Mentionsy Mentionsy
Rozgrywka
Rozgrywka

Rozgrywka #263 - Optymizm, Radość, Inspiracja, Pasja, Entuzjazm, Wrażliwość, Kreatywność, Maciek

04.11.2022 ·1 godz 37 min · 9 rozdziałów

Życie wydaje się czasem nieprzewidywalne, wielokrotnie stawiając na twojej drodze osoby, znaki i symbole, które popychają cię do przesłuchań. Jeśli takie samo zjawisko pojawia się w przypadku anielskiej liczby 263 - nie bądź zdezorientowany. Anioły chcą przekazać Ci wiadomość. GRY: Call of Duty: Modern Warfare II (00:21:42) Resident Evil Village: Gold Edition (01:04:39) The Outlast Trials - Beta (01:11:55) ODCINEK KOMENTUJECIE TUTAJ! Jesteśmy na Spotify! Tu znajdziecie naszego Discorda. Profil facebookowy: Bądź na bieżąco! Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]! iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj

32:11 · Krytyka gry i multiplayera 3

No bo w oryginalnym Modern Warfare to oczywiście byli żołnierze, było epicko, było empatycznie, było tragicznie, Wiązaliśmy się z tymi postaciami, ale to były troszeczkę jednak papierowe postaci. Natomiast tutaj te postaci są bardziej z krwi i kości, co widać w tych relacjach między nimi. Co mi się podoba, jest też kompletny remix tych relacji i tych bohaterów, dlatego że powracają oczywiście bohaterowie z poprzednich części. Wiecie, to już po Modern Warfare 2019. Jest więc Kapitan Price, jest Gaz, jest Soap, jest Ghost i parę innych postaci, takich jak Nikolaj. Ale to są inne postaci. Nie można w ogóle tego traktować ani jako remake tamtej trylogii, ani jako dalsze losy, czy coś takiego. To są te same twarze i te same nazwiska, ale zupełnie inna historia.

Alternatywna rzeczywistość jakaś. Tak, możemy tak to nazwać. Te postaci mają też większą głębię. Kapitan Price, którego nie lubiłem bardzo w Modern Warfare oryginalnym, tutaj jest fenomenalny. Sołb też przestaje być takim ludzikiem, w którego się wcielamy i po prostu nim biegniemy, tylko jest po prostu Bohaterem, tak? Jest postacią w tej historii. Tak samo zresztą jak Ghost. Z Ghostem mam tylko ten problem, że on jest takim, słuchajcie, Bobą Fettem w Call of Duty, ale po dobrej stronie barykady. To jest postać legendarna, którą po prostu gracze pokochali, nie wiem, czy przez wygląd, czy przez tajemniczość. On tutaj też jest trochę tajemniczy, ale jednak ma bardzo dużo dialogów, ma bardzo dużo fajnych scen i po prostu też jest postacią z krwi i kości, a nie postacią papierową.

Tylko... Że ktoś w Activision stwierdził, słuchajcie, to jest Ghost, wiecie, no Ghost, nie? Ghost, Ghost, pamiętacie Ghosta, nie? No Ghost, słuchajcie, Ghost, pamiętacie Ghosta? No i tak wygląda ta kampania. Ghost, Ghost, Ghost, Ghost, Ghost, Ghost, Ghost, Ghost, Ghost, słuchajcie, Ghost, Simon, Ghost, Ghost, Ghost, wiesz. Ale ten Ghost jest zajebisty, wiesz. Oni ci na każdym kroku co drugą scenkę pokazują, ale ten Ghost jest zajebisty. Do tego stopnia, że nawet inne postaci mówią, ale ten Ghost jest zajebisty, słuchajcie, nie? Myślę, że powinni nazwać tą część Call of Duty Modern Warfare Ghost. A w pewnym momencie tak, a w pewnym momencie po prostu... W pewnym momencie w ogóle wszyscy zakładają takie maski jak ma Ghost. Ghost, Ghost, Ghost, Ghost, Ghost, Ghost. Nawet w multiplayerze w tym Vault Edition te skórki dla operatorów podstawowe dla tych czterech czy tam pięciu głównych postaci Ghost, Kapitan Price, Pharah i Soap mają wszyscy te takie kościane maski na twarzy, więc Ghost, Ghost, Ghost, Ghost, Ghost.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.