Bardzo serdecznie, to jest, o tym się mówi, przed mikrofonem Beata Hołubowicz-Sacharczyk. A dziś w studiu Strefy FM Piotrków będzie trochę świątecznie. Mamy Szczepana Cackowskiego z Fundacji PRAEM. Witam cię Szczepan. I niespodziankę, bo Tomasz Mikołajczyk, wolontariusz tej fundacji, którego nie wiedzieliśmy do końca, że będziemy gościć, ale jest. Witam cię Tomku. Witam serdecznie, witam słuchaczy. To może teraz jeszcze, jak powitasz ludzi za kilka dni. Możemy poprosić? Witam was, pielgrzymi! Przybywam tu w miniu cesarza Augusta, waszego króla i suwerena. Jest ze mną Szczepanus. Mówią w Legionach, że gołymi rękami zatok stugalów. Ale kochani, nie o tym.
Znaczy jest drugie miejsce przy stajence, tam też jest też miejsce, które można wrzucić, ale jakby najbardziej nam nie chodzi o te kwestie finansowe, najbardziej nam chodzi o to, żeby ludzie, kiedy przyjeżdżają, doświadczyli czegoś, co jest tak powszechnie znane, a jednocześnie tak mało znane w naszych kulturze. Tomku, ty zaczynałeś 12 lat temu, tak? To znaczy, to jest twoja dwunasta, że tak powiem, edycja wydarzenia? Dwunasta edycja w ogóle wydarzenia, a ja jestem od drugiej edycji. Nie byłem... Tylko raz. Nie byłem tylko raz podczas pierwszej, bo nie wiedziałem. Gdybym wiedział, to bym był. No właśnie, a jak to się stało, że ty tam trafiłeś i tak super już tę rolę masz opanowaną? Bo to jest rola kogo?
Jest to rola rzymskiego żołnierza Centuriona. Jest to przewodnik po tym biblijnym świecie sprzed dwóch tysięcy lat, żołnierz taki jak ja i wielu innych, prowadzi pielgrzymów przez ten świat. Jest ciemno, jest las. To przepraszam cię, ci państwo, którzy nas obserwują na Facebooku, mogą zobaczyć, że nawet urodę masz taką, która rewelacyjnie pasuje do takiej roli. Dziękuję, pani redaktor. Nie spodziewałem się, nie wiem, co powiedzieć. Aż zadłużyłam na panią redaktor. Tak, od razu przeszedł na formalnie, fajnie. Dobrze, to wracając, Tołku, do tego, jak trafiłeś, no właśnie, co było dalej? Zaprosił mnie do udziału w wydarzeniu mój przyjaciel, pastor Adam Pańczak.
Tomku, powiedz, co jest dla ciebie najtrudniejsze? Czy to, że musisz stanąć przed tymi ludźmi, jest ich tysiące i odegrać we właściwy sposób tę rolę, czy to, że później z tej roli trzeba wyjść, bo to są właśnie te emocje? Ja rzadko wychodzę z tej roli. Nie, wychodzę oczywiście. Na początku to było wielkie wyzwanie stanąć, co parę dziesięć minut stawać przed grupą czterdziestu, pięćdziesięciu osób. Ale to minęło. Już takiej... Już takiej tremy nie ma. Nie ma, ona oczywiście jest. I całe szczęście. Ale ona nie jest taka destrukcyjna, ona nie powoduje, że ja jestem wycofany.
Przepiękne wydarzenie. Czyli okazuje się, że coś co za młodu jednak nasiąknie, to na starość trąci. Przepraszam cię Tomku, bo do starości jeszcze masz daleko. Szczepan, to jest bardzo szczęśliwe wydarzenie, prawda? To jest radosne wydarzenie. Wyniesiecie bardzo pozytywne emocje. Dokładnie tak. Myślę, że z dwóch powodów. Po pierwsze, historia Bożego Narodzenia to jest najpiękniejsza historia miłości, jak jakakolwiek mogła być opowiedziana, dlatego że, tak jak Tomek wcześniej mówił, to jest jedyna historia, w której nie człowiek chce być Bogiem, ale Bóg został człowiekiem, żeby nas ratować. Ale po drugie, dla nas chrześcijan, oprócz tego, że to jest taki wyjątkowy moment tych świąt Bożego Narodzenia, tego Adwentu, oczekiwania tego wszystkiego, to jest to, że my tego autentycznie doświadczamy na co dzień.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.