Północ, północny-wschód - część 1 | Alicja Kulik
Pomysł na cykl audycji o miejscowościach, w których najpierw zamyka się szkołę, potem świetlicę, mleczarnię, jedyny sklep; o wsiach, w których nie słychać już piania kogutów, a mieszkańców z roku na rok coraz mniej, narodził wiele lat temu. Teraz przyszła pora, aby go zrealizować.Podczas realizacji jednego z reportaży trafiłam do mazurskiej wsi, gdzie mieszkało tylko troje starszych ludzi. Wioska, kiedyś tętniąca życiem, była głucha. Dachy opustoszałych domów wziął w swoje posiadanie mech i przypadkowa roślinność. Był toczas przemian: upadku PGR-ów, likwidacji połączeń kolejowych, masowych wyjazdów za pracą zagranicę, początku niżu demograficznego. Jak jest dziś? Czy ten proces postępuje? Czy może zatrzymał się i pojawiło się nowe, odwrotne zjawisko, migracji z miast do wsi? Chcemy się temu przyjrzeć, posłuchać tych, którzy żyją gdzieś na peryferiach. Kim są? Co robią? Jak widzą swoje życie i przyszłość?W dwóch pierwszych wyprawach na północ od Bartoszyc towarzyszy mi pan Leszek Darski– geograf, nauczyciel, regionalista, Bartoszyczanin. Do niego zwróciłam się z prośbą o wskazanie miejscowości, które jego zdaniem wyludniają się. Kogo tam spotkamy? Co usłyszymy? Czy potwierdzą się niejasne przypuszczenia o znikających z mapy wsiach?
To są Dolne Prusy, a może Natandia, a może Barcja. Dlatego Bartoszyce często są nazywane miastem trzech kultur, bo jest kultura ukraińska, jest kultura polska, kresowa głównie. Jest też kultura niemiecka, szczególnie ta materialna. Jest też grupa, którzy tworzą Stowarzyszenie Mniejszości Niemieckiej. I to wszystko razem to jest taki, przepraszam za wyrażenie, kocioł. Skręciliśmy w tej chwili na drogę do miejscowości Lejdy. Niewielka miejscowość obok Bezled. Miejscowość, która też jest miejscowością popgr-owską. Należała do PGR-u Bezledy, do kombinatu Bezledy.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pomysł na cykl audycji o miejscowościach, w których najpierw zamyka się szkołę, potem świetlicę, mleczarnię, jedyny sklep; o wsiach, w których nie słychać już piania kogutów, a mieszkańców z roku na rok coraz mniej, narodził wiele lat temu. Teraz przyszła pora, aby go zrealizować.
Podczas realizacji jednego z reportaży trafiłam do mazurskiej wsi, gdzie mieszkało tylko troje starszych ludzi. Wioska, kiedyś tętniąca życiem, była głucha. Dachy opustoszałych domów wziął w swoje posiadanie mech i przypadkowa roślinność. Był to
czas przemian: upadku PGR-ów, likwidacji połączeń kolejowych, masowych wyjazdów za pracą zagranicę, początku niżu demograficznego. Jak jest dziś? Czy ten proces postępuje? Czy może zatrzymał się i pojawiło się nowe, odwrotne zjawisko, migracji z miast do wsi? Chcemy się temu przyjrzeć, posłuchać tych, którzy żyją gdzieś na peryferiach. Kim są? Co robią? Jak widzą swoje życie i przyszłość?
W dwóch pierwszych wyprawach na północ od Bartoszyc towarzyszy mi pan Leszek Darski– geograf, nauczyciel, regionalista, Bartoszyczanin. Do niego zwróciłam się z prośbą o wskazanie miejscowości, które jego zdaniem wyludniają się. Kogo tam spotkamy? Co usłyszymy? Czy potwierdzą się niejasne przypuszczenia o znikających z mapy wsiach?