Mentionsy Mentionsy
Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24

"Nowa era konstruktywnej i strategicznej współpracy". O czym Trump rozmawiał z Xi?

25.09.2026 ·9 min 34 s

W Waszyngtonie trwa wciąż wizyta chińskiego przywódcy Xi Jinpinga. W czwartek został przywitany z honorami przez Donalda Trumpa, odbyły się także ważne rozmowy. "Wiemy, jaka była agenda tych rozmów. Były to przede wszystkim rozmowy o handlu i metalach ziem rzadkich. Chiny mają na to monopol i w niektórych przypadkach ponad 90 proc. Potem była kwestia Tajwanu. Rozmawiano też o Iranie, Ormuz i Ukrainie. Xi Jinping zapowiedział, że to jest nowa era, konstruktywnej, strategicznej współpracy czy stabilności. Trump natomiast wychwalał, jak doskonała atmosfera była tej wizyty. (…) Zakończyła się jednobiegunowa chwila amerykańskiej dominacji, zapoczątkowana po rozpadzie ZSRR. Dzisiaj mamy dwa supermocarstwa i Chiny zrobiły wszystko, żeby traktowano je równorzędnie. Z punktu widzenia obiektywnego to raczej strona chińska tu wygrała, a jeszcze na dodatek zagrała czysto po chińsku" – stwierdził w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 prof. Bogdan Góralczyk, były dyplomata, sinolog z Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego.

To jest Radio RMF24. My teraz przyjrzymy się trwającej wciąż wizycie chińskiego przywódcy Xi Jinpinga w Waszyngtonie. Wczoraj został on przywitany z honorami przez Donalda Trumpa. Odbyły się ważne rozmowy obu delegacji. Ale czy coś konkretnego zostało ustalone? Czy możemy mówić o jakimś nowym otwarciu w relacjach chińsko-amerykańskich? O tym porozmawiam teraz z profesorem Bogdanem Góralczykiem, byłym dyplomatą, sinologiem z Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Witam Panie Profesorze. Witam, dzień dobry. Panie profesorze, jak pan ocenia tę wizytę chińskiego przywódcy? Co nam mówią te pierwsze obrazki, słowa? Financial Times pisze, że to jest przerost formy nad treścią. Przerost formy nad treścią, przełomu nie ma. Natomiast to jest proces.

To już był trzeci szczyt, bo zaczęło się to w drugiej kadencji Trumpa w Busan, w bazie amerykańskiej w południowej Korei. W listopadzie, tak naprawdę w końcu października ubiegłego roku. Wtedy strony ustaliły dosyć istotną rzecz, bo Trump jak wiadomo narzuca dodatkowe cła i taryfy. Na co Chińczycy odpowiedzieli blokadą dostępu do ziem rzadkich, na którą mają monopol. No i wtedy ogłoszono roczne moratorium. No i ono ma mijać teraz 10 listopada. I jak zwykle przed takimi szczytami, przed tym trzecim już, bo jeszcze Trump, jak pamiętamy, był w Pekinie w maju tego roku.

A Chiny mają na to monopol, w niektórych przypadkach ponad 90%. Potem była kwestia Tajwanu. Rozmawiano też, ale szczególnie znamy o Iranie, Ormus i Ukrainie. Natomiast szczegółów za dużo nie wiadomo, poza jednym, że Xi Jinping zapowiedział, że to jest era nowa konstruktywnej, strategicznej współpracy czy stabilności. Trump natomiast wychwalał, jak doskonała atmosfera była tej wizyty, co jest prawdą, no bo państwo Trumpowie wyszli Pojechali na lotnisko, przed samolotem witali.

To dotychczas amerykańscy prezydenci takiej praktyki nie stosowali. Ostatni raz Barack Obama bodajże we wrześniu 2015 roku papieża Franciszka tak witał. W tym sensie, jeśli chodzi o to, co jest w szczegółach, nie znamy, ale chcę powiedzieć, bo to ważne, że panowie mają szansę spotkać się jeszcze dwukrotnie w tym roku i to osobiście. Mianowicie w połowie listopada w Shenzhen, to miasto chińskie w pobliżu Hongkongu, będzie szczyt APEC. To jest taki doroczny szczyt Gospodarek regionu Azji i Pacyfiku na szczeblu prezydentów. No jeśli Trump się tam uda, to się spotkają.

A potem jeszcze w połowie grudnia, 13-14 grudnia będzie Szczyt G20 z Polską po raz pierwszy z udziałem w Miami i być może nawet w Mar-a-Lago, bo to w pobliżu rezydencja prywatna Trumpa. Czyli ten dialog jest. Dobrze, że rozmawiają. Natomiast to jest zderzenie dwóch supermocarstw i w tym sensie znaczenie tego szczytu jest jednoznaczne i symboliczne. Zakończyła się jednobiegunowa chwila amerykańskiej dominacji, zapoczątkowana po rozpadzie ZSRR. Dzisiaj już na dłoni widać, że mamy dwa supermocarstwa. I Chiny zrobiły wszystko, żeby traktowano je równorzędnie.

No i to już jest zupełnie inna gra niż była dotychczas. Panie profesorze, wspomniał pan o Tajwanie. To jest oczywiście jeden z elementów tych rozmów. Xi domagał się, żeby Stany Zjednoczone zajęły odpowiednie stanowisko w sprawie niepodległości wyspy. Czy pana zdanie, panie profesorze, Donald Trump byłby skłonny na jakieś ustępstwa w tej sprawie? No Chińczycy proponują mu cały czas big deal. Trump, myślę, że mógłby być skłonny. Pytanie, czy otoczenie Trumpa i w ogóle strona amerykańska. Musimy się temu uważnie przyglądać. Natomiast Chińczycy, konkretnie Xi Jinping, od lutego tego roku, kiedy to osobiście jako chiński cesarz zadzwonił do prezydenta Trumpa i postawił, położył na agendzie, na stole kwestie Tajwanu.

Wcześniej tego tak otwarcie nie robiono. I to więcej, kiedy się pojawiły tuż przed szczytem po stronie amerykańskiej spekulacje, że Amerykanie dostarczą obiecane I uzgodnione już jesienią ubiegłego roku 14 miliardów dolarów sprzętu wojskowego dla Tajwanu. To strona chińska natychmiast zareagowała, powiedziała, że zrywamy szczyt. Na co z kolei Trump błyskawicznie, jak zwykle u niego w mediach społecznościowych, ogłosił, że on sobie nie wyobraża, żeby szczytu nie było. No i szczyt był, ale wszystkie zadry i rafy pozostają. No tylko tu pytanie, bo pan profesor powiedział o tym, że Trump może tak, ale otoczenie, no ale przecież sam Trump opowiada o tym, że to starcie, no trudno mówić, no o starcie z Chinami to jest kluczowy element jego polityki.

Ustąpstwo w sprawie Tajwanu oznaczałoby de facto koniec w ogóle amerykańskiej polityki w przestrzeni Pacyfiku. Dokładnie, ale najnowsza strategia bezpieczeństwa amerykańska z grudnia ubiegłego roku, potwierdzona strategią Obroną ze stycznia tego roku. Mówią jednoznacznie, że mamy doktrynę na nową Monroe, nazwaną oczywiście Donorow od Donalda, że Amerykanie to jest zachodnia półkula. A nie jest dopowiedziane, nie jest wskazane, że będą rządzili i decydowali i będą policjantem czy szeryfem na całym świecie. Trump wyraźnie się z niektórych obszarów, niestety także z Europy,

No i może się czegoś więcej dowiemy, bo myśmy w tej wizycie nawet transmisji na żywo przez wiele godzin nie oglądali, w tym z oficjalnego powitania, bo Trump się wdał w wojnę z mediami. Wyrzucił korespondentów przy Białym Domu, czy to CNN, czy Politico. No i w Solidarności z tymi wyrzuconymi inni się też nie pojawili i potem do biuro trzeba było zdjęcia stosować, ale bezpośredniej transmisji na żywo nie było. Bardzo dziękuję. Naszym gościem był profesor Bogdan Góralczyk, sinolog, hungarysta, były dyplomata z Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Bardzo dziękuję za rozmowę panie profesorze. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam. Do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.