Zbliżamy się do końca tygodnia pracy. Przed mikrofonem Beata Hołbowicz-Stacharczyk, a w studiu Strefa FM Piotrków Marta Smejda Sołtyska Wolborza. Dzień dobry Pani Sołtysko, dzień dobry Pani Marto. Dzień dobry, witam wszystkich bardzo serdecznie. Przed wejściem na antenę rozmawiałyśmy chwilę na temat tego Sołtys czy Sołtyska. Z tego jak Pani opowiadała, wiele osób, z którymi Pani się spotyka kobietami, ma podzielone zdania i Pani No uważa, że jak kto chce, tak się powinno do niego zwracać. Tak jest, dokładnie. Jest tutaj zupełna dowolność i rzeczywiście taką dyskusję rozpoczęłyśmy swojego czasu na grupie Sołtyski i naprawdę, wierzcie mi, te zdania są bardzo podzielone, więc nie ma co wciskać ludzi w buty, których nie chcą.
Ja w ogóle... I bierze pieniądze. No tak, rzeczywiście dostajemy dietę, natomiast ta dieta tam kilkuset złotowa, natomiast rzeczywiście my mamy życie zawodowe i to, co robimy jako sołtysi, robimy poza tym życiem zawodowym. To jest jedna rzecz, no ale też nie wiedzą, co należy do kompetencji gminy, co należy do kompetencji powiatu, nie wiedzą, co należy do kompetencji województwa, ale niestety mieszkańcy nie wiedzą też, jakie oni mają prawa. Ale też obowiązki. Pani Marto, powiedzmy, my mamy też jako obywatele tego kraju obowiązki. To nie tylko żądamy. My musimy pewne rzeczy spełnić. I tego też albo nie chcemy, albo nie wiemy. Tak, dokładnie. Słuchajcie, przecież podatków, które płacimy wszyscy, nikt nie bierze do własnej kieszeni.
Ja mówię, chodźcie, przyjdźcie, pomalujemy te ławki. I od momentu, kiedy pomalowaliśmy, nic złego się nie dzieje, a rzeczywiście ci młodzi ludzie przyszli, zrobili, Pani Marto, no właśnie, można by tak było w nieskończoność, bo wydawałoby się zwykłe ławki, ale te ławki służą wszystkim. W społeczności oczywiście. I fajnie jest usiąść na tej ławce, jak pani mówi, nie podrzeć sobie spodni, nie zniszczyć sobie w ogóle odzieży. I jakie jeszcze problemy pani często czy rozwiązuje, czy podejmuje? O co proszą? Czego wymagają mieszkańcy Wolborza? Ja powiem tak, myślę, że te problemy, one są dosyć podobne we wszystkich społecznościach i nie mamy jakiegoś bardzo wymagającego społeczeństwa.
Pani Marto, ja jeszcze wrócę do tego. Lepiej chyba szczerze powiedzieć o pewnych rzeczach, niż później jest wielkie rozczarowanie, bo przecież obiecaliście, że to się uda zrobić, a nie tak jak pani powiedziała, nie wszystko się da zrobić. Tak jest, dokładnie. Więc ja jestem zwolenniczką tego, że najgorsza informacja jest lepsza niż żadna. No tak, tylko że takiej osoby, która przekazuje te najgorsze informacje niekoniecznie się lubi. No ale dobrze, powiedziała Pani o ławkach. Co jeszcze na przykład przez te 6 lat, 7 rok Pani jakby przyjęła do siebie? No na pewno, nie wiem, w ogóle jestem zaskoczona tym, że w dzisiejszych czasach, kiedy rzeczywiście mamy wolność słowa, możemy, nie wiem, napisać petycję, możemy napisać pismo, mieszkańcy naprawdę rzadko się na to decydują.
Mówiąc bardzo potocznie. Niczego nie wykluczam, natomiast na ten moment raczej skupiam się na działalności społecznej, więc jakby nie zarzekam się rękami i nogami, że nie, ale na ten moment myślę, że mam inne priorytety. Marta Smejda, sołtyska Wolborza, gość STREFA FM Piotrków. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego dla pani i dla wszystkich sołtysów. Wczoraj obchodzili państwo święto. I do usłyszenia i do zobaczenia. Serdeczne dzięki. Do widzenia.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.