Jan Dziemdziora, radny Rady Miasta w Piotrkowie
Jan Dziemdziora, radny Rady Miasta w Piotrkowie
Ja pamiętam sesję, albo inaczej Radę Miasta, która liczyła 40 osób. Czyli prawie dwa razy tyle. Tak. I jedną z grup opozycyjnych wtedy, 16 chyba osobowej, przewodniczącym tego klubu opozycyjnego był pan Rżanek. I on też... Występując w imieniu tego klubu, no niektóre rzeczy oceniał krytyczne, krytycznie, ale w końcowej fazie nie dawał impulsu, odrzućmy to. Czyli Panie Janie, do czego Pan zmierza, bo to jest tak troszkę na okrętkę, a tak nazwać rzecz po imieniu, to co się dzieje w tej chwili?
Ten pan przewodniczący i prezydent Rżanek, on zdawał sobie sprawę, że dany temat powinien być zrealizowany, a jemu troszkę wypada pokrytykować, bo jest w tej grupie opozycyjnej. Czyli co było grzeczniej, było mniej tych osobistych wywodów? Tu mi pani z ust wyjęła, grzecznie było, po kolei i z szacunkiem jeden do drugiego. Czy wy w ogóle pracujecie na tych sesjach, oprócz tego, że jesteście tam? Ale właśnie, czy to nie jest tak, że ja tak szczerze mówiąc nie mogę się doczekać konkretu? Czy to nie jest tak, że mielę się, mielę to wszystko i właśnie kończy się na tych osobistych wywodach? Tak to wygląda.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.