To jest kwestia czasu, będą zabezpieczane, kwestia czasu, więc to jest problem, którego ja, jak obejmowałem naszą... Urząd Burmistrza najbardziej się bałem. Najbardziej się bałem, bo wiem, jakie są koszty związane z utylizacją takich odpadów. A czy to są bardzo niebezpieczne odpady? To są jakieś substancje takie pochemiczne, prawda, jakieś rozpuszczalniki, nierozpuszczalniki. Póki to zapakowane, to chyba nie jest źle? Tam była ekspertyza właśnie jedna, że, które mówiły, że te odpady są niebezpieczne. nie tak strasznie szkodliwe, ale jakby doszło, nie daj Boże, do jakiegoś pożaru, to już na pewno ten dym byłby szkodliwy, więc siedzimy troszkę na takiej tykającej bombie, którą trzeba rozbroić jak najszybciej i mamy na to pomysł, będziemy to robić.
Ale nie, od samego początku współpracuje mi się bardzo dobrze. Ja nie mogę tutaj skrytykować, broń Boże, starostwa. Może też jakichś komunikacji w pewnym momencie brakowało, ale na przykład organizujemy wspólne inwestycje. My jako gmina w przeciągu tego okresu, w którym ja objawiam funkcję, zrealizowaliśmy trzy inwestycje drogowe. Czyli w tym roku w zimie nie powinno być kłopotów, bo tam były jakieś niedomówienia. Było niedomówienie w ten sposób, że to chodziło o wykorzystane środki, bo mamy takie porozumienie z powiatem, że część prac wykonują na naszych drogach gminnych, my jako gmina wykorzystujemy część prac na drogach powiatowych. Czyli co, znowu zawiodła komunikacja? Być może, znaczy wie pani co, też pogoda, bo umowa obowiązywała, tam było takie nieporozumienie, które było problematyczne miesiąc, można powiedzieć, z tego względu, że umowa obowiązywała, a kwota przeznaczona na te inwestycje wyczerpała się.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.