Mentionsy Mentionsy
Rynek Hejterski
Rynek Hejterski

Buraczany król Platformy. Decyfryzacja Lewicy. W co Miszalski gra z SCT?

24.05.2025 ·1 godz 44 min

Krakowski latający cyrk Donalda Tuska w pełnej krasie. Buraczany Król Jaśkowiec bryluje w Sejmie, Miszalski kręci wokół SCT, Rusinek robi w pawilonach, a Lewica robi cyfryzację na modłę retro. Do tego uprzywilejowana działka i Edyta Sikora. Punktujemy, pytamy, nie oszczędzamy. 🔥 KLUCZOWE WĄTKI: 🥔 Buraczany Król Platformy: Dominik Jaśkowiec – Sejmowe występy i żenujący kabaret. 🎩 Aleksander Miszalski i SCT – W co gra prezydent? – Jak Miszalski rozgrywa opozycję w sprawie Strefy Czystego Transportu? 🪙 Michał Rusinek, Aleksander Miszalski i budowa w parku. 🏗️ Edyta Sikora i działka – o co chodzi? – Interes rodziców, zakrzyczani mieszkańcy. 💾 Lewica decyfryzuje krakowski urząd. 🎯 DLA KOGO JEST TEN MATERIAŁ? Dla tych, którzy nie kupują ściemy, śledzą krakowską politykę i mają dość propagandy opakowanej w ładne słówka.

Jak mieliśmy podejrzenia, pewnie pamiętasz, czy on w ogóle przychodzi do pracy w MPO, bo tak się przypadkiem składa, że Andrzej Hawranek pracował w miejskiej spółce w MPO. Tak, bo jak z Sanepidu go wywalili, to tam odszedł... Nie, już nawet nie wiem, jak to było. Chyba go wywalili w końcu. Odszedł, bo dostał nową pracę w tym MPO i było, że czystki PiS robi, to on musi... I Jacek powiedział, jak się go zapytali, no bo gdzie mają pracować? Musi gdzieś pracować. I rzeczywiście, bo ja go wtedy na kleparzu spotkałem w godzinach pracy. Włoszczyznę kupował. Włoszczyznę kupował w godzinach, znaczy w godzinach urzędowych w końcu, nie wiem, znaczy niby był, bo chyba dzwoniliśmy nawet, tak? No właśnie do tego zmierzam, że pamiętam jak zadzwoniłem i zapytałem, czy pan Andrzej Hawranek jest w pracy. No i pani mówi, że no nie ma akurat. No ja wtedy zapytałem, czy on w ogóle bywa w pracy.

I pani wtedy bardzo znamiennie odpowiedziała, o bywa, bywa. To jest wybitny menadżer. To jest człowiek z tej kategorii, że on nie musi dużo pracować, wystarczy pracuje mądrze. Wpadał raz na miesiąc albo raz na tydzień. Powiedział coś mądrego takiego, że po prostu zmieniało całą firmę i wszystko szło od razu do przodu, więc jemu płacili po prostu za głowę, za mądrość, za pomysły, a nie za to, że tam siedzi. Od takich ludzi się nie wymaga siedzenia. Oni muszą mieć świeżą Świeżą głowę, żeby tutaj na to nasze MPO było najlepsze. No tak, a jak wiadomo, MPO w Krakowie jest znakomite, jest tak znakomite, że musi też wykupywać reklamy w lokalnej prasie. Po co?

Nikt nie wie po co. Ja wiem po co, bo jak się wykupi reklamy w lokalnej prasie, to lokalna prasa jest... Odrobinkę przychylniejsza. Do tego, jak wykupujesz nie przez urząd, tylko przez MPO, to dużo trudniej sprawdzić, ile pieniążków przytuliła lokalna prasa. Oczywiście, bo spółki miejskie, szanowni widzowie, to jest taki pół urząd, pół prywatna firma. To znaczy, to jest taki twór, że jak im coś pasuje, to są urzędem. Na przykład, nie wiem, informacja publiczna, dwa tygodnie i tak dalej, i tak dalej. Ale kiedy chcemy rejestr wydatków, to już nie jest urząd. To już jest prywatna firma z tajemnicami i co wam obywatele do naszych pieniędzy do portu lotniczego? W Balicach kiedyś zadzwoniłem właśnie zapytać o to, ile płacą lokalnym mediom i jest to tajemnica firmowa.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.