USA zaatakuje Iran? "Czas żeby Irańczycy dostosowali się do amerykańskich oczekiwań"
Pentagon przenosi część personelu z Bliskiego Wschodu w związku z możliwym amerykańskim atakiem na Iran i potencjalnym odwetem ze strony Teheranu. Według amerykańskich doradców ds. bezpieczeństwa wojsko będzie gotowe do potencjalnych uderzeń na Iran już w sobotę. "Mamy dużą rozbieżność stanowisk obydwu krajów co do amerykańskich żądań. Natomiast teraz jest czas, żeby Iran próbował dostosować się do amerykańskich oczekiwań. Jeszcze jest czas na dyplomację. Wiadomo, że te rozmowy są trudne i nie przyniosły natychmiastowych rezultatów. Równolegle Stany Zjednoczone próbują wywrzeć maksymalną presję wojskową na Iran. Koncentracja amerykańskich sił wojskowych w rejonie Zatoki Perskiej ma służyć temu, żeby Iran czuł, że jest to realna groźba użycia siły wojskowej" – wyjaśniał w rozmowie z Piotrem Salakiem w Radiu RMF24 dr Michał Lipa z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Rozsianek po całym kraju tych instalacji wojskowych, jak i tych związanych z programem nuklearnym, ale zadanie większego ciosu tym zdolnościom wojskowym i kwestiom właśnie związanym z programem nuklearnym Iranu, co mogłoby trwać dłużej niż 12 dni, niecałe 2 tygodnie, więc na taką wojnę wydaje się szykować amerykańskie wojsko, gdyby dyplomacja zawiodła. A pańskim zdaniem jaka tym razem mogłaby być reakcja Rosji lub Chin? Bo ta reakcja w czerwcu była dość wstrzemięźliwa. Nie wiem, czy pan się z tym zgodzi. Tak, no też te kraje starają się oczywiście ograniczać wpływy Stanów Zjednoczonych, gdzie się tylko da, prawda? Chiny i Rosja współpracują z Iranem z wielu powodów, ale jeden z nich jest taki, żeby... One nie chcą, żeby reżim właśnie, a propos reżimu, żeby reżim upadł, bo to jest trochę tak jak sytuacja w Syrii.
Gdzie upadł reżim Asada i nagle Rosja przede wszystkim straciła swojego sojusznika na Bliskim Wschodzie. Iran jest jeszcze ważniejszym sojusznikiem niż Syria i to sojusznikiem zarówno dla Rosji jak i dla Chin. W związku z czym ważnym elementem tego takiego, powiedzielibyśmy, no można powiedzieć antyzachodniego bloku, ale tu oni to nazywają inaczej, oni to nazywają tworzeniem świata wielobiegunowego, prawda? I Iran jako pewnego rodzaju... Taki element przeciwważący hegemonię amerykańską i tą przewagę amerykańską w regionie. W związku z czym te kraje są żywotnie zainteresowane tym, żeby irański reżim nie upadł. Natomiast pytanie, co zrobią? Na pewno będą ostrożne w reagowaniu na... Militarne działania Stanów Zjednoczonych.
To mimo wszystko zarówno Chiny jak i Rosja zdają sobie sprawę z tego, że nie mogą wejść w otwartą konfrontację ze Stanami Zjednoczonymi w celu obrony Iranu. W związku z czym stosują takie środki powiedziałbym średniego typu. Tu mamy oczywiście ćwiczenia wojskowe, które mają, wspólne ćwiczenia wojskowe, które mają na celu jakby pokazać, że my jesteśmy z Iranem i trzeba się liczyć też z naszym zdaniem, a nie tylko brać pod uwagę powiedzmy te interesy i cele amerykańskie czy izraelskie. A teraz jeszcze w tym kontekście mamy Radę Pokoju dzisiaj. Pańskim zdaniem należy jakoś łączyć te dwie sprawy, to co się dzieje na Bliskim Wschodzie.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.