasadzie już to nie przestaje być jego słowa. Albo na przykład w jednym momencie w książce przytacza słowa Jana XXIII i zaraz potem dopisuje swoją interpretację, a z tych słów wcale nie wynika to, co Tomasz Li stwierdzi. No tak. Czyli on nie rozumie, co czyta. Albo bardzo często na przykład powołując się na to, że właśnie trzeba ograniczyć wydatki na państwo, czyli podatki mniejsze i tak dalej. I nawet w tym samym zdaniu potrafi napisać, no i trzeba dofinansować szkolnictwo.

Są trudni. Ooo, o sobie pisał! W czasie czytania tej książki wielokrotnie zapisywałem sobie, Tomku, czy to o tobie? Na marginesach. Ja tej książki już nie potrzebuję, bo ja już przyjąłem wszystko z niej, więc zrobimy sobie mały konkurs na naszego maila, czyli samiecbeta.podcastmałpa.gmail.com, albo podcast samiecbeca, nie wiem tego. To będzie pierwszy etap konkursu, sprawdzić jakiego mamy maila. A drugi, napisać nam, zrobimy konkurs na najładniejszy rysunek związany z Tomaszem Lisem. Może być mem, może być kredkami świecowymi. Praca artystyczna o Tomaszu Lisie, może tak.

Tomasz Lis, największy z dziennikarzy. Zastanawiam się cały czas, skąd... To się przykleiło do niego. Dlaczego to jest tak dobry dziennikarz? Czemu się ciągle mówi, że to jest świetny dziennikarz? Powiem ci tak, zupełnie teraz serio i szczerze, bo też chciałem być fair, czytając te rzeczy. Uważam, że Co z tą Polską to jest gnój i do wyrzucań, to jest okropna książka i jest skompromitowana po latach. Nie da się tego czytać, to jest po prostu idiotyzm. Autobiografia Tomasza Lissa jest całkiem nie najgorsza, całkiem fajnie się tego słucha i Tomasz Liss w tej książce jako taki świadek czasów i przemian w Polsce całkiem ciekawie sprawozdaje, tak uważam. Nie uważam, że robi to w sposób zły, bywa całkiem obiektywny miejscami, potrafi przyznać rację, że ktoś z PiSu nawet może się nie mylił aż tak bardzo, tak?

Oj, to jest stara książka. Nie, 2017. To jest stara książka. No, może już trochę stara, faktycznie. Ale, bo wydaje mi się, że ta zmiana Tomasza Lisa, takie już naprawdę dziaderstwo, to są ostatnie kilka lat, nie? Więc on w tej książce, jeżeli cokolwiek mielibyście czytać Tomasza Lisa, to podejrzewam, że te jego autobiografie, no bo tam ciekawe rzeczy pisze o jego pobycie w Stanach, o tym, jak prowadził wywiady z prezydentem, tak? Więc to jest ciekawe, ale ja dalej nie rozumiem, gdzie jest ten cały przebłysk geniuszu. Ja ci powiem, ja ci powiem. Ja znalazłem cytat na Twitterze użytkownika Achachbot, Achachbota. Właśnie, że to się znajduje dokładnie w tym samym miejscu, gdzie błyskotliwy dowcip Wojewódzkiego oraz genialne koncepty ekonomiczne Balcerowicza i Kuczyńskiego.

31:42 · Zakończenie i komentarze 5

Nie tylko tego nie pochwalam, ale potępiam. Najczęściej jednak na zbyt energetyczne wypowiedzi Wałęsy były reakcją na to, co mówiono o nim, jak mu ubliżano, jak go olrzono. Czyż tłum z Jarosławem Kaczyńskim na czele nie skandował w swoim czasie pod Welwederem bolek do tworek? No to słuchaj, to ja komentując to, co tutaj napisał Tomasz Lis, przeczytam Tomasza Lisa. Bo jakie jest lekarstwo na to? Kochani, jakie jest na to lekarstwo? I teraz cytuję. Okazywanie ludziom życzliwości poprawi nasze własne samopoczucie i sprawi, że będzie w nas więcej optymizmu. Mniej przy okazji będziemy narzekać, a tu naprawdę jesteśmy nieźli. I tu jest kolejny cytat. Musimy zbudować w Polsce kulturę optymizmu.

Musimy wzmocnić albo stworzyć nawyk pozytywnej reakcji na świat. W ogóle strasznie się śmiałem jak czytałem te fragmenty, bo to nie brzmi jak ten typol opisywany przez jego podwładnych. Znaczy to nie brzmi jak ten typol w ogóle na Twitterze, nie? No w ogóle nie, w sensie nie wiem czy ja widziałem cokolwiek optymistycznego i miłego w tym co pisał Tomasz Lis. Bardzo dużo właśnie przeglądając internet w ostatnich dniach, też nie ukrywajmy, bardzo łatwo jest zrobić materiał o Tomaszu Lisu, bo po prostu wystarczy wejść na jego Twittera i odświeżać przez dwie godziny i on na pewno napisze coś takiego, co będzie wiesz, co się będzie nadawało, nie? A oglądałeś w ogóle jego wywiady? Bo to też jest ciekawy case. Jego wywiady z nim? Którą przeprowadzał?

No oglądałem te stare z programu Tomasz Lis na żywo. No powiem ci, że to też jest interesujące, bo miejscami mam wrażenie, że on ma poczucie jakiejś ogromnej wygranej w tych, a ja mam poczucie, że wypada dość słabo. Znaczy przede wszystkim trzeba sobie szczerze powiedzieć, Tomasz Lis przez ostatnie 30 lat, jak gdzieś tam żyje, to przez ostatnie 20 lat, jak śledzę rzeczy, które się dzieją w telewizorze, Tomasz Lis nie powiedział jednej ciekawej rzeczy. I myślę, że to jest jego największy plus, że on mówi dokładnie to, co ta część osób chce usłyszeć. No tak, bo on, to jest ciekawe, bo on z jednej strony krytykuje ludzi, którzy są symetrystami, ale on symetrystami nazywa tak naprawdę lewicę. To jest w ogóle, jakby to nie jest dobre określenie na lewicę, nie?

No tak. Ale on uważa, że to jest symetryzm z jakiegoś powodu, bo on uważa, że Bo oni na przykład, ludzie z lewicy faktycznie na przykład potrafią powiedzieć coś w stylu, że 500 plus na przykład no ma swoje zalety, tak? I on uważa, że nie wolno, to jest symetryzm, bo PiS jest zły w całości. Tak, tak. Właśnie, no a jak dobrze wiemy z filmów z serii Gwiezdne Wojny, tylko Seed się takimi absolutami posługuje. Tak. Że, no tak, też jest ciekawa rzecz, że Prześledziłem trochę do tyłu wpisy Tomasza Lisa, przejechałem je bardzo tak wnikliwie obserwując, bo jedna z użytkowniczek Twittera na to zwróciła uwagę. Osoby słuchające nie widzą tego, ale Szymon ma takie zakrwawione oczy, tak lecą łzy takie z krwi i ma takie jeszcze ślady takich zaschniętych, nieumytych.

I Kate Bush leci w tle i ja tak naprawdę na słuchawkach mam tutaj Kate Bush, żeby mnie nie wciągnęło. W każdym razie wyobraź sobie, że Tomasz Lis jedzie razem co chwilę. On ich nienawidzi. Nienawidzi ich po prostu najgorzej. Przejechałem 3 lata do tyłu chyba tych jego wpisów. O Krzysztofie Bosaku nie było nic. O Konfederacji prawie nic. To też ciekawe, nie? Bo zobacz, innym ciekawym case'em i też zapytam cię, bo też oczywiście nie czytałem tych książek wszystkich. Czy Tomasz Lis kiedykolwiek na przykład wypowiada się o zmianach klimatu? Nie. No ale to też ja mam książkę z 2008 roku, więc to... No ale w swojej autobiografii tak samo. Rzeczy, bo ja mam naprawdę wrażenie, że rzeczy faktycznie ważne niespecjalnie obchodzą Tomasza Lisa, takie, które nas wszystkich dotyczą i o których warto by było powiedzieć, co też jest ciekawym znakiem czasów, że to pokolenie Dziadersów

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.