Mentionsy Mentionsy
Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24

Serial "Lalka" podzielił Polaków. "Bardzo śmiała interpretacja tekstu"

21.09.2026 ·9 min 13 s

"Lalka" ponownie dzieli widzów. Na Netflixie pojawił się serial Pawła Maślony, który mocno ingeruje w oryginał. Zmienia akcenty, dopisuje nowe wątki i bawi się konwencją. Widzowie zwracają uwagę m.in. na odważny, dynamiczny język. W reinterpretacji gubią się również niektóre najważniejsze elementy powieści. W tle mamy drugą "Lalkę" w postaci filmowej adaptacji, która będzie miała premierę 30 września. "To bardzo śmiała interpretacja tekstu. Nie nazwałbym tego ekranizacją. Paweł Maślona pokazuje, jak on interpretowałby tamte wydarzenia i na co położyłby akcenty. Co ciekawe, na początku, gdy pracował nad scenariuszem, ‘Lalka’ miała być osadzona we współczesności. Miały być samochody, telefony komórkowe. Ale sam reżyser mówi, że gdzieś na stronach to wszystko nie składało się w spójną całość, więc postanowił cofnąć się w czasie do okresu, o którym mówił Bolesław Prus, tylko pokazać nam to bardziej ze strony Izabeli Łęckiej, która w jego interpretacji jest indywidualistką, feministką chcącą zostać dziennikarką" – opisywał w rozmowie z Igorem Skrzypkiem w Radiu RMF24 Dawid Muszyński z portalu naekranie.pl.

Co ciekawe, na początku, gdy pracował nad tym scenariuszem, Lalka w ogóle miała być osadzona współczesności, czyli miały być samochody, telefony komórkowe, ale jak sam reżyser mówi, gdzieś na stronach to wszystko nie składało się w spójną całość. Więc postanowił cofnąć się w czasie do tego okresu, o którym mówił Bolesław Prus, tylko zmienić to, pokazać nam to ze strony bardziej Izabeli Łęckiej, która w jego interpretacji jest indywidualistką, feministką, chcącą zostać zresztą dziennikarką. Która będzie pracowała pod bacznym okiem pani Orzeszkowej w dzienniku Bluszcz.

Bo wszyscy się cieszą, że ten tekst, który został napisany wieki temu, Dalej żyje i dalej podlega nowej interpretacji. Jeśli część ludzi się denerwuje, to dobrze, bo to znaczy, że dalej ten tekst wywołuje jakieś emocje. Gorzej, gdyby te obie wersje powstały i nikt się nimi nie zainteresował i przeszłyby niezauważone. No wydaje się, że to jest na pewno dobry skutek całego tego zamieszania, ale ja jeszcze wrócę do tego wcześniejszego pytania. Czy ta lalka serialowa, gdyby zabrać z niej Wokulskiego, Łęcką i pozostałe postaci i zostawić bez zmian? To znaczy jest to historia, która może być względnie podobna, ale zabieramy z tego lalkę. Czy ten serial się broni sam w sobie?

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.