08 Jemioła vs Sianko
Święta już za rogiem a my mamy dla Was świąteczny pojedynek! Dwóch pięknych świątecznych tradycji, które są jednocześnie wyciętymi roślinami. Czas na pojedynek Jemioła vs Sianko! Za kim będziecie?
Ryneczki kontra Markety. Ho, ho, ho, ho, ho, ho, ho, ho, ho! Wesołych Świąt, wariaci i wariatki! Jeszcze nie, jeszcze nie. A, ale już możemy im życzyć wszystkim ludziom na świecie, nie? Możemy. No właśnie, to jest taka Wigilia pracownicza, ale Ryneczków. I zebraliśmy się wszyscy. Wy, drodzy słuchacze, my tutaj za mikrofonami i nasza wspaniała Kasia, żeby celebrować Święta Bożego Narodzenia. Tu miksuje Kasia. Kasia Tokarska, nasza cudowna realizatorka. Ładnie to nazwałeś Wigilia Pracownicza, bo Kasia zadbała o klimat tej Wigilii Pracowniczej. Wiem, że wbiegłeś w ostatnim momencie do studia i nie zauważyłeś może. No widzę ciasto i różowe rzeczy i od momentu, kiedy zobaczyłem różowe rzeczy... To są prezenty.
I dwa tygodnie temu, bo tydzień temu... Ale dołem czasem jest miło. W sensie, wiem, dołem jest miło, ale tak, żeby wiesz, w sumie górą czy dołem. Można, że do przodu. Szukałem jakiegoś seksualnego żartu związanego z dołem, ale nie znalazłem. Nie, dziwne. Dwa tygodnie temu mieliśmy ostatni odcinek, tydzień temu z różnych powodów nie mieliśmy. To moja wina. Łukasz jest doskonały, pamiętajcie. Łukasz Czywara, człowiek doskonały. To ja jestem niedoskonały. Nie przejmuj się, Ryszard. Czasem tak bywa w życiu, dlatego wszyscy ci oczywiście to już od razu wybaczyli, ale jesteśmy dzisiaj i dzisiaj już mamy dla was specjalny świąteczny odcinek, ale ostatni odcinek, który był dwa tygodnie temu, to był pojedynek Mikołajów. Jak dobrze pamiętam. Tak jest, a my go rozwiązaliśmy. Znaczy tak, zebraliśmy głosy. Rozwiązaliśmy to. Kasia zebrała wszystkie głosy. Kasia jest przygotowana, bo i Kasia policzyła wszystkie głosy.
Wygrał Ryszard! Mikołaje Ryszarda górą. Brawo Ryszard. Twoje Mikołaje naprawdę były wyjątkowe. Jeżeli nie wiecie, jeżeli chcecie się dowiedzieć, to sprawdźcie. Zapraszamy na naszego Spotify'a Ryneczki kontra Markety. Sprawdzacie odcinek Mikołaje Ryszarda kontra Mikołaje Łukasza. Jeżeli w ogóle jesteście już na Spotify'u to jeszcze sprawdźcie ten podcast filmowy i ten quiz świąteczny ze specjalnym udziałem audycji Ryneczki kontra Marketę, czyli naszym. Nie będziemy zdradzać kto wygrał w pojedynku na filmy filmowe z tym podcastem filmowym, musicie sprawdzić. Ale może to być dowód co się stanie jak my z Łukaszem połączymy siły, a nie będziemy kurde się tutaj ciągle kłócić na niby albo na prawdę. Tak, bo to jest rzeczywiście wyjątkowy świąteczny odcinek, gdzie byliśmy razem w drużynie kontra ten podcast filmowy. Po raz pierwszy od dawna byliśmy po jednej stronie.
Dzisiaj pojedynkujemy uschłe krzaki, ale to wciąż są święta, to są świąteczne uschłe krzaki. Tak, rzeczy, które już nie rosną, ale w naszych sercach zgodnie z polską tradycją pojawiają się i nawet nie tylko polską, po prostu pojawiają się w okolicach świąt, gdzieś w okolicach stołu wigilijnego. Sprawiają, że pewne rzeczy rosną, na przykład serce, jak się widzi Sianko znowu i tak dalej. Wow. Bez podtekstów. No tak, tak, to było niewinne. I co ważne, każdy z nas tą stronę wybrał. Nie pamiętam, jak to dokładnie wyszło, ale chyba ty wybierałeś, tak? Ty wybrałeś, Ryszard, Jemiołę, tak, to ty mogłeś wybrać. Znaczy, no zgadnij, jak mogę coś wybrać i to jest Jemioła, Sianko, to od razu Jemioła. Więc Ryszard będzie po stronie Jemioły, ja będę po stronie Sianka, a wy po jakiej będziecie stronie, to już zależy tylko od was.
Do 14 jest jeszcze audycja, więc mamy jeszcze czas, żeby was zaskoczyć. Mam nadzieję, że nam się uda. Przyznam się, że mi się tutaj coś nie włącza w ogóle, ale przygotowałem dla was pierwszy utwór, który kojarzy się z Sianem Mi, ponieważ zbliżają się święta. Blink Fifty Cent, coś takiego? Nie, ale taki też będzie. Ale pierwszy utwór. Znalazłem taką pastorałkę, gdzie siano jest mniej więcej co drugim słowem. I to nie jest jakaś znana bardzo pastorałka polska. Taka, którą śpiewają tylko w określonych regionach, więc może jej nigdy nie słyszeliście. A w jakich regionach? A tutaj w wykonaniu południowych Polski. A tutaj jeszcze macie ją w wykonaniu na jeszcze dziwniejszych instrumentach. Wiesz, że mógłbyś powiedzieć cokolwiek, ja bym ci uwierzył. Ja wiem, ale starałem się. Dzisiaj zgodnie z prawdą wszystko o Sianku wam będę przedstawiał i właśnie zaczniemy od tej pięknej polskiej pastorałki.
Ryneczki kontra Markety. Jak na prawdziwej wigilii pracowej trochę się pracuje, trochę się je, ja już wcinam pyszne ciasto. Właśnie zrobiłeś prawie typowego Ryszarda, prawie się zapchałeś tym ciastem i nie było argumentów po twojej stronie. Będą argumenty. Zawsze są. Tak. Przełknąłem, więc możemy teraz przejść, żeby przełknąć te argumenty do siana, bo siano się może różnie kojarzyć, ale siano to jest przede wszystkim polska tradycja. Tradycja jest bardzo ważna. Ja wiele razy o tradycji wam przypominam, wykorzystując różnego rodzaju dźwięki, więc teraz takie Kompilacja kombo tych dźwięków, o których zawsze mówię, jeżeli wspominam o tradycji. Tradycja rzecz święta. No bo tradycją nazwać niczego nie możesz. I nie możesz uchwałą specjalną zarządzić, a nie jej ustanowić. Kto inaczej sądzi, świeci jak zgasła świeczka na słonecznym dworze.
No i właśnie tak jest. Zawsze się wzruszam, jak to słyszę. To jest piękny fragment filmu. To jakiś taki większy dżingiel czasem ja masz. Tak, ale teraz też nie o dżinglach będzie mówić, chociaż to też jest bardzo dla mnie wzruszający moment, kiedy o tradycji mówię, bo często się zastanawiamy tak właśnie, że mamy różne rzeczy, które są w domu z jakiegoś powodu na święta i skąd one się biorą. Masz trawę i jej suszysz? I dlaczego? No właśnie, i w wielu domach właśnie może się tak wydarzyć w Wigilię, 24 grudnia, że takie pytania padną jak na początku tej naszej pięknej świątecznej historii. Dwunoście potraw jest, wolne miejsce przy stole jest, opłatek jest, zoroś, zoroś, a gdzie sianko pod obrusem? Tatu, tatu, a po co to sianko pod obrusem?
Zobaczymy, co tej kurze można wytrzeć. No, jest twoje pytanie o autobiografię. Może tak będzie w przyszłości u mnie, nie wiem, ciągle żarciki wesołe o kurach, może. Tak, święta mogą być takie, że trzeba dużo ogarnąć. No i to takie ogarnianie troszkę niepasowało. Jesteśmy teraz w tym trybie. Tak, jesteśmy w tym trybie. No i tam w tle była taka piosenka jakaś świąteczna. Według mnie to do końca nie pasuje do atmosfery, jaka czasem panuje w domu, kiedy trzeba wszystko ogarnąć. Posłuchajmy, jak to może brzmieć naprawdę. Trzeba ogarnąć jeszcze barszcz. Kiedy będzie pierwsza gwiazdka? Pierogi. Pierogi nie są zrobione. Czy mogę pomóc? A klasience jest posprzątane.
Idziemy do babci. Czy babcia przychodzi do nas? A mamy Sianko? Zobaczcie jaki dzisiaj jestem grzeczny i pomocny. No kto nakryje do stołu? A kiedy przyjdzie święty Mikołaj? Bigos! Bigos się przypala! A co będziemy jeść? Dobra, dobra, dobra, dobra. A kto ubierze choinkę? Bardzo dobrze mi się pisało te żarty wczoraj. Tak, może być pełno napięcia. Właśnie, gdzie jest sianko? Gdzie jest sianko? No tutaj na przykład jest sianko. I u nas w naszych przygotowaniach też koniec końców będzie to sianko, bo wszystko będzie ogarnięte koniec końców. Mimo tych nerwów zawsze tak jest. No ale zawsze są elementy, których może na przykład w domu brakować.
No jasne, wszystko się zrobi i bez żadnych żartów. Będą cudowne święta, no bo z tobą i małym. Och, Danciu, psst. Zapraszam. Czy zamiast gadać, moglibyście już przejść do Tagus? Tak, można się po prostu pogodzić, bo się człowiek na chwilę zatrzyma, pomyśli, bo to by miał, kurczę, może nie będziemy tak pędzić i to... i warto bycie miały w domu przez to, tak sobie myślę, takie mam wrażenie. Czy jest ten moment, gdzie przejdą do Szmeges, czy nie ma? Nie, ale tak zacząłem się zastanawiać, gdzie jeszcze można zabrać jemiołę.
Tak, jemioła mogła podszeptywać naszym przodkom, ponieważ jest to bardzo intensywna tradycja, żeby mieć tą jemiołę w domu na święta Bożego Narodzenia. Kiedyś nawet jemioła zastępowała choinkę. Jacyś Niemcy powiedzieli, że ubieramy choinkę. Tak, może Niemcy powiedzieli, trzeba tu porządek zaprowadzić, za dużo tej parnej atmosfery na święta jest. Ciekawe. Ale rzeczywiście, masz rację. Wiesz co mnie zaskoczyło? To wszystko Niemcy. To wszystko Niemcy. To wszystko przez Niemców, mamy mniej jemioł. Ale wiesz co mnie zaskoczyło? Bo to nie jest taka tradycja, wiesz, że ona tylko naszych przodków, naszym przodkom towarzyszyła. Można się nawet cofnąć bardzo, bardzo, bardzo daleko do starożytnej Grecji i tam też jemioła odgrywała rolę.
Zanim w akalipsu... ...after this... Nawet pod koniec, bo mówiła po starogrecku, ale można się domyślić, co mówiła. Jemioła towarzyszy nam od bardzo dawna. Oczywiście się mówi, że na święta w starożytnej Grecji też sobie bierzali jemiołę. Tak, bo to był taki symbol płodności i siły i to połączenie wytworzyło taką jemiołę, jaką doświadczamy teraz, wspaniałą, która wisi nad nami. Haha. Przepraszam, ale bardzo przeżywam postać jemioły. Staram się nie wypuknąć śmiechem, tak. Ja to rozumiem. Jeżeli wy chcielibyście też wypowiedzieć, czy jesteście po stronie jemioły lub sianka, to oczywiście dawajcie nam znać na Facebooku, tak jak na przykład Daniel, który napisał, że żarciki, jakie sam by sobie opowiadał.
Słuchajcie, czasem jest tak w życiu, że dzieją się rzeczy niespodziewane. Dostaniemy teraz węgiel, bo zaraz na to, co się działo przed chwilą. Naprawdę, jest to zupełnie niespodziewane, bo my tam sobie stoimy w reżyserce i przygotowujemy. Dostaniecie to, na co zasłużyliście, czyli nic. To jest skandal, dostaniecie po prostu dużo gorzkich słów prawdy. I Mikołaj przyszedł do nas do skupienia. Mikołaj, przecież bronimy honoru dziennikarstwa od dziesięciu lat! Bronicie, ale nie bronisz honoru świąt, organizując Wigilię, nie przygotowując żadnych prezentów. Kasia, jedyna mądra, proszę, przygotowała tutaj jakieś ładne różowe, a jeden z drugim co? No Łukasz chociaż świąteczny sweter założył, tak? Renifery bordowe. Tomego naprawdę nie zapraszaliśmy, on sam tutaj czekał. A Richard na czarno, więc słuchajcie, ja tutaj postanowiłem każdemu z was wręczyć, proszę bardzo.
Wow, dostałem jemiołę i sianko. Każdy dostał to samo, ja zaraz powiem, proszę bardzo. Kasia, też mam dla ciebie. Zrobimy unboxing, zrobimy unboxing. Unboxing, proszę bardzo, jemioła i sianko, żeby nie masz tutaj, że kogoś faworyzuje. Rano byłem na Ryneczku, potem byłem w Markeciku, potem mówię, włączę sobie Żaka i słyszę, taka hańba jest po prostu, więc proszę, jemioła i sianko dla każdego z was. W środku jest też napój mocy dla każdego z was, opłatek i coś słodkiego. Dziękujemy, drogi Mikołaju. Przyszedłem też po to, żeby się tym opłatkiem połamać i zostanę tutaj i będziemy się łamać opłatkiem, słuchajcie. Nie wyjdziesz dopóki się nie płatniemy? Nie wyjdę, nie, nie wyjdę stąd.
Dobra, to nie łamiemy się opłatkiem, żeby z nami został. Nie wychodź jeszcze, ja sobie tutaj odłożę ten prezent z boku. Jaki już jesteś Mikołajem, a czy ty Mikołaju wiesz skąd wzięło się Sianko w tradycji? Skąd wzięło się Sianko w tradycji? No Sianko się wzięło z Tajenki, której tak naprawdę nie było, bardziej była Grota, ale dobrze, niech będzie Sianko. Jak słuchałeś Ryneczków to wiesz, że nie tylko i właśnie o tym teraz chciałem wszystkim powiedzieć. Nie musiałem wziąć w psanie, w samochód, w psanie. Więc posłuchajmy. Ja już jestem wybity. Ale posłuchajmy, co w naszej rodzinie... Przyszła już. Co dalej w naszej rodzinie się wydarzyło.
Od tego, co tam robi takie odgłosy. I właśnie dokładnie tak jest, że to... Pelikana? Tak, Pelikana. Dniem Asiana, zadzwoń do Pelikana. Dobrze, że tego lektora wybrałeś, a nie innego. Zdanego z tej reklamy. No właśnie. I co jest tutaj... Mikołaju, myślałem, że lubisz wszystkim dać prezenty. Niektórzy są na czarnej liście. Czy temu innemu lektorowi dasz węgiel na przykład? Ale, ale, co jest ważne, wiemy, że tutaj zostało wspomniane, że Siankiem karmiono zwierzęta, ale Sianko też miało inny, niechrześcijański, zupełnie... Bardzo żałuję, że nie jesteśmy telewizją, bo cokolwiek Łukasz powie, to Mikołaj kiwa głową. Tak, tak, tak, tak. Kiwa głową, żeby troszeczkę włosy tam do tyłu ze stworzył. A, myślę, że się zgadzasz. No dobrze, zobaczmy, skąd to jeszcze Sianko do nas przybyło i dlaczego.
Kiedyś przed chrześcijaństwem, poganie składali siano jako ofiarę dla ziemiennika sprawującego pieczę nad nieużytkami. Waligor, a gdzie ty niesiesz to siano? Jak to gdzie? Czas na ofiarę dla ziemiennika! Jednak gdy do Polski przybyło chrześcijaństwo, choinki, korb i święty Mikołaj przestali składać dary. Kurcze Blaszko, a skoro my teraz choinkę mamy, Coca-Cola i Boże Narodzenie, to chyba te stare tradycje i ofiary to już tak nie za bardzo, nie? A ja już tyle siana naniosłem do domu i co teraz z nim zrobimy?
Ta. Żałuję, że byłam ciekawa tej historii. Bardzo mi się podoba ta gradacja potrzeb, skoro mamy choinkę, Coca-Cola i Boże Narodzenie. Tak to było w dawnych czasach słowiańskich, ale widzę, że Mikołaj też jest zainteresowany, znaleźliśmy już mu słuchawki, więc już słyszy też to, co my... Kasia znalazła, nie przypisuj sobie zasług. My jako tutaj zespół audycyjny... Byliśmy niegrzeczni. Byliśmy niegrzeczni. Bardzo niegrzeczni byliśmy. Mam nadzieję, że wy jesteście ciekawi tej historii, co z tym siankiem się robi i jak nasi Słowianie to wymyślili. Nasi bracia Słowianie wymyślili, że mogą zrobić z Sianka inny użytek. Może ciągnijmy Sianko? Kto wyciągnie najdłuższy niezłomany z dzbło, ten będzie najbogatszy.
No leśne beboki! Ale to świetny pomysł! A kto wyciągnie krótkie i połamane, ten ma małego. Ale co ma małego? Matko Święta, co ty za bzdury dzieciom opowiadasz? Przyjęzyczyłem się. A kto wyciągnie krótkie i połamane, ten będzie biedny. Strasznie się cieszę, że to jest audycja, którą słuchała babcia i dziadek Kasi. Myślę, że to jest ostatnia audycja, której słuchają. Pozdrawiamy, mam nadzieję, że się dobrze bawicie. Ja, jak to usłyszałem, to postanowiłem wyciągnąć. Będziesz ciągnął, ale to musi być niepołamane, czyli jak najdłuższe niepołamane, kto wyciągnie najdłuższe niepołamane, ten będzie Miał dużo bogactwa i dobro odbytu w następnym roku, ale to musi być to Sianko spod obrusu, a nie takie od razu co... Musisz obrós wykombinować.
Właśnie, to wyciągaj obrós, a my zobaczymy czy w naszej rodzinie też ciągnęli Sianko. Jest obrós. Poczekaj, ja to zrobię, zaraz wyciągniemy to. A tak w ogóle to chciałem wyrazić oburzenie, bo zdaje się, że poprzedni mi pojedynek Mikołajów wygrał Ryszard, a ja byłem w twojej drużynie, Łukasz. Tak. No właśnie. Ale to słuchacze tak głosowali, ja robiłem co mogłem. No, to zawsze tak na demokracji można zrzucić. Właśnie, oczywiście. Dobrze, posłuchajmy, czy nasza rodzina wyciągnęła Sianko, my też będziemy wyciągać. Ciągnijmy Sianko! Tak, super! Widzisz, jak w nich zaszczepiam tradycję? Spełniłem rodzicielski obowiązek. O nie, wyciągnąłem krótkie i połamane. Tak się może zdarzyć, że się wyciągnie krótkie i połamane. My teraz wyciągnijmy, zobaczymy kto komuś jakie wyciągnie.
Ja wyciągnąłem połamane i krótkie też. To nawet nie jest krótkie, to jest znikome. No tak, ja też nie mam. Łukasz ma dłuższego. Mikołaju, jakie długie, wielkie siano wyciągnąłeś! Widać kto tu jest bogaty i najlepszy na świecie? Mikołaju, cieszymy się, że wyciągnąłeś takie długie sianko! Ale słuchajcie, Ryszard, dla takich osób jak ty, które wyciągnęły... Starasz się, starasz się! Mikołaju, takie długie sianko wyciągnąłeś, no wow! Dla takich osób, Ryszard, jak ty, które mają krótkie źdźbło, sianka i mają problem, no to wtedy jak myślisz? Co wtedy? Nie martw się.
Tata wylosował długie źdźbło. Gdy nie masz siana, to zadzwoń do bo... do mnie zadzwoń, to ci pożyczę. Właśnie, zawsze ktoś wylosował długie źboi, możecie od tej osoby sianko sobie pożyczyć. Pamiętajcie, że jak wy nie macie sianka, to ktoś musi je mieć. To dotyczy też Mikołajów? Aha, i jest ich więcej niż jeden? No, skoro przegrałem pojedynek, to znaczy, że tak! A, mówisz o takożolnie. A, tak, no tak. No w sensie tak, ale taki jeden jak ty, co przyszedł. Z jakimś tam Anelką przegrałem, no przecież dajcie spokój. Anelka na zawsze w sercu. Wiecie, bo takie zrobiło się bardzo świątecznie, nie? Tak, bardzo.
08 Jemioła vs Sianko Ryneczki kontra Markety. Yes! Fultura! Zrobiło się świątecznie! Mikołaj nas opuścił chyba, nie wiem, mam nadzieję, że wróci jeszcze. Peter niestety nie słucha nas na żywo, czym się podzielił na naszym Facebooku, ale napisał, że i tak nas kocha i wszystkiego co dobre na święta życzy nam, ale mam nadzieję, że też wszystkim słuchaczom.
Mam nadzieję, że się zaskoczy tak jak my, że wpadł do nas Mikołaj. My jesteśmy zaskoczeni. Zwykle zaskakujemy samych siebie, a teraz nagle nas świat zaskoczył. Dziękujemy świętemu Mikołajowi za to. Ale już wyszedł. Ciekawe czy jeszcze wróci. No, fajnie jakby wrócił. Tak z nami posiedział i pogadał. Mamy jemiołę przecież. I właśnie o jemiole będziemy... O, ją przyniósł. Mikołaj. Tak. I właśnie teraz pogadajmy chwilę o Jemiole. Ciężko ją kupić. Ryszard robi audycję o Jemiole i... No mam już Jemiołę. No już masz. Bo Jemioła przenosi się w przestrzeni. Możemy ją zanieść na Wigilię Klasową, zanieść na Christmas Party. Możemy też cofnąć się w czasie i zobaczyć, że Jemiołę to nawet Odyż z Odysei mógł mieć. Ale też jest inna ciekawostka o jemiole. Można ją znaleźć prawie na każdym kontynencie na świecie.
Pasożytem. Pasożytem. I warto w święta zastanowić się nad ludźmi. Czy są pasożytami? Znaczy nad otoczeniem. Przepraszam, to nie miało tak zabrzeć. Zastanowić się nad postaciami, nad istotami, nad którymi się zwykle nie zastanawiamy. Dlatego teraz przynieśmy się do lasu. Skupmy się na życiu pewnego dębu. Z życia Dęba Majka. No i co taki dąb może robić? Może stać. No i wyobraź sobie, że ten dąb sobie stoi w lesie i nagle przychodzi dziomek. To ja. Najpotężniejszy, wiekowy Dąb Mike. Żadna burza, żaden kataklizm, żadne zapotrzebowania sklepów meblowych mnie nie przewalą.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy zaczynają świętować Święta Bożego Narodzenia. Kasia i Łukasz przygotowują audycję na temat pojedynków Ryneczków kontra Markety.
Łukasz i Ryszard wspominają ostatni pojedynek i przedstawiają nowy pojedynek Jemioła kontra Sianko.
Ryszard i Łukasz opowiadają o planach świątecznych i tradycjach związanej z siankiem.
Ryszard opowiada o historii sianka i jego znaczeniu w tradycjach chrześcijańskich i słowiańskich.
Mikołaj przynosi sianko i Jemiołę do rozmowy, a Ryszard i Łukasz kontynuują rozmowę o tradycjach i symbolach.
Gdy potrzeba siana, zadzwoń do Pelikana.
Ryszard i Łukasz prowadzą zabawne wyciąganie sianka i rozmowę o jego znaczeniu.
Ryszard i Łukasz zakończają audycję, podziękowując słuchaczom i opowiadając o przyszłych planach.
Rozmowa o Jemiole, jej znalezieniu w różnych częściach świata i jej symbolice jako pasożyta.
Historia dęba Majka i jego problem z Jemiołą, która przysłała się do drzewa.
Zakończenie audycji, podziękowania dla słuchaczy, propozycje na święta i unboxing prezentów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Gdy potrzeba siana, zadzwoń do Pelikana."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Święta już za rogiem a my mamy dla Was świąteczny pojedynek! Dwóch pięknych świątecznych tradycji, które są jednocześnie wyciętymi roślinami. Czas na pojedynek Jemioła vs Sianko! Za kim będziecie?