Mentionsy Mentionsy
Rozmowy z Duszą
Rozmowy z Duszą

Czy ZMIANA może być darem?

13.02.2026 ·55 min 15 s

Czym jest ZMIANA? Odnoszę wrażenie, że ten temat nie ma ani początku ani końca. Dla każdego pewnie oznacza co innego. To tak jak z "prawdą"- każdy ma swoją- i ma rację.W tym odcinku podcastu Katarzyna A. Ruszkiewicz popłynie ze mną z nurtem tego tematu.Ta rozmowa to dotykanie różnych warstw zmiany jakie zachodzą w naszym ziemskim życiu na planecie Ziemia. Z tej rozmowy wynika, że zmiana nie zawsze musi być końcem a może stać się nową, czasem wręcz zaskakującą drogą życia.Kasia otwiera nowe horyzonty, pomaga spojrzeć na życie z innej perspektywy i chyba to mnie w niej urzeka! Bo mimo, że używamy innych metod w pracy z ludzmi, to łączy nas jedno - chęć zmiany i transformacji życia na lepsze. I jak to mawia Kasia "NIEBO NIE MA LIMITU, A HORYZONT PRZESUWA SIĘ W MIARĘ PODRÓŻY I ODSŁANIA NOWE PRZESTRZENIE". Kasię znajdziesz tu:https://www.facebook.com/medycynasercaioceanu/https://www.instagram.com/katarzynaa.ruszkiewicz/https://niebomamtu.pl/Link do odcinka z Małgosią Widomską gdzie wspominałyśmy nasz pobyt u Kasi i Roberta w Niebomamtu https://youtu.be/CHi_XLOp3gs

Większość z nas na pewno słyszało o medycynie wschodu, o medycynie zachodu, a dzisiaj poruszymy temat medycyny serca i oceanu. Moją gościnią jest Katarzyna Ruszkiewicz. Cześć Kasiu. Cześć Kasiu. Bardzo się cieszę, że dzisiaj możemy porozmawiać, bo była o Tobie mowa już nie raz. Wraz z Małgosią byłyśmy, może to było w tamtym roku, w 2025, tak? Tak, czerwiec 2025. Tak jest. Jeśli ktoś nie słuchał odcinka, gdzie wspominałyśmy z Małgosią o Tobie i o Robercie i o tym pięknym przedsięwzięciu, można tak powiedzieć, Jakim się zajmujecie, to ja odsyłam i podlinkuję.

I jeszcze tytułem wstępu. Kasia zajmuje się pracą z kobietami. Zazwyczaj z kobietami, tak? Głównie z kobietami. Głównie z kobietami. Prowadzisz te kobiety do tej transformacji, do tej siły wewnętrznej. Sama tego doświadczyłam. To było chyba w 2000... Już parę lat temu, chociaż ten czas jest tak nieoczywisty, że nawet trudno to mierzyć kalendarzem. Przecież nie istnieje ten czas. Także dzisiaj porozmawiamy troszeczkę o tym, czym się zajmujesz, prowadzicie razem z Robertem Niebomamtu. Też to podlinkujemy. Jeśli ktoś szuka właśnie tej zmiany, to Portugalia Wzywa, Niebomamtu Wzywa, Ocean też Wzywa.

To jest naprawdę niesamowite, co się może później wydarzyć w życiu. No bardzo krótki ten wstęp był. Jeszcze chciałam powiedzieć, że naszym dzisiejszym tematem, bo też zastanawiałyśmy się, o czym tak właściwie możemy porozmawiać, bo tematów jest mnóstwo. No ale skoro to nowy rok, skoro 2026 zawitał, to dobrze by było porozmawiać o tej zmianie. Także witam Cię jeszcze raz, Kasiu, bardzo serdecznie. Kasiu, dziękuję za zaproszenie do Rozmowy, za to wprowadzenie. Tak, myślę, że będziemy mówiły dzisiaj o zmianie, bo zmiana jest czymś, co nam towarzyszy, a myślę, że w ostatnim czasie wszyscy odczuwamy, że jakaś zmiana się dzieje.

No to już jesteśmy wygrani. I to co powiedziałaś wcześniej o tym, że często właśnie stajemy tak jakby pod ścianą, nie wiemy już co mamy ze sobą zrobić, no i wtedy ta zmiana się wydarza, ale pięknie jest też decydować o tym, że naprawdę teraz jest ten moment na jakieś kroki i nie musimy czekać na jakąś chorobę albo na jakieś dramatyczne wydarzenia, które naprawdę nami wstrząsną, no bo jak dobrze wiemy, nasza dusza zawsze gdzieś tam subtelnie No, daje nam znać, że słuchaj, popatrz na to, przyjrzyj się temu. Także my zawsze mamy wpływ na to, prawda? Mamy decyzję. No, to bardzo fajnie powiedziałaś, Kasia, o tym, że właśnie mamy te, dusza nam daje te subtelne znaki, tylko tak to jest na razie skonstruowane, że my do któregoś momentu jakby nie mamy świadomości tego, jak to działa, prawda?

Nie no, jest to plan Ziemia. Tu mamy konkretne rzeczy do doświadczenia, mamy konkretne rzeczy do poeksplorowania. Natomiast i jeszcze niektórzy z nas na swojej ścieżce mają pewne znaczące powiedzmy punkty do doświadczenia. Natomiast jak przez to przejdziemy i w jaką stronę potem przejdziemy, to już jest kwestia właśnie tego naszego wyboru. Który wynika z rozpoznawania siebie i przyjmowania pewnych punktów widzenia, pewnych perspektyw. Bo myślę Kasia, że to co mamy teraz bardziej niż mieli nasi rodzice, dziadkowie, pradziadkowie i w ogóle poprzednie pokolenia, to jest ta świadomość, a przynajmniej dostęp do świadomości, że my możemy zmieniać nasze życie, że możemy mieć na nie wpływ

Tak, tylko ja sądzę Kasia, że to zaufanie budujemy, wiesz, bo powiem tak, jesteśmy bardzo różni. Ile nas na świecie, tyle po prostu typów osobowościowych. I każdy ma swoją rację. Każdy ma swoją rację, tak. Natomiast zmierzam do tego, że też rodzimy się tak jakby z różnym pakietem startowym i niektórzy mają więcej tego zaufania na starcie niejako, prawda? Czyli jakby rodzą, mają to w swoim... W tej swojej paczce startowej, że są bardziej ufni, bardziej pogodni, też mają powiedzmy takie doświadczenie w pierwszych latach życia, które to wspiera i im jest wtedy łatwiej zaufać temu wszechświatowi, życiu, uniwersum, jakkolwiek to nazwiemy, tej sile wyższej. A niektórzy z nas lądują tutaj z taką paczką startową, gdzie jest więcej

Zmiany trzeba zacząć step by step, prawda? Od małymi krokami. Metoda Kaizen. Znowu możemy tutaj się podeprzeć różnymi terminami, ale chodzi o to, że jeżeli myślimy daleko, prawda? Chcemy tam gdzieś Wspominałaś, że mieszkam nad oceanem, więc widzę horyzont i lubię mówić, że niebo nie ma limitu, a horyzont przesuwa się w miarę podróży i odsłania nowe przestrzenie, więc chodzi o to, że my widzimy ten horyzont, mamy to coś, to miejsce, do którego chcemy dotrzeć, ale posuwamy się step by step. Trzeba patrzeć pod nogi, żeby się nie potknąć, a jak się już potknie, to trzeba wstać. Wiesz Kasia, to tak jak powiedziałaś patrzeć pod nogi i też ważna rzecz, myślę taka jedna z takich złotych myśli do zapamiętania, że my, chodzi o taką harmonię w naszym życiu między tym co ziemskie i co duchowe.

Wiesz Kasia, ja kiedyś brałam bardzo dosłownie tą taką metaforę czy to narzędzie, że właśnie ktoś jest lustrem i nam odbija. Dzisiaj trochę inaczej to widzę. Natomiast powiedziałabym tak, że jeżeli przydarza nam się, jest naszym udziałem jakaś sytuacja dla nas niekomfortowa, to zawsze możemy zapytać, co tu jest o mnie, co tu jest dla mnie. Bo tak jak mówisz, możemy znaleźć jeszcze takie w sobie jakieś elementy, czy z tego miejsca, z tej przestrzeni cienia. Jakkolwiek znowu to nazwiemy, bo nie chciałabym się tutaj trzymać pewnej nomenklatury. Bardziej chodzi o pewne ogólne pojęcia.

Bo wiem, że coś tutaj nie gra albo że coś mam zobaczyć, ale nie widzę. To tak jakby dwie rzeczy tu Kasia dotknęłaś, dwóch rzeczy i to pozwolę sobie rozwinąć. Jedna to jest taka, że absolutnie wiesz, uważam, że cała mądrość jest w nas, cała wiedza jest w nas i my jesteśmy swoją własną medycyną, tak jak już miałyśmy to słowo medycyna na początku, to każdy jest swoją własną medycyną, tylko nie zawsze mamy od razu do tego dostęp, uczymy się tego i na naszej ścieżce spotykamy różnych ludzi, bądź narzędzia, którzy nam pomagają, którzy nas przeprowadzają. Lubię też powtarzać, że nie ma jednego sprawdzonego narzędzia dla nas na całe życie i jednego sprawdzonego dla wszystkich. Dlatego to jest ciągle, jakby jesteśmy w takiej przestrzeni próbowania, eksperymentów.

Uwaga, nie zawsze trzeba dotknąć dna, żeby coś zrozumieć, ale właśnie jest ta piękna metafora tego schodzenia w głąb, tego doświadczania siebie, potem wychodzimy Niebomamtu jest zupełnie już z inną świadomością, ale też możemy eksplorować siebie tutaj po szerokości. Możemy wypływać daleko, szeroko i przesuwać ten nasz horyzont widzenia. Wiesz Kasia, ja jestem w ogóle w takim miejscu mojego życia już od jakiegoś czasu, że postanowiłam i wybrałam doświadczać mojego życia z lekkością, Jak mówiłam o tych pakietach startowych, urodzeniowych, to mój był taki, powiem tak, jestem koziorożcem między innymi.

W związku z tym robimy tyle, ile możemy i za jakiś czas to wraca, żebyśmy mogli Tam po prostu z nowego punktu świadomości, w którym jesteśmy, zadziałać. Z innymi narzędziami, tak? Z większą wyrozumiałością dla siebie, z większą... Z spokojem czasami na przykład, tak? Tak, tak. Na przykład kiedyś nie byliśmy w stanie wybaczyć komuś i tam trochę w tej krainie ofiar się... Tak rozgościliśmy bardziej, ale po jakimś czasie, kiedy się wzmacniamy, nabieramy dystansu, rozumiemy kontekst, już możemy to puścić. Szybciej wyjść nawet z tej krainy ofiar. I to jest chyba to też, co chciałam powiedzieć wcześniej, Kasia, a gdzieś mi umknęło, że my się też uczymy pracy,

Prawda jest też taka, że my nie musimy wszystkich równo lubić, kochać i ze wszystkimi się świetnie czuć. To też jest pewien mit, uważam, rozwojowo-duchowy, może na jakimś etapie. Może musimy przejść przez taki etap, żeby jednak dać sobie prawo do takiej oceny, że w pewnych kontekstach, z pewnymi osobami po prostu jest nam lepiej, fajniej, a z innymi nie, a z innymi to ja w ogóle dziękuję, bo po prostu nie... I do tego też nam służą emocje, one nas też informują, tylko znowu my się uczymy tego, o czym ta konkretna emocja mi mówi, do czego mnie prowadzi. A teraz tak do mnie, Kasiu, przyszło, jak powiedziałaś o tym, że ja mam to już przepracowane, to czasami tym wyznacznikiem tego, że faktycznie coś jest, ile można, naprawdę ja myślę, że my cały czas pracujemy.

Ale jeśli coś faktycznie nas nie rusza, jest jakaś ta sytuacja i my podchodzimy chłodno albo dobrze np. wkurzymy się na chwilę, będą jakieś emocje, ale za chwilę wracamy do spokoju, to wtedy można powiedzieć, że jesteśmy na dobrej drodze, że już faktycznie coś jest uzdrowione, bo jednak inaczej reagujemy niż wcześniej. I dużo jest na pewno takich sytuacji, gdzie kiedyś np. patrząc ja na siebie, jak patrzę Jak reagowałam, że po prostu byłam, wiesz, zapalałam się w sekundę, a teraz na przykład się zapalę, ale za chwilę zrobię ten krok i stwierdzę, że coś nie ma sensu. Bardzo ważna rzecz, Kasia, to o czym mówisz, bo ja to widzę tak, że po pierwsze mamy różne temperamenty, jesteśmy różni, prawda, są typy osobowościowe, więc niektórzy z nas są z natury rzeczy bardziej ekspresyjni, bardziej wybuchowi i to też trzeba jakby wiedzieć o sobie.

To coś mi się przydarzyło po to niejako, że no po prostu... Nawet może nie, żeby mnie sprawdzić, ale dało mi okazję do tego, żebym zweryfikował, gdzie jestem. Dzięki temu wiem, gdzie jestem. Ja się nieraz śmieję, że wszechświat mówi, sprawdzam. Tak mówisz, że już wszystko masz poukładane, no to spróbujmy, zobaczmy, jak się zachowasz na przykład teraz, na przykład w 2026 roku. Czy twoje reakcje będą takie, jak 5 lat wcześniej na przykład? Tylko właśnie tutaj jakby ja widzę to, jakby lubię, wiesz Kasia, tak patrzeć, taką jakby, żeby W ogóle bardziej operować w takim językiem informacji, jaką my informację dostajemy, co my z tym możemy zrobić, do czego mnie ta informacja prowadzi, więc właśnie tak, prawda, że jeżeli, właśnie jak mówiłyśmy o tym wprowadzaniu w ogóle lekkości w to nasze funkcjonowanie w rzeczywistości, że właśnie jak już ten wszechświat nam tutaj, prawda, daje na tacy taką sytuację, to żeby powiedzieć, uuu, ciekawa historia, ciekawa informacja, prawda,

Ruchy, pewne wzorce, po to, żeby one po prostu stały się czymś trwałym w naszym życiu. Tak, Kasiu, reasumując, bo chyba chciałyśmy, żeby wybrzmiało tutaj to, że zmiana naprawdę nie musi być trudna, nie musi być ciężka, że mamy realny wpływ na to, jak ona będzie przebiegała, żeby dać sobie troszkę więcej Niebomamtu.pl

No właśnie, wrócę do Gandiego i powiem zmianą, którą chcemy też widzieć w życiu, w świecie. Im więcej chcemy tego dobra widzieć i doświadczać, tym po prostu go dawajmy sobie. Bo to wiecie, my też jesteśmy nadajnikami i jakby to, czego mamy więcej w sobie, tego więcej możemy dać na zewnątrz. I to tak potem się pięknie zaplata i tak dalej i płynie i faluje. Bardzo Ci dziękuję, Kasiu. Czuję, że to jest pierwsza i nie ostatnia rozmowa. Z przyjemnością.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.