Mentionsy Mentionsy
Reportaż w Radiu Olsztyn
Reportaż w Radiu Olsztyn

Północ, północny-wschód - część 1 | Alicja Kulik

10.03.2026 ·22 min 1 s

Pomysł na cykl audycji o miejscowościach, w których najpierw zamyka się szkołę, potem świetlicę, mleczarnię, jedyny sklep; o wsiach, w których nie słychać już piania kogutów, a mieszkańców z roku na rok coraz mniej, narodził wiele lat temu. Teraz przyszła pora, aby go zrealizować.Podczas realizacji jednego z reportaży trafiłam do mazurskiej wsi, gdzie mieszkało tylko troje starszych ludzi. Wioska, kiedyś tętniąca życiem, była głucha. Dachy opustoszałych domów wziął w swoje posiadanie mech i przypadkowa roślinność. Był toczas przemian: upadku PGR-ów, likwidacji połączeń kolejowych, masowych wyjazdów za pracą zagranicę, początku niżu demograficznego. Jak jest dziś? Czy ten proces postępuje? Czy może zatrzymał się i pojawiło się nowe, odwrotne zjawisko, migracji z miast do wsi? Chcemy się temu przyjrzeć, posłuchać tych, którzy żyją gdzieś na peryferiach. Kim są? Co robią? Jak widzą swoje życie i przyszłość?W dwóch pierwszych wyprawach na północ od Bartoszyc towarzyszy mi pan Leszek Darski– geograf, nauczyciel, regionalista, Bartoszyczanin. Do niego zwróciłam się z prośbą o wskazanie miejscowości, które jego zdaniem wyludniają się. Kogo tam spotkamy? Co usłyszymy? Czy potwierdzą się niejasne przypuszczenia o znikających z mapy wsiach?

Widzę, że pan ma lornetkę. Ja jestem takim obserwatorem przyrody. Ptaszki lubię podglądać i tak dalej. Urwiołem to. Latem to, jeżeli nie pójdę do lasu, nie pojadę, to jestem chory. A czy zna Pan wioski jakieś, gdzie rzeczywiście tych ludzi ubywa? Gdzie stoją puste domy? Trzeba by było jechać w tą stronę. Molwity, Lejdy, o Lejdy. Mówi o tych Molwidach, to pojedziemy do Molwid, tak? Molwity. Molwity są tu przy samej granicy. Proponuję, żebyśmy teraz Bezlet zwrócili, potem Lejdy, potem Molwity. Dobra, to jedziemy do Lejdy.

No i to kupiłem na taką odskocznię, no i jest taka odskocznia, tu się przyjeżdża, no i... Dla sentymentów po prostu. No też, też. Tam, z tamtej strony się urodziłem, nie tam w żadnych szpitalach, nie, nie, nie. Dużo ludzi wyjechało za granicę? Mój syn wyjechał, jest za granicą w tej chwili, w Anglii, ze swoją rodziną. Po cichu, po cichu ma zamiar wrócić, ale czas pokaże. Dużo jest takich miejscowości tutaj jak wasza? Popogierowskie są, Piersele, Molwity, Solno przecież. Przecież Solno to kiedyś była taka miejscowość, no jak pan jest tutaj, to może pan nawet na te jeziora przyjeżdżał.

Na jezioro, na grzyby. No, no, no, no. A w tej chwili tam, jeszcze tu te lady. To tak wizualnie to jeszcze co tak w miarę, w miarę, bo tu mieszkańcy trochę dbają, a w Solnią to chaty się normalnie, normalnie się walą. Przecież Mulwity, przecież Mulwity to był też taki prężny PGR. W tej chwili nazywają to Tajwanem, no Tajwan. Dlaczego? No bo powalone, pozawalone. To tak się źle kojarzy Tajwan. Tak się źle kojarzy, no właśnie.

Tak, i teraz pojedziemy do miejscowości Molwity. To taka miejscowość, która leży kilkaset w zasadzie metrów, niecały kilometr od granicy polsko-rosyjskiej.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.