Jak wygląda wyprawa na Mount Everest? "Jesienią pada tam dużo śniegu"
"Jesienią pada tam dużo śniegu, zanim przyjdzie zima i zacznie go zwiewać. Na wiosnę, gdy odsłaniają się płaszczyzny czarnego lodu, bardzo trudno jest zjechać" - mówił himalaista i taternik Janusz Gołąb. Gość Krzysztofa Urbaniaka w Radiu RMF24 komentował sukces Andrzeja Bargiela, który jako pierwszy w świecie wszedł na Mount Everest i zjechał z jego wierzchołka na nartach do bazy położonej ponad 3500 m niżej bez wspomagania tlenem. A obaj wspinacze w 2022 roku próbowali zdobyć najwyższą górę świata.
Jakie już są teraz echa tej wyprawy? No my generalnie śmiechamy, że Andrzejowi udało się zrealizować, jak gdyby, to swoje marzenie. Generalnie wszystko dzieje się. Ja przypomnę, że nie tak dawno temu nasz kolega z Manaslu, też jesienią teraz, więc to są super osiągnięcia. Natomiast Andrzej wydaje mi się, że jak najszybciej chciał na ten Everest wejść i zjechać z niego. No bo potem już tylko będzie łatwiej i niżej.
Czy Pan też zamierza wziąć narty i pójść spróbować czegoś podobnego w najwyższe góry świata? O nie. Nie, aż tak dobrze nie jest. To zostawiamy Andrzejowi w takim razie. Czy będzie świętowanie wspólne po powrocie Andrzeja do Polski? Myślę, że na ognisko się spotkamy albo tutaj nad rzekę, nad Czarny Dunajec pójdziemy posiedzieć, popatrzeć na chmurki, góry. To na pewno. Bardzo panu dziękuję za tę rozmowę. Gościem Radia RMF24 był himalaista pan Janusz Gołąb. Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję. No i miłego świętowania, jak już Andrzej Bargiel wróci do Polski. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam serdecznie. Wszystkiego dobrego. Pozdrawiamy.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.