I jak sobie dajecie radę finansowo? Bo Oświata zawsze zajmuje duży kawałek budżetu. Ogromne. Wiadomo, że Oświata pochłania największe pieniądze. To jest naprawdę duże wyzwanie, jeżeli jeszcze chcemy coś zmodernizować, prawda? Więc to jest naprawdę ogromne wyzwanie. U nas w Oświacie się szykuje ogromna inwestycja. Będą termomodernizacje placówek. Te tak zwane MOFy, które były takie dotacje, które przeznaczył Urząd Marszałkowski, my kierujemy w większości na nasze szkoły. Będą szkoły właśnie remontowane w Straszowie, w Nowej Wsi i w Rozprzy. Ta inwestycja, kalkulujemy, że będzie nawet w kwocie 8 milionów złotych. Już projekty wszystkich tych modernizacji są gotowe i mam nadzieję, że w przyszłym roku prace ruszą. I jedne ogromne wyzwanie, które przed nami stoi, to jest szkoła w Milejowie.
Nie idą na zwolnienia te całoroczne na podratowanie zdrowia? To jak najbardziej takie sytuacje mają miejsce. Wiadomo, że to podnosi koszty utrzymania naszych placówek, ale nasza dyrekcja jest na tyle, ma to wszystko sytuację opanowaną, że dają sobie z tym radę i nie mamy problemów z kadrą. A jeśli chodzi procentowo, jaki procent budżetu idzie na oświatę? W naszym przypadku teraz nie chciałbym strzelać dokładnie, musiałbym to sprawdzić. Ale to jest duża część. Duża, duża. Dobrze, to panie burmistrzu, mówi pan, że super się panu współpracuje z kadrą nauczycieli. Dochodziły do nas takie głosy, że gorzej jest w urzędzie gminy. Niektórych pan musiał, chciał zwolnić.
Tylko dwie osoby, tak? Tylko dwie osoby. Mamy przecież ciąże, no nie będę tutaj komentował wszystkich przypadków, mamy naturalne takie odejścia, ktoś inny rezygnuje, większość, Ja idąc do wyborów szedłem z takim hasłem, jedyna szansa na zmianę. Ja mieszkańcom zobowiązałem się, że zmienię ten urząd, zmienię tą gminę. Nie wszystkim się to podoba, bo często zarzucano mi zbyt szybkie tempo, że zbyt szybko chcę wszystko zrobić. No nie dostał pan wotum zaufania. No właśnie, no właśnie. Wotum zaufania nie, nie, zostałem część grupy radnych. A wie pan dlaczego? Być może to było przyczyną tego, że Mam być szczery? Nie wiem, bo nie rozumiem, bo naprawdę dobrze się w gminie dzieje, w mojej ocenie i w ocenie mieszkańców.
To jest kwestia czasu, będą zabezpieczane, kwestia czasu, więc to jest problem, którego ja, jak obejmowałem naszą... Urząd Burmistrza najbardziej się bałem. Najbardziej się bałem, bo wiem, jakie są koszty związane z utylizacją takich odpadów. A czy to są bardzo niebezpieczne odpady? To są jakieś substancje takie pochemiczne, prawda, jakieś rozpuszczalniki, nierozpuszczalniki. Póki to zapakowane, to chyba nie jest źle? Tam była ekspertyza właśnie jedna, że, które mówiły, że te odpady są niebezpieczne. nie tak strasznie szkodliwe, ale jakby doszło, nie daj Boże, do jakiegoś pożaru, to już na pewno ten dym byłby szkodliwy, więc siedzimy troszkę na takiej tykającej bombie, którą trzeba rozbroić jak najszybciej i mamy na to pomysł, będziemy to robić.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.