No nieźle, nieźle. To nas Pani zaskoczyło. Dziękujemy Pani bardzo, Pani Ewo. Proszę bardzo. Do widzenia. Do widzenia. My nie byliśmy, ale zastanawiamy się jak to jest. Pamiętamy piosenkę, taki ze mnie, Maxi Cass, opowiadającą o tym, co tam się dzieje w Ciechocinku na Deptaku. W Ciechocinku, tak było przed laty, to dawno i nieprawda. Ale skąd wiesz, że nieprawda, jak nie byłeś? Tak podejrzewam. A widzisz. Słyszałem przed chwilą od Pani Ewy, że wszystko w porządku. I bardzo dobrze, że w porządku. Halo, dzień dobry. Halo, halo. Witamy pana. Halo, halo. Dzień dobry. Jestem na antenie już na pewno. Witam pana prowadzącego, słuchaczki i słuchacy. Panie rektorze, jeśli chodzi o sanatoria, to myśmy byli z żoną w każdym miesiącu. W każdym miesiącu. Od stycznia do grudnia i zawsze było wszystko fajnie. Czy to była zima, czy to było lato, czy była jesień i tak dalej.
I powiem szczerze, że trzeba mieć dobrą kondycję, bo był tam taki pan Maxi Gaz, go nawet nazwaliśmy, czupryna, bójna, prawda, siwa, który wywijał na parkiecie niesamowicie i no chyba mu pomogły też. Na pewno mu pomogły. Podobno skróciły się kolejki do sanatoriów. Dlaczego?. Potwierdzam pana słowa. Dziękujemy bardzo.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.