Nowy rzecznik Tuska TO ŻART? Szłapka staje się memem
Adam Szłapka zamiast naprawiać komunikację rządu – zaczyna ją psuć? Zobacz, dlaczego nowy rzecznik rządu Donalda Tuska staje się memem szybciej niż źródłem informacji. Opowiada: Grzegorz Krzywak Realizacja/Montaż: Mateusz Jaśko, Grzegorz Krzywak 🔥 Sprawdź naszą analizę, zostaw komentarz i powiedz, co Ty o tym myślisz.
Rzecznik rządu miał być tym elementem, tym puzzlem, po dołożeniu którego Polska miała stać się krainą mlekiem i miodem płynącą. No i mamy nowego rzecznika. Od blisko tygodnia. Ale jak na razie udało mu się jedynie zostać przyłapanym przez demagoga na kłamstwie, zaliczyć mega wtopę w czasie swojego pierwszego czata na żywo, Oraz obarczyć odpowiedzialnością każdego, kto tylko mu się nawinął. O szczegółach będzie informował minister Szykorski. To trzeba zapytać pana ministra Bodnara. Tak, nowym rzecznikiem rządu Donalda Tuska został Adam Szłapka. Zobaczcie, jak funkcjonował przez pierwsze kilka dni. Żeby też ten chaos nie ogarniał całej przestrzeni.
Od kilku miesięcy w przestrzeni publicznej mówi się o tym, że Polacy nie doceniają zasług rządu Donalda Tuska. Nie dlatego, że tych zasług nie ma, Ale że tych zasług nie ma kto pokazać. Mówiąc wprost jest super, natomiast nie ma rzecznika prasowego, który ludziom to pokaże, wyjaśni i sprawnie wytłumaczy. Takie głosy pojawiają się już od kilku miesięcy. Szczególnie mocno zaczęły wybrzmiewać w czasie kampanii wyborczej. A już bardzo głośno, ale to bardzo, zaczęły wybrzmiewać po pierwszej turze wyborów prezydenckich, kiedy okazało się, że rzeczywiście Polacy zdecydowanie bardziej cenią prawą stronę sceny politycznej niż tą, którą reprezentuje rząd 15 października.
No tak, to dużo mówi o polskiej polityce z tamtych czasów. Mam wrażenie, że ludowiec chciał po prostu postawić ładną kobietę, aby ta odciągała uwagę od problemów. Natomiast pamiętacie choć jedno zdanie, jakie wypowiedziała Ewa Wachowicz w czasie bycia rzecznikiem rządu? No ja też nie. I to dużo mówi o tym, jak tę funkcję sprawowała. No i kolejny rzecznik prasowy symbol, tym razem symbol rządów Donalda Tuska, czyli Paweł Graś, wierny towarzysz premiera. Rzecznik prasowy, który nie odstępował go ani o krok. Później już nigdy rzecznik prasowy nie był tak kluczową postacią. Przypomnę, za rządów Beaty Szydło był to Rafał Bochenek, za Mateusza Morawieckiego był to Piotr Miller.
Po prostu funkcja. Funkcja, która wydawałoby się jest, nie jest jakoś szczególnie istotna. No ale za czasów rządów Donalda Tuska, kiedy okazało się, że nie ma tego rzecznika, ale są sukcesy, no to ta funkcja stała się kluczowa, stała się niezbędna, aby o tych sukcesach opowiadać. No i już po przegranych wyborach, kiedy po drugiej turze wyborów okazało się, że już na pewno Polacy tych sukcesów nie widzą, Donald Tusk Jak sam twierdzi przytłoczony do ściany przez komentatorów, ale także przez swoich kolegów z partii, w końcu zdecydował się powołać rzecznika prasowego. Skoro wszyscy mówią, musicie mieć dobrego rzecznika, który od rana do wieczora będzie prostował kłamstwa, od rana do wieczora będzie informował o tym, co robimy.
Wziąłem te słowa do serca i już się nie upieram. I tutaj piekielnie ważny jest kontekst sytuacji, bo Donald Tusk, jego zaplecze, jego partia i jego całe środowisko przegrało wybory. I dostał od losu swojego rodzaju szansę. To znaczy mógł wprowadzić do tej politycznej gry, niełatwej dla niego obecnie, nową postać. Nową postać, której wszyscy niemalże się domagają i niemal wszyscy na nią czekają. I tutaj Donald Tusk mógł zrobić plot twista, jakiegoś game changera. Wrzucić kogoś, kto po prostu sprawi, że wszystkim szczęki spadną na podłogę. Kogoś teflonowego, kogoś z zewnątrz, kogoś, kto będzie takim politycznym rywalem, testerem, egzaminatorem prezydenta Karola Nawrockiego.
A może dokładnie na odwrót? Może trzeba było wystawić fajtera takiego jak Karol Nawrocki, aby ich starcia sprawiały, że Karol Nawrocki gubiłby ciśnienie, myliłby się? No naprawdę wiele ścieżek otwarło się przed Donaldem Tuskiem, aby w tej grze tą postacią, którą dał mu los, zamieszać i powalczyć o swoje interesy. I co myślicie? Czy Donald Tusk rzeczywiście powołał kogoś, kto jest sporym zaskoczeniem i sporym kłopotem? Czy wziął po prostu pierwszego z brzegu żołnierza? Panie ministrze, Adamie. Bardzo dziękuję, panie premierze. No tak, jak wszyscy wiemy, Nowy Rzecznik Prasowy nie jest postacią szczególnie zaskakującą. Wręcz przeciwnie, jest to stały element Donalda Tuska, czyli Adam Szłapka.
Zerknijmy na jego biografię w Wikipedii. Absolwent politologii. Poseł na Sejm w czasie trzech kadencji. Działał w młodzieżówce Unii Demokratycznej. Pracował także w Kancelarii Prezydenta za czasów Bronisława Komorowskiego. Był także bardzo ważnym politykiem nowoczesnej. Co można powiedzieć o tym życiorysie? Może jest nudny, typowy i wrażenie może zrobić tylko i wyłącznie na jakimś wiecu partyjnym. Taki wyrób trzaskowsko-podobny. Zero zaskoczenia, zero innowacji, zero polotu. Tak wybrał Donald Tusk. Tak, Adam Szłapka to typowy funkcjonariusz, który ma na swoim życiorysie kilka plam, które moim zdaniem trochę go dyskwalifikują, jeśli chodzi o funkcję rzecznika prasowego.
W czasie ostatnich wyborów, startując z listy w Poznaniu, otrzymał 150 tysięcy głosów. To naprawdę bardzo dobry wynik, no i dowód na to, że ludzie Ufają temu człowiekowi i ja też osobiście mam wrażenie, że jak na Platformę Obywatelską, jak na Koalicję Obywatelską, no to Adam Szłapka jest jednak jednym z tych bardziej sympatycznych. I w końcu nadszedł dzień, kiedy Donald Tusk przedstawił całemu światu nowego rzecznika prasowego. I niczym Donald Trump, niczym energiczny przywódca, zakrzyknął do nowego rzecznika prasowego... Weź to na siebie. No i jak Adam Szłapka, nowy rzecznik prasowy, wziął na siebie funkcję rzecznika prasowego? Ta konferencja pokazuje to najlepiej.
Moim zadaniem przede wszystkim jest to, żeby zbudować cały zespół komunikacyjny i zaangażować wszystkich ministrów, wszystkie ministerstwa do tego, żebyśmy naprawdę potrafili podzielić się tym skutecznie, co nam się udało zrobić i co nam się jeszcze uda zrobić, bo wszystkie ministerstwa mają bardzo dużo planów, bardzo dużo pomysłów i bardzo dużo też dobrej energii i determinacji do pracy. Potem długo, długo, długo mówi Donald Tusk, aż w końcu dziennikarze zadali pytanie nowemu rzecznikowi. Jaki jest plan rządu na współpracę z prezydentem Karolem Nawrockim? I zwróćcie uwagę na pytanie, jakie zadał dziennikarz. Zapytał o plan działania, czyli jak będzie wyglądać współpraca rządu z prezydentem.
Pewnie przez ostatni czas byliśmy zbyt skromni. To teraz jest czas, żebyśmy się naprawdę zaczęli tym chwalić, bo jest się czym pochwalić. Tak, trwało 15 sekund. I kolejna wypowiedź rzecznika Adama Szłapki na tej konferencji, tym razem bardzo, bardzo długa, bo trwająca aż minutę dwadzieścia. Trzeba wziąć odpowiedzialność, trzeba przede wszystkim skupić się na bezpieczeństwie i to jest fundamentalne, ale też żeby myśleć poważnie o bezpieczeństwie, Europa musi mieć siłę, żeby odgrywać poważną rolę w polityce światowej, czyli musi być konkurencyjna. I to jest realna zmiana i wszyscy to w całej Europie widzą. No i słuchajcie, ta konferencja trwała 41 minut. A nowy rzecznik prasowy, który miał wziąć to na siebie, mówił przez około 5 minut. Trochę tak, jakby Donald Tusk zatrudnił sobie w końcu robotnika, który zamiast niego będzie malował ściany.
No i zaprasza dziennikarzy, no i mówi, słuchajcie, ten gość będzie malował za mnie teraz ściany. Po czym bierze Donald Tusk pędzel i maluje. A człowiek od malowania nawet nie zdjął kurtki, nie zdjął bluzy, wziął sobie mały pędzelek i pomalował w kilku miejscach i umył ręce. Tak to mniej więcej właśnie wyglądało. Adam Szłapka rozpoczął swoją karierę rzecznika prasowego, no jak typowy funkcjonariusz partyjny z Platformy Obywatelskiej. Czyli wiecie, taką dynamiczną rolką pokazującą, że robimy, jest dynamicznie, spieszymy się i mamy tylko chwilkę, by wam coś powiedzieć. No to zaczynamy. Na biurku wkładę dwie rzeczy. Telefon, żeby być z wami w kontakcie, być cały czas dostępny i teczka z sukcesami rządu.
Zapewniam, że będę informował o nich na bieżąco. To co? Zabieramy się do pracy. Do zobaczenia. Ale to nie jedyna rolka, w której wystąpił nowy rzecznik prasowy rządu. Jest i kolejna. Obejrzyjcie ją. Nie! Mrozimy cenę energii. I to do końca roku. To chyba miało być zabawne. To znaczy ta gra słów, że nie zamrażamy truskawek, ale zamrażamy ceny prądu. Myślę, że internet oceni, na ile to jest błyskotliwe i młodzieżowe, a na ile to żart taty. Mmm, dobre. I kolejny występ nowego rzecznika prasowego rządu Donalda Tuska, tym razem w warunkach cieplarnianych dla przedstawiciela akurat tego środowiska politycznego, czyli nie dość, że w TVN24 to jeszcze naprzeciwko niego usiadł Piotr Kraśko.
I ja odbieram to dokładnie na odwrót, niż podejrzewam rzecznikowi prasowemu chodzi. Im bardziej ten zdenerwowany, trzęsący się, jąkający się Adam Szłapka przekonuje mnie, że wszystko jest w porządku, tym większą mam pewność, że nie jest. Nie ma dodatkowych niepokojących danych w żadnym zakresie. Na pewno nie ma nic niepokojącego. Nothing to see here, please! Jedziemy dalej z rzecznikiem prasowym Adamem Szłapką. Kolejne wejście smoka nowego rzecznika prasowego rządu premiera Donalda Tuska, czyli czat z ludźmi. Czat na żywo, prowadzony w internecie. Zobaczcie, jak ten czat się zaczął.
Adam Szłapka głównie podaje posty dalej, ewentualnie dopisuje jakieś zdanie. Ale pal sześć z Adamem Szłapką. On się pewnie parę miesięcy pomęczy i znajdzie sobie jakąś inną fuchę. Natomiast według mnie To jest szansa, którą stracił Donald Tusk. Bo tak jak już wspomniałem, mógł wybrać postać, która sprawi, że wszyscy otworzą oczy ze zdziwienia, postać teflonową, postać z zewnątrz, postać, którą trudno atakować. Tak, mógł iść do sklepu, używając takiego dziecięcego porównania, i wybrać sobie najlepszego ludzika z super broniami i postawić go do tej wojny politycznej. A on wyciągnął swoje stare pudło z zabawkami, znalazł najmniej obitą figurkę i powiedział Adam, ty będziesz rzecznikiem.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Opowiada: Grzegorz Krzywak
Realizacja/Montaż: Mateusz Jaśko, Grzegorz Krzywak
🔥 Sprawdź naszą analizę, zostaw komentarz i powiedz, co Ty o tym myślisz.