Mentionsy Mentionsy
Reportaż w Radiu Olsztyn
Reportaż w Radiu Olsztyn

Prosta historia - Alicja Kulik

18.04.2024 ·25 min 1 s · 4 rozdziały

Anna Wzorek ma 84 lat. Przez ponad 60 lat była organistką w kościele w Runowie i Babiaku. Muzyka to całe jej życie. Tę pasję rozumiał dobrze kochający mąż Stanisław. Anna, jej muzyka i śpiew były u niego na pierwszy miejscu. Rodzinie Wzorków niczego nie brakowało, Stanisław zarabiał na życie jako krawiec, Anna grała i śpiewała. Dziś jest już sama, mąż zmarł 14 lat temu, dzieci się rozjechały. Została jedynie muzyka i wspomnienia.

0:03 · Organistka w kościele 1

O Jezus, jak ja się duszę. Wie Pani, człowiek choli. Ale poszłam dzisiaj do sąsiadki i mówię, Żeby ona przyszła wieczorem, postawiła mi bajki. Ja mam bajki swoje. Postawi, to mnie odciągnie to wszystko. Trochę będzie lżej. Święta. Zrobiliśmy ognisko, a ja lubię pośpiewać. Młodzież przyszła, to oni tam po swojemu śpiewali, a ja te wielkanocne. I bardzo miło było. Ja patrzę w to, co zaczynam kaszleć. O, mięsiec załapał. No, ta kochana.

3:52 · Organy i muzyka 3

Przychodzi czas urlopu. To mnie ksiądz dał urlop. A w Kieleckim moja siostrzenica za mąż wychodziła. I ja pojechałam, ksiądz mnie puścił. A gospodyni mówi, no księże proboszczu, puszczasz to ją już nie znajdziesz. Tak ona mu powiedziała. Ona ma prawo jechać. No jak jechać to dobrze. Zapoznałam męża, a mój mąż był lotnikiem. O Jezus, aż mi ciężko pójść. I piszę listy na babiak, a ksiądz mnie podejrzewa. Hania, pokaż, jak ci piszę te listy. Ja rozstrzygnę tego człowieka. Bo mnie bardzo żałował, żebyś nie wpadła w sieci. Ty mój, wiesz co, ja po listach to widzę, że jest to jakiś możliwy człowiek.

Ma Pani te listy jeszcze, Pani Aniu? O Jezus, właśnie, że nie mam. Nie mam Pani, polikwidowało mi się gdzieś. Tylko zdjęcie mam w lotniczej tej czapie. A Jezus, jak opowiem. O Hania, a Ty nie byle jakiego chłopaka zapoznałaś. Takie szanownie mówię. Ty nie byle jakiego chłopaka, jeżeli wyjdziesz. No, tak mi powiedział. Ale zachorował. Kto puścił lotnikiem latać? I zwolnili. Jak zwolnili, to jego brat był krawcem, a matka szwaczka. No i co okazuje się, panie zaczął się uczyć.

Zdał czelennicze papiery. Wszystkie lekarze! Dentyści, policja, do męża szyć. Warszawa. Sosnowiec. Bardzo ładnie szył. Wszystko, sutany, wszystko prócz bajtek. O, tak wyszło. W Kieleckim uczył się. W Kieleckim. A tu już przyjechał jako krawiec. Pani założyła, ile ja miałam pieniędzy. Pani, ja nie mogę opowiedzieć. Pożyczałam po parę lat. Jednemu księdzu pożyczałam 7 tysięcy za samochód, że nie wiedział ani mąż, ani dzieci. Umiała Pani oszczędzać te pieniądze, które mąż zarabiał. No była, a nic mi Pani nie pytała. Co ty chcesz tu rób? To bardzo kochał. O Jezus kochany, mi wszystko Pani oddawał.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.