Kolejny Magiel przed nami. Dzień dobry, witamy w czwartek 17 września. Marcin Cecotka. Robert Gala. Co dzisiaj świętujemy w zasadzie? No świętują fani muzyki country, bo dzisiaj międzynarodowy dzień muzyki country. Tak, ostatnio świętowaliśmy dzień muzyki jazzowej, bluesowej. No to teraz pora na muzykę country. Tak, ale na szczęście tej muzyki dzisiaj na naszej antenie zabraknie. To może teraz kalendarium, no to była bardzo ważna data i to jest bardzo ważna data, bo w 1787 przyjęto Konstytucję Stanów Zjednoczonych, pierwszą na świecie i zaraz potem my przyjęliśmy, no kilka lat później. Wtedy przyjęto, a tak naprawdę weszła w życie w marcu 1789 roku, no to najstarsza i obowiązująca do dziś konstytucja, oczywiście z licznymi poprawkami, konstytucja na świecie.
W roku 1971 w Poznaniu odbył się pierwszy występ kabaretu tej, późno, bo to po 22 było, No i wtedy, jak wszyscy pamiętają, którzy tam byli na tym występie, kabaret zaprezentował taki oto spektakl. Czemu nima dżymo? Tak, no to chyba nie tylko w mojej opinii najlepszy polski kabaret. Szkoda, że już nie istnieje. Ale cały czas nadawana jest Familiada, a po raz pierwszy wyemitowano wydanie tego teleturnieju w 1994 roku, właśnie 17 września. Już wtedy Karol Strasburger opowiadał swoje Strasburgery. No i do dzisiaj w formie. Do dzisiaj w formie, tak to trzeba przyznać. Każdy kolejny odcinek Familiary zaczyna się od naprawdę dowcipu wysokich lotów.
Zresztą jak kiedyś ujawniliśmy w programie, o tym się mówi, Karol Strasburger wysyła mi te dowcipy. Tak, tak. Każdego miesiąca cztery na cały miesiąc. Tak sprzedaje, żeby trochę podratować tutaj nas. Tak i ja te dowcipy później prezentuję w sobotę po 15. Jeszcze smutne, tragiczne wydarzenie. Rok 1939. Wtedy o świcie rozpoczęła się agresja Związku Radzieckiego na Polskę. Kreml nie silił się na dyplomację. Wicekomisarz Spraw Zagranicznych Pod Jomkin wzywa w środku nocy polskiego ambasadora Wacława Grzybowskiego i wręcza mu notę zawiadamiającą, że w związku z rozpadem państwa i ucieczką władz polskich z kraju Armia Czerwona wkracza, by chronić pobratymców, Ukraińców i Białorusinów. Grzybowski protestuje przeciw złamaniu wszelkich norm międzynarodowych i zobowiązań.
Mało tego, cały czas ta cena idzie w górę, bo na razie już za diesla trzeba na niektórych stacjach płacić ponad 9 złotych. W serwisie mówiliśmy, że rząd planuje powrót do programu CPN, ale to jak powiedziano ma zależeć od podpisania przez prezydenta ustawy o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków firmy paliwowych, a otoczenie prezydenta mówi, że tego podpisu nie będzie. Że swoją wersję przedstawi. Że swoją wersję przedstawi, tak. No i my pytamy Państwa jak sobie radzimy, radzą Państwo z wysokimi cenami paliw, czy ograniczamy jazdę samochodem na rzecz właśnie roweru, czy hulajnogi, czy no nie wiem, czy tam się jeszcze jeździ teraz. Na rolce można jeździć. No jeśli ktoś ma blisko do pracy, no to teoretycznie w tym okresie może to jeszcze zrobić.
Ale jeśli ktoś prowadzi firmę transportową, to już tak optymistycznie to nie wygląda. Pytamy Państwa o to, jak sobie radzimy w tej trudnej sytuacji, ale oczywiście w każdej innej sprawie też można się wypowiadać. I na antenie, i na naszym profilu facebookowym Magiel Audycja Radiowa jesteśmy od tego, żeby sobie, co? Pomagać. Naftowy gigant Saudi Aramco anulował część wrześniowych dostaw ropy do klientów w Europie. To ważne dla nas, bo jednym z głównych odbiorców tego surowca z Arabii Saudyjskiej jest nasz Orlen. W związku z tym niektórzy stawiają pytania, czy może na naszych stacjach za jakiś czas zabraknąć paliwa. Co prawda Orlen uspokaja, że są rezerwy, że wszystko jest pod kontrolą, ale jeśli ta sytuacja, ta wojna w Zatoce Perskiej potrwa dłużej, to tak do końca nie możemy być pewni na 100% co będzie dalej.
No właśnie, tego nikt nie jest pewny. Jak sobie radzimy z wysokimi cenami paliw? Czy może ograniczamy jazdę samochodem? Na te pytania odpowiadają także nasi Facebookowicze. Pan Szymon napisał tak. Za wysoką cenę paliw na świecie odpowiada Trump. Za wysoką cenę paliw w Polsce odpowiada też Nawrocki. Wszyscy, uważaj, wszyscy, którzy głosowali w wyborach na Nawrockiego powinni płacić po 20 złotych za litr paliwa. Czyli to przez Nawrockiego? Tak, tak napisał pan Szymon na naszym profilu. No dobra. Pan Piotrek napisał, że nie widzi żadnej różnicy, bo zawsze tankuje za 100 złotych. Pan Arek. Codziennie rano piję setkę oleju napędowego i chodzę z buta. Pan Adam napisał rudy, obiecał, że będzie po 5,19, ale miał chyba na myśli, że 5,19 za pół litra.
O jakiego rudego chodzi? Nie mam pojęcia. Pani Janina uważa tak. Pan prezydent, gdyby podpisał ustawę o nadmiernych zyskach koncernów paliwowych, to paliwo z pewnością byłoby o wiele tańsze. Szkoda, że nie stanął po stronie obywatela. No i tutaj dyskusja na ten temat, na temat Karola Nawrockiego i w ogóle. To wszystko na naszym profilu facebookowym, ale można do nas dzwonić. Zachęcamy. No to kto jest winien? Nawrocki, Tuske, Trump? No właśnie. Co państwo na to? Dzień dobry. Słuchamy pana. Ja dzwonię w sprawie tych cen paliw. Tak, tak słuchamy, prosimy bardzo. Tak i mówię tak, ja tutaj przebywam aktualnie niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego, a pochodzę spod białoruskiej granicy i sobie radzę w ten sposób, że jeżdżę właśnie na Białoruś po paliwo.
I ceny paliw tam są po 3,50. No tylko, że mało ludzi decyduje się na taki krok w ten sposób, że jest bardzo siana duża propaganda, że na granicy jest tam niebezpiecznie, a to jest nieprawdą. To jest nieprawda. Nieprawda. Czyli można, bo tam mamy chyba ruch bezwizowy, tak? Od jakiegoś czasu. Jest teraz ruch właśnie bezwizowy, potrzebujemy tylko dodatkowe ubezpieczenie na samochód i dodatkowe nasze ubezpieczenie w sprawie, jakby się dla nas coś stało. A to ubezpieczenie to jest jaki koszt? To się kalkuluje, nawet jeśli... Oczywiście, że się kalkuluje, no bo to ubezpieczenie nasze zdrowotne kosztuje 50 złotych, a na samochód kosztuje 45 złotych. No dobrze, miesięcznie?
Nie, to wychodzi na jeden przejazd. A, na jeden przejazd. No dobrze, czyli ile kilometrów musi pan pokonać, żeby... No, ja mam do granicy do Białorusi jakieś 20 kilometrów i tam od Białorusi do najbliższej stacji do CPN-u w Brześciu mam jakieś 3 kilometry. Aha, czyli opłaca się. I 3,50 za 95, tak? Nie, nie, za diesla. Za diesla. A dziewięćdziesiątka piątka? Dziewięćdziesiątka piątka kosztuje około dwóch pięćdziesięciu. No nie no, zachęcił Pan nas teraz, żeby odwiedzić Białoruś, no. No oczywiście i mówię, i proszę nie słuchać, że tam jest niebezpiecznie, no bo ja tak już kilka razy byłem, tam żadnego problemu na granicy nie ma i nikt tam nas, nikt nie sprawdza ani nic. Nieźle, nieźle.
Panie Piotrze, bardzo dziękujemy. Dziękuję również. Chciałem tylko taką wiadomość przekazać. Bardzo Panu dziękujemy za tę wiadomość. Do widzenia. Do widzenia, do usłyszenia. Ten dyktator Łukaszenka niczego sobie, no bo przynajmniej nie łupi Białorusinów. Ale przy okazji nas też, no bo można tam pojechać i kupić sobie Z-250. Jeszcze nie tak dawno, przecież nasi zachodni sąsiedzi z Niemiec czasami, którzy mieszkali przy polskiej granicy, przyjeżdżali do Polski, żeby zatankować po to tańsze paliwo. Podobnie i Czesi. No to prawda, bo w Niemczech paliwo najdroższe w historii. W tej chwili w zasadzie w całej Europie Zachodniej, no i częściowo w tej środkowo-wschodniej też wyjątkowo drogie. Tam też wina Tuska i Nawrockiego? Tam to wina chyba von der Leyen albo Merza w Niemczech.
Cena benzyny w Niemczech w tej chwili, no tak było dwa dni temu, to ponad 2,30 euro. Euro za litr diesel, no trochę tańszy, ponad 2 euro. No, a słyszeliśmy na Białorusi czy też w Białorusi 2,50 za 90, 5,3... 3,50 za diesla. Tak to wygląda. Niemal cała polska gospodarka oparta jest na paliwie, twierdzi Rzeczpospolita. Nie ma branży, która by z tego nie korzystała. Wszystkie więc odczuwają ten wzrost cen, a najmocniej, jak podaje ta gazeta, małe i średnie firmy, które muszą tankować po cenach bieżących, nie cenach hurtowych, jak te wielkie firmy. No i to niestety przełoży się potem na wzrost cen transportu, no i niestety w dalszej perspektywie, jeśli sytuacja się nie zmieni, wzrośnie nam inflacja.
Tak, jak sobie z tym radzimy? Jak często pan jeździ samochodem? Teraz w zasadzie rzadko. Rzadko, bo mam ciekawsze zajęcia teraz. A jak wyglądają ceny paliw? Są one uciążliwe aktualnie? No pewnie, że tak. No z tego co wiadomo, no to i 9 złotych chyba, tak? Kosztuje dziewięćdziesiątka, piątka, tak? Czy uważa Pan, że w związku z cenami paliw, które no nie ukrywajmy są wysokie, tak jak też Pan powiedział, to ludzie troszeczkę zaprzestają jazdy samochodem? Zmieniają tą formę transportu? No myślę, że tak, no bo nie każdego stać teraz tak na litr paliwa, tak? No bo jak ktoś ma zadań, powiedzmy 15 litrów, no to już trochę suma wychodzi, nie? A powiedzmy, że zalejemy 15 litrów, no to wyjdzie ze 150 złotych, tak? No a 150 złotych, no to jest moment wyjeździć, nie?
Sekunda i wyjeżdżone paliwo, nie? Ogólnie to jest drogo. Mogłoby być taniej. Mogłoby być, ale nie będzie. Na to się nie zanosi. Na razie nic na to nie wskazuje. Ale pan ma ciekawsze zajęcia niż jazda samochodem i to mi się bardzo spodoba. Można i tak. Przecież są oczywiście o wiele ciekawsze rzeczy niż jazda samochodem. Ale oczywiście, może mają Państwo pomysły, jak to w ogóle zamienić jazdę samochodem na jakąś... Na co? Jaka alternatywa? No właśnie, czekamy w tej i w każdej innej sprawie, od tego jest magiel. Od kiedy wygaszono program CPN, no to coraz więcej płacimy na stacjach paliw. Takie oto tytuły, nie napawające optymizmem, choćby dziś portal Dziennik.pl podaje czarny czwartek na stacjach w Polsce.
Od dziś, od 17 września znów zapłacimy więcej i za benzynę, i za diesla, i także za autogaz. Tak, no inne portale i w ogóle media piszą o przebiciu kolejnej psychologicznej granicy, tak się zastanawiam. Jaka jest ta psychologiczna granica? Czy to dziewięć, czy to może dziesięć złotych będzie? Kiedyś pamiętam, że to było pięć złotych, potem sześć, siedem, osiem. No teraz już dziewięć. Tak. Z nami doktor Jakub Bogucki, analityk rynku paliw, portal epetrol.pl. Dzień dobry. Dzień dobry panu, dzień dobry państwu. Panie doktorze, czy pan się w ogóle zastanawia o kiedykolwiek jaka jest ta prawdziwie psychologiczna granica? Za litr? Obawiam się, że pojęcie psychologicznej granicy jest, jeśli nie mgliste, to takie trudne do zdefiniowania, bo tak naprawdę, tak jak Pan słusznie zauważył, już 5 złotych było kiedyś psychologiczną granicą, ale widzimy coraz więcej rzeczy, nasza psychika coraz więcej sobie uświadamia.
Obawiam się, że nawet 10 złotych nie będzie nas powstrzymywać przed tankowaniem, bo tankowanie jest po prostu niezastępowalnym elementem życia naszego, całej gospodarki i niestety To właśnie, jakie są prognozy, no bo to oczywiście zależy od politycznego rozwiązania wojny na Bliskim Wschodzie, a dodatkowo jeszcze kłopoty Arabii Saudyjskiej w ostatnich dniach. Wszystko to razem, tak jak Pan powiedział, nam się nakłada na taki obraz bardzo na razie pochmurny i ponury. Niestety nie mamy specjalnie jako Polska tutaj możliwości wpłynięcia, czy Polska, czy Europa w ogóle na tą sytuację. Dopóki sytuacja na Bliskim Wschodzie nie ulegnie jakiejś normalizacji, nie zacznie płynąć stamtąd normalnie ropa, nie zacznie być wydobywana i przerabiana, to niestety będziemy takimi trochę zakładnikami wysokich cen.
Na to na razie wszystko wskazuje. Obawiam się, że te 9 złotych za diesla Nie unikniemy tego poziomu, podobnie jak ośmiu złotych za litr dziewięćdziesiątki, piątki, dopóki sytuacja na Bliskim Wschodzie, tak jak powiedziałem, nie zacznie się w jakiś sposób uspokajać. A propos tej polityki, niektórzy twierdzą, nawet nasi słuchacze, to jest, że to wina Tuska, inni z kolei, że to jest jednak wina Nawrockiego. Chociaż są i tacy, którzy twierdzą, że to wina Donalda Trumpa. Tak. Czyja to jest wina? Mam wrażenie, że szukanie winy w kraju jest już takie trochę niewspółmierne do skali problemu światowego. To jednak problem leży dużo dalej niż tylko w Polsce, niezależnie od orientacji politycznej. No trzeba powiedzieć, że problem zaczął się wraz z konfliktem irańsko-amerykańsko-izraelskim w lutym tego roku. Do tego dochodzi jeszcze ten akcent lokalny, czyli spór Houthi z Arabią Saudyjską, który dodatkowo zaognia problem swoimi ograniczonymi środkami.
Houthi pokazali, jak można sparaliżować naftowe mocarstwo i to wszystko razem jest odpowiedzialne za problem. Tutaj nasze polskie jakieś wewnętrzne konflikty nie mają tak naprawdę przełożenia i znaczenia w tej sytuacji. To tylko polityka. A czy w całej Europie, no w tej Europie zachodniej powiedzmy i częściowo-środkowej, paliwo wyjątkowo drogie? A jeden z naszych słuchaczy, który tutaj akurat w Piotrkowie, w naszych okolicach przebywał, na co dzień mieszka w pobliżu granicy z Białorusią i twierdzi, że tam diesel po 3,50... 95 po 2,50... I czasami niektórzy Polacy podobno przekraczają granicę, mamy ruch bezwizowy. Dlaczego tam jest tak taniej? O wiele taniej. Jeśli chodzi o samą Białoruś, no to tutaj mamy do czynienia z państwem, które ma bardzo silne więzi gospodarcze z Rosją.
No tak, i to jest ten powód. I tutaj ta rosyjska ROPA chociażby działa tak, tak a nie inaczej, plus jeszcze jakieś tam państwowe subwencjonowanie tego Także białoruski przykład jest trochę niefortunny, bo rzeczywiście tam może być taniej, ale to wynika z bardzo specyficznych uwarunkowań ekonomii białoruskiej, bardzo silnie powiązanej gospodarki po prostu z sytuacją w Rosji. Natomiast nie oszukujmy się, Rosja też w tym konflikcie nie ma lekko w tym sensie, że problemy uderzenia ukraińskie chociażby w rafinerię powodują też problemy z zaopatrywaniem rynku wewnętrznego i one się będą nasilać, obawiam się. A w skali europejskiej to wiemy, gdzie to paliwo, powiedzmy w skali Unii Europejskiej jest najdroższe, bo są państwa, gdzie jeszcze więcej płacą kierowcy. Tak, oczywiście. Tu zwykle wygrywają państwa takie jak Holandia czy Skandynawia, które mają paliwa wielokrotnie, no może nie wielokrotnie, ale wyraźnie droższe od nas.
No i na koniec powie Pan coś optymistycznego? Chciałbym. Jest już jakaś dzisiaj, czytałem rano, prognoza któregoś z singapurskich banków, że zapewne w czwartym kwartale konflikt będzie nam się uspokajał, więc jest szansa, że ceny ropy wrócą poniżej 100 dolarów. Jeżeli przywrócone zostanie, przynajmniej w części, normalne wydobycie i eksport z regionu Bliskiego Wschodu, no to jest szansa, że przed końcem roku nam to wszystko zacznie trochę spadać, no ale to są prognozy, tak jak powiedziałem, dopiero na koniec roku. Dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw, portal epetrol.pl był z nami.
Bardzo Panu dziękujemy. Dziękuję również. O paliwach dziś, przede wszystkim w magazynie Magiel. Zastanawiamy się, jak to długo potrwa, czy może pod koniec roku, jak słyszeliśmy, coś się zmieni na lepsze. Na lepsze, czyli na tańsze. Oczywiście, tak. No ale to dziewięć, czy tam osiem złotych, które już w tej chwili płacimy, no to za litr to nie wszystko to jest cena paliwa, bo tam też są podatki. Rzeczywiście i właśnie o to zapytamy naszego rozmówcę. Jest nim radca prawny Bartłomiej Krasiński. Dzień dobry panie mecenasie. Dzień dobry. Jakie podatki wchodzą w skład ceny paliwa? Co się składa na te 8 czy tam 9 złotych? Jeżeli chodzi o podatki, które są odprowadzone od cen paliw, to mamy tutaj akcyzek, podatek VAT, marżę detaliczną i opłatę paliwową, a także opłatę emisyjną.
To są te różne obciążenia podatkowe. Suma tych obciążeń to jest blisko połowa, a w niektórych przypadkach ponad połowa ceny paliwa, którą płacimy za litr benzyny czy też oleju napędowego. Także te obciążenia podatkowe są dosyć duże i dla przykładu akcyza to jest 24% podatku i ona jest stała. Natomiast podatek VAT jest uzależniony od ceny i tutaj im jest droższy litr paliwa, tym więcej płacimy tego podatku VAT, który jest odprowadzany do budżetu państwa. Czyli teoretycznie, im to paliwo droższe, no to budżet zyskuje więcej. Tak, jeżeli chodzi o podatek VAT, to tak samo jak z każdym innym towarem, im drożej płacimy zadany produkt, tym więcej odprowadzamy dowód Skarbu Państwa podatku VAT.
Czyli obniżenia podatku VAT chciałaby jakaś tam opozycja w każdym przypadku, prawda? Szanowni Państwo, politycy mają do siebie, że w momencie, kiedy są w opozycji, to mówią, że wiedzą, jak zrobić, żeby paliwo było tańsze, natomiast jak dochodzą do władzy, to już nie wiedzą. I to z każdej strony mieliśmy takie zapewnienia i one się nigdy... Nie sprawdziły, także tutaj... No bo tak jest, z reguły bywa tak, że opozycja później staje się koalicją i zmienia zdanie. Jakoś nie udaje się dotrzymać tych obietnic. No dobrze, jakiś czas temu dość głośno było także u nas o zmowach cenowych w kwestii cen paliw. No w przypadku tych wzrostów to chyba trudno mówić o zmowie cenowej.
Ale wcześniej były takie przypadki także w naszym, powiedzmy, w naszym regionie? To znaczy przypadki nie zostały stwierdzone, ponieważ... A podejrzenia były? Podejrzenia były. Jedyną instytucją, która jest upoważniona do badania, czy doszło do zmowy cenowej i ewentualnego stwierdzenia takiej zmowy cenowej i nałożenia odpowiedniej kary, która może sięgać nawet 10% obrotów danej firmy, jest Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. I ten urząd powinien takie postępowania wyjaśniające prowadzić i sprawdzić, czy do takiej zmowy nie doszło. Tutaj myślę, że moim osobistym zdaniem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów powinien się przyjrzeć również rynkowi paliw, ponieważ wiadomo, że sytuacja geopolityczna jest taka, że ceny ropy tylko surowca są coraz wyższe, natomiast jeżeli słyszymy, że koncerny paliwowe mają nadzwyczajne zyski, no to nie wiem, czy nie warto sprawdzić, czy te nadzwyczajne zyski nie są powiązane z terenem.
Kiedy będziemy taniej tankować? Pyta dziś na pierwszej stronie Gazeta Wyborcza i alarmuje. Wariant optymistyczny jest taki, że najniższe ceny poczekamy kilka, kilkanaście tygodni, ale jest wariant pesymistyczny, że nawet kilka lat. Oby tak źle nie było, ale kiedy w pierwszy raz te ceny już rosły przed wakacjami, no to wtedy ratunkiem był Skolim. No przynajmniej z jedną swoją stacją. Fakt właśnie sprawdził, za ile można zatankować. No tak było wczoraj na stacji tego znanego artysty, stacji w Czeremsze w województwie podlaskim. To tam wczoraj litr benzyny no kosztował trochę mniej niż tutaj u nas 7,79 tej najpopularniejszej dziewięćdziesiątki piątki.
No ale no nawet z kolim też nie daje rady. No to skoro z kolim nie daje rady to czego oczekiwać od nas? Czego oczekiwać? Dlaczego jest tak drogo? Dlaczego płacimy tak dużo? Są mi takie opinie. Ktoś pisze, że Polacy są coraz bogatsi, więc stać nas na to. Tak, ale jeszcze drożej jest w innych krajach. Na to też musimy zwrócić uwagę i o tym pamiętać, chociaż nie zawsze chcemy. Jakie są jeszcze komentarze na naszym profilu? Słucham właśnie audycji i taka sytuacja, że to sytuacja światowa wpływa w jakiś sposób na ceny paliw, ale nie zmienia to faktu, że 90% paliwa w naszym kraju to Orlen. I pan Dawid zauważa różnicę. Na przykład nad morzem to paliwo potrafi być o blisko złotówkę taniej na jednym litrze niż w województwie łódzkim.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Magiel przedstawia program i święta muzyki country.
Magiel omawia ważne daty historyczne.
Magiel wspomina Familiadę i teleturniej Familiary.
Magiel opisuje agresję ZSRR na Polskę w 1939.
Magiel porusza temat cen paliw i ich wpływ na kierowców.
Magiel czyta komentarze z Facebooka na temat cen paliw.
Magiel porusza temat tankowania na granicy Białoruskiej.
Magiel porównuje ceny paliw w Polsce i innych krajach Europy.
Magiel pyta słuchaczy o alternatywy transportu.
Magiel porusza temat CPN i wzrostu cen paliw.
Magiel omawia wpływ konfliktu na ceny paliw.
Magiel omawia skład ceny paliwa i podatki.
Magiel porusza temat zmów cenowych paliw.
Magiel porusza dalsze komentarze na temat cen paliw.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.