Prof. Antoni Dudek: Sprawa jest zamknięta. Donald Trump nie odda Ziobry
Wyjazd Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych to zarówno porażka Prawa i Sprawiedliwości, jak i rządu Donalda Tuska – uważa prof. Antoni Dudek, politolog i historyk z UKSW. - Ziobro jest dla PiS w Stanach Zjednoczonych bardziej szkodliwy i kłopotliwy, niż gdyby siedział w areszcie w Polsce.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” podadresem: https://czytaj.rp.pl
Taki scenariusz wydaje mi się mało prawdopodobny, ale jego dzisiaj też nie można wykluczyć. Czyli inaczej mówiąc, jesteśmy na tyle daleko od wyborów, że nie sposób dzisiaj przewidzieć ich wyniku, zwłaszcza w kontekście tego kryzysu gospodarczego, o którym powtarzam po raz kolejny, który się już zaczyna. No właśnie, ten kryzys gospodarczy, sprawy cen paliw, one swego czasu mocno uderzyły w ekipę Donalda Tuska. Pytanie, czy mówiąc kolokwialnie, w skarbcu są jeszcze jakieś pieniądze? Czy może program SAFE ma pomóc rządowi załatać pewne braki w budżecie? No i czy też ten program ma pomóc PSL-owi? wznieść się politycznie i też przekroczyć 5% w 2027 roku. Znaczy ja nie wierzę w to, że dzięki...
PSL przekroczy próg. Jeśli PSL przekroczy próg, to raczej dzięki temu, że znajdzie sobie jakiegoś koalicjanta, którego jeszcze nie ma na mapie politycznej. I to będzie ta metoda, którą wcześniej wchodził do Sejmu z pomocą Pawła Kukiza, a później Szymona Hołowni i ich partii. Natomiast jeśli chodzi o same pieniądze Sejf, to oczywiście one są korzystne dla równowagi budżetowej. Ja mam nadzieję, że one się nie da oczywiście bezpośrednio przesunąć w kierunku na przykład utrzymywania niższych cen paliw. I tutaj w tym sensie Sejf jest jakby nie jest pomocny, natomiast generalnie może utrzymać, powiedziałbym, inne punkty w budżecie, gdzie umożliwi to przesunięcie przy pewnej zręcznej polityce budżetowej środków, żeby jeszcze pewne rzeczy podtrzymać. Natomiast moim zdaniem dzisiaj nikt tego nie jest w stanie przewidzieć. To jest trochę dlatego, że wiemy jaki jest ten wał w wysokości sejfu, ale nie wiemy jaka jest ta fala, która idzie do Polski, związana jest z kryzysem, który jakby się w Azji już zaczął.
I teraz skąd się wzięła ta różnica? Ona się wzięła ze stanowiska Polskiego Stronnictwa Ludowego, które było przeciwne likwidacji IPN-u i nie ma już w umowie koalicyjnej likwidacji IPN-u. A dzieje się tak dlatego, że PSL jest zainteresowany przejęciem Instytutu Pamięci Narodowej i jest właściwie o krok od tego, dlatego że teraz w kolejnym konkursie, jak wiadomo, został przez Kolegium IPN wybrany wiceprezes IPN-u Mateusz Szpytma. To jest człowiek bardzo mocno związany z Polskim Stronnictwem Ludowym. I teraz będziemy świadkami bardzo ciekawej rozgrywki. W Sejmie najprawdopodobniej Mateusz Szpytma zostanie wybrany prezesem, bo to głosowanie lada dzień, głosami PiSu i PSL-u i polskiej prawicy, a wbrew właśnie, jak sądzę, lewicy, to na pewno i pytanie, co zrobi Koalicja Obywatelska, po czym nastąpi decydujący moment w Senacie.
Dlatego, że zgodnie z ustawą o IPN-ie prezes IPN-u jest wybierany przez Sejm, ale za zgodą Senatu. I teraz jest pytanie, czy Senat, w którym ludowcy już nie mają tych aktywów, które przeważają szalę w Sejmie, czy Koalicja Obywatelska zgodzi się na wybór Mateusza Szpytmy w Senacie czy nie. To będzie bardzo interesujący test dla relacji między Kośniakiem, Kamyszem a Donaldem Tuskiem, a zarazem dla relacji między PSL-em a polską prawicą, dlatego że sprawa Szpytmy jest pierwszym przykładem, czy będzie, jeśli takie głosowanie w Sejmie się dokona, a myślę, że się dokona, pierwszym przyjawem współpracy PSL-u z polską prawicą, z PiS-em. To będzie coś absolutnie ciekawego i nowego w polskiej polityce w tej kadencji. A Szpytma jest odpowiednią osobą na fotelu szefa IPN? Byłby?
Ja mam krytyczny stosunek do IPN-u od 2016 roku, kiedy zmieniono ustawę i prezesem został Jarosław Szarek. Uważam, że od tego momentu IPN stał się w istocie rzeczy wydziałem historii Prawa i Sprawiedliwości. A ponieważ Mateusz Szpytma był tam wiceprezesem przez cały ten okres, jest współodpowiedzialny za to całkowite, powiedziałbym, uzależnienie IPN-u od Prawa i Sprawiedliwości. W tym sensie także jego rolę oceniam wspólnie. bo on to współtworzył po prostu. To, że on tam był, powiedziałbym, dodatkiem powiązanym nie tylko z PiS-em, ale z PSL-em, to jest prawda, ale nie zmienia to faktu, że moim zdaniem uczestniczył generalnie w procesie degradowania IPN-u jako niezależnej instytucji naukowo-badawczej. Panie profesorze, to może dobrym pomysłem byłaby jednak likwidacja IPN-u, jak również CBA?
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jacek Dzienkiewicz zaczyna rozmowę z profesorem Antoniem Dudekiem o wyjazd Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych i jego wpływ na polsko-amerykańskie relacje.
Profesor Antoni Dudek analizuje, że wyjazd Zbigniewa Ziobry to porażka dla Prawa i Sprawiedliwości.
Profesor Antoni Dudek stwierdza, że wyjazd Zbigniewa Ziobry nie będzie mieć istotnego wpływu na relacje polsko-amerykańskie.
Profesor Antoni Dudek omawia rolę Zbigniewa Ziobry jako posła i jego wpływ na politykę.
Profesor Antoni Dudek analizuje wpływ kryptowalut na Prawo i Sprawiedliwość oraz szanse na ich regulację w Polsce.
Profesor Antoni Dudek omawia propozycje Karola Nawrockiego dotyczące nowej konstytucji i budowy Paktu Senackiego.
Profesor Antoni Dudek omawia kryzys gospodarczy i potencjalne scenariusze wyborcze w Polsce.
Profesor Antoni Dudek analizuje wpływ programu SAFE na budżet i politykę Polski.
Profesor Antoni Dudek krytykuje program SAFE i analizuje sytuację w koalicji 15 października, podkreślając potencjalne zagrożenia dla budżetu i przyszłości Polski 2050.
Dudek omawia krytykę Szymona Hołowni i sytuację IPN, podkreślając konflikty w koalicji i potencjalne zmiany w strukturach.
Profesor analizuje przyszłość Trybunału Konstytucyjnego, podkreślając konflikty między rządzącymi a prawicą, a także potencjalne zmiany w koalicji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wyjazd Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych to zarówno porażka Prawa i Sprawiedliwości, jak i rządu Donalda Tuska – uważa prof. Antoni Dudek, politolog i historyk z UKSW. - Ziobro jest dla PiS w Stanach Zjednoczonych bardziej szkodliwy i kłopotliwy, niż gdyby siedział w areszcie w Polsce.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” podadresem: https://czytaj.rp.pl