Mentionsy Mentionsy
Rozgrywka
Rozgrywka

Grube Rozmowy #35 - Reptilianie

01.07.2022 ·1 godz 17 min · 14 rozdziałów

Czym są nieludzie? Czy w szkołach przydałaby się edukacja ekonomiczna? Jak sprawdzić, czy nasz pociąg będzie na czas? I kim był wujek Larry? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w tym odcinku. Miłego słuchania! Projekt okładki: Maciej Kikowski Jesteśmy na Spotify! Tu znajdziecie naszego Discorda. Profil facebookowy: Bądź na bieżąco! Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]! iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj

0:00 · Pogoda i warunki nagrywania 1

Uwaga! Czasem rzucamy mięsem! Cześć czołem! Witajcie na Grubych Rozmowach, odcinek 35. Ja nazywam się Grzegorz Wojewoda, czyli Pres Peres, a ze mną jest oczywiście Amadeusz Łaszcz, czyli Deusz. Cały spocony, cześć. Jaka pogoda u Ciebie? Pogoda jest taka, że mimo, że nagrywamy wieczorną porą, to nie wiem, ze 30 stopni chyba jest, podejrzewam, 30 stopni Celsjusza. A żeby jeszcze bardziej nakreślić warunki nagrywania, to mam termometr w domu i przed tym jak zasiadłem do biurka, sprawdzałem aktualną temperaturę.

2:34 · Nagrywanie w domu 1

Natomiast nigdy nie zrozumiem tego narzekania. Ja rozumiem, że upały mogą być męczące trochę, ale bez przesady, to też nie jest tak, że my jesteśmy w Turcji albo w Grecji, żeby było nie wiadomo jak gorąco. No w Turcji chyba wczoraj czy przedwczoraj, w sensie w tym tygodniu padł rekord i chyba 48 stopni było. To był rekord czerwcowy w Turcji od kiedy tam jest mierzona temperatura. No to nieźle, ale to już jest właśnie taka temperatura lekko przesadzona, prawda? 48 stopni to już w ogóle nie ma jak wyjść z domu chyba nawet. Ale to też jest inna wilgotność powietrza i tak dalej, więc to wszystko ma znaczenie. W każdym razie my się z Deuszem cieszymy bardzo, że jest lato i upały nam niegroźne, ale powiem Ci Deusz, że niektórym upały są niestety groźne, szkodzą bardzo na mózg.

32:50 · Pociągi i podróże 3

Także protip od Pana Deusza. Dziękujemy bardzo. Swoją drogą to w ogóle ostatnio jak jeździłem tymi pociągami, ja bardzo lubię jeździć pociągami, zawsze lubiłem, dla mnie to jest taki moment, żeby się zrelaksować, poczytać książkę albo posłuchać audiobooka, cokolwiek, nawet posłuchać muzyki, w ogóle nic nie robić, tylko Zdrzemnąć się, ja po prostu zawsze to lubiłem, ale ostatnim właśnie latem miałem takie pary perypetii, które były dosyć irytujące dla mnie. Na przykład podróż do Warszawy w wagonie ciszy, kiedy okazało się, że w owym wagonie ciszy, który zresztą wziąłem przypadkiem, akurat takie miejsce było wolne, wybrałem sobie to miejsce

Na 40 to nie. Zresztą to już nie jest Stadion Wrocław, tylko to już jest niestety Tarczyński Arena. Tarczyński Arena, Tarczyński to jest ulubiony przedsiębiorca Deusza, może kiedyś o tym opowiemy, ale... Tak, tak, no nienawidzę po prostu tych nas sponsorowanych, no ale trudno, także koncert się odbywał na Na tarczyńskiej arenie. A akurat jeśli chodzi o organizację, no to tak naprawdę dla nas była bezproblemowa. Ile przyszliśmy tak naprawdę, nie wiem, pół godziny przed właściwym koncertem, tak mi się wydaje. Trochę dłużej, myśmy byli godzinę przed koncertem, wiesz. No ale po prostu wejście nam zajęło, nie wiem, no tak z marszu tak naprawdę, tak? Chwila moment. Tak, tak. W ogóle chwila moment, zero kolejek. Zresztą nawet nie było jakoś tak super tłoczno, nawet pomimo tak ogromnej liczby osób.

Jak na warunki koncertowe, to naprawdę w tym Golden Circle było dość luźno. No i oczywiście mieliśmy do czynienia z tak zwanymi wędrowkami tłumów, wędrówkami tłumów, co jest standardem. Niezależnie od tego, czy się stoi przy barierce, czy na środku, czy gdzieś, to zawsze ci ludzie wokół nas będą chodzić, przechodzić, wchodzić nam na plecy albo przechodzić nam przed nosem. Zresztą, Deusz, ty ładnie to podsumowałeś, że przy takiej ilości ludzi, a już wam mówię, że pojemność tego stadionu we Wrocławiu to jest 42 771 osób. I myślę, że spokojnie z 35 tysięcy jak nie więcej było na tym koncercie. Trzy czwarte wszystkich trybun były zapełnione, płyta była zapełniona.

66:38 · Pasażerowie pociągów i podróże 1

No niestety, takie przyszły czasy, tak to wygląda wszystko dzisiaj i te ceny są kosmiczne. Drogo było. Ok, to jest centrum Wrocławia, 15 minut na piechotę od dworca głównego w ogóle, bardzo fajna lokalizacja. Na tej ulicy obok jest ta knajpa, która serwuje pho i banh mi, czyli zupy i bułki typowe, wietnamskie, które 7 lat temu jadłem w Wietnamie i którymi się zajadałem, zarówno te zupy, jak i te bułki, to jest coś cudownego. Okazało się, że zaraz obok tego apartamentu mojego była taka knajpa, poszedłem, zjadłem banh mi, smakowało prawie tak jak w Wietnamie, więc po prostu mega i Ty, Deusz, musisz tam koniecznie iść razem ze swoją małżonką, bo to jest przepyszne.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.