S05E11: Baron AZS - Rafał Jachimiak
W preludium kolejnego cyklu AZS Wintercup absolutny baron akademickiego sportu, człowiek instytucja - Rafał Jachimiak. W końcu udało nam się zgrać terminy i pogadać o najlepszym cyklu narciarskim w Polsce czyli AZS Wintercup, jego potencjale, planach na przyszłość oraz możliwości rozwoju. W naszej jak zawsze nie do końca poważnej rozmowie pytamy o to, z czego jest najbardziej dumny, czy wie co to sigma i skibidi toilet, jak to jest być skrybą, kto przejmie baronową pałeczkę oraz masę innych ciekawych pytań. Zapraszamy do słuchania!
Nie wiem, myślę, że Winter Cup nigdy nie zostaje tam, gdzie był. Są w AZS plany i właściwie wystartowały ligi akademickie, ale to chyba nie miejsce teraz i rozmowa na tym temat. Myślę, że my jesteśmy po prostu taką ligą akademicką AZS Winter Cup i staramy się, żeby te zawody były jak najbardziej profesjonalne. Trzeba pamiętać o tym, żeby Żeby też były dostępne dla takich ludzi, którzy nie jeździli od dziecka na nartach. Uczą się narciarstwa, mam nadzieję, że jeszcze tacy są. Może nie narciarstwa, tylko jazdę na tyczkach podczas studiów i mogą zjechać. Może nie tak, jak niektórzy na ampach po trzy minuty, ale że mogą gdzieś tam w tej dobijać się do trzydziestki, czyli tej słynnej drugiej piętnastki w Intercar.
Ta atmosfera jest taka, że nawet jak są tacy liderzy, zwycięzcy, to oni się też odblokowują po kilku intercapach. Ale też chciałem powiedzieć o Maji Hyli. Jak pamiętam, że pierwsze intercapy to takie ja miałem wrażenie, może tak nie było, że jednak była bardzo zestresowana taka Nie wiedziała czego się spodziewać, bo to rzeczywiście ciężko wyczuć jak będzie postawiony gigant i jakie będą warunki na trasie. A teraz tak naprawdę chyba zwycięstwie w Intercapie, później zwycięstwie w Ampach, tak się odblokowała, że jest tego mega przyjemność. Przynajmniej tak to widzę chociażby po uśmiechu.
Ale oczywiście, ja myślę, że w innych sportach ważne jest to, czy w akademickich mistrzostwach Polski, Żeby była okazja pościgania się z tymi najlepszymi, którzy jeżdżą na Igrzyska, żeby podpatrzeć, zobaczyć jak oni jeżdżą. Może to nie jest akurat domena Winter Cupa, ale dobrze wiemy, że na AMPach rzeczywiście ta możliwie taka, no może powiedzmy, nie wiem jak to nazwać, kadra B, czy ta Taka ocierająca się o kadrę, a startuje, wygrywa i też nie do końca zawsze się to udaje. Tak jak w zeszłym roku. Te warunki oczywiście... Często te nasze zawody odbiegają od wymagań FIS-owych z różnych powodów.
Natomiast miło jest tak, że po praktykach studenci potrafią wbić śledzia i wiedzą, co to jest młotek, jak go używać, że się nie łapie za tę metalową część i wbija jak kamieniem łupanym, tylko jest też na rączkach, że najlepiej złapać z tyłu, bo jest dźwignia lepsza. No i takie różne rzeczy. Wyjąć śledzia też trzeba sobie poradzić. Zresztą myślę, że Takie sobie przypomniałem ostatnio wasze spostrzeżenia po tym pierwszym waszym razie jak nam pomagaliście na AMPach, że byliście w szoku, że to się nie dzieje po prostu, tylko że trzeba włożyć kupę pracy, wstać o 5 rano, położyć się o 4 i jeszcze z uśmiechem to robić cały dzień, stać na stoku. No najgorsze było picie, najgorsze było picie zdecydowanie między tymi wszystkimi czynnościami.
Akurat nie trzeba było cię tego uczyć. Twoja elka na tyle głowy po pierwszych ampach zobowiązuje. Także każdy miał tu swoje chwile, ale nie, tak jakby, przyznasz, że jakby takie wyjście w szoku, że to jest taka ciężka praca. Nie, pewnie, absolutnie. W ogóle co do tego nie ma żadnej wątpliwości rozkładanie siatek i zwijanie siatek. Bardzo fajna, przyjemna, fizyczna, ciężka praca. Fajnie się wstaje o tej 6 rano jak pada deszcz, pod stopami masz tylko i wyłącznie mokry śnieg. Robi się odskocznie od ciężkiej pracy w korporacjach, zapraszamy, szukamy wolontariuszy, nie tylko studentów, ale też tych starszych. Ale też właśnie, jakby nawiązując do tego, to ostatnio Hania Klasuska, która jest rajderką na uniwersytecie, pływa, jeździ jako, jeździ na Winter Cupy, pływa na wiosłach, na ergometrach, pewnie też jeździ na rowerze i ma sobie, jest takim człowiekiem sportowego renesansu.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Antoni i Maciej przedstawiają gościa, Rafała Jachimiaka, organizatora Winter Cupa.
Rafał opisuje historię i organizację Winter Cupa, jego role w AZS i zmiany w sezonie.
Rafał opisuje początki i pierwsze edycje Winter Cupa, w tym telegraf i telegraf pod Kielcami.
Rafał opowiada o zmianach i rozwijaniu Winter Cupa, jego roli w organizacji i perspektywach na przyszłość.
Rafał omawia Winter Cup jako miejsce narciarstwa amatorskiego, jego atmosferę i rola w rozwoju zawodników.
Rafał Jachimiak opowiada o Winter Cupie jako miejscu narciarstwa amatorskiego, profesjonalizmie i profesjonalnych amatorów, a także o problemach zorganizowania tych zawodów w obliczu pandemii.
Rafał opowiada o rozwijających się zawodnikach i ich roli w Winter Cupie.
Jachimiak kontynuuje rozmowę o akademickich mistrzostwach Europy, profesjonalizmie amatorskim i potencjalnych inicjatywach organizacyjnych.
Nordica, Shred i UIN. UIN, no przecież to tak rzeczywiście to bardzo fajna marka
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Nordica, Shred i UIN. UIN, no przecież to tak rzeczywiście to bardzo fajna marka"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W preludium kolejnego cyklu AZS Wintercup absolutny baron akademickiego sportu, człowiek instytucja - Rafał Jachimiak. W końcu udało nam się zgrać terminy i pogadać o najlepszym cyklu narciarskim w Polsce czyli AZS Wintercup, jego potencjale, planach na przyszłość oraz możliwości rozwoju. W naszej jak zawsze nie do końca poważnej rozmowie pytamy o to, z czego jest najbardziej dumny, czy wie co to sigma i skibidi toilet, jak to jest być skrybą, kto przejmie baronową pałeczkę oraz masę innych ciekawych pytań.
Zapraszamy do słuchania!