#32 - Przygody Młodego Ojca
Przyznam, że powoli zaczyna mnie męczyć nadawanie tytułów, robienie opisów, bo mam odczucie, że musze coś wyprodukować, a nie spełnia to żadnej potrzeby. Możemy się umówić, że od dzisiaj są niespodzianki? :)
Przystawka? Przydawka? O Boże. Słabo, słabo Remigiuszu. Te, które mają tam dopisek 0, po prostu. Więc Cola 0, Sprite 0, Toniki 0. Tak, więc uwielbiam Sprite'a 0, to muszę przyznać. No, uwielbiam, to za dużo powiedziane po raz kolejny. Toleruję bardziej niż inne. Lubię ten Sprite Zero i Tonic Zero też od czasu do czasu, bo w ogóle lubię Tonic. Tonic sam w sobie zawsze lubię. Kiedyś jak byłem młody, to myślałem, że... bo od dzieciaka miałem taką niechęć pewną do cukru i wiedziałem, że to jest coś niedobrego. Więc kupowałem tonik, bo on był gorzki, więc miałem taką naiwność dziecięcą, że skoro jest gorzkie, to tam chyba nie ma cukru. Więc albo kupowałem wodę mineralną, gazowaną, albo kupowałem tonik.
I myślę sobie tak, oczywiście ma to sens i oczywiście, że jeżeli pracujemy mniej i odpoczywamy dłużej, no to wiadomo, że jesteśmy bardziej wypoczęci, że nasza, jak to się mówi, Boże drogi, produktywność rośnie. Przepraszam Was, ja nie wiem, dzisiaj chyba w ogóle jest taki dzień, że ja co chwilę zapominam języka w gębie. Być może, nie wiem dlaczego tak jest, może za długo spałem, bo dzisiaj, bo użyłem się wcześniej, wczoraj. Oczywiście wstałem wcześniej, bo też moja córka... Blablabla, już o tym Państwu opowiadałem. Nie dość, że gubię wyrazy, to jeszcze gubię wątki. Ale wracając do Islandii. Najprawdopodobniej wszędzie to miałoby jakieś zastosowanie, ale w pewnych miejscach bardziej, albo w pewnych miejscach mniej.
Bo jednak trzeba pomyśleć o tych krajach skandynawskich trochę inaczej. To są kraje, które sobie radzą nie najgorzej. I tam się żyje dosyć dobrze. I to są ludzie, którzy też pracują dosyć wydajnie, niezależnie od tego, jaki tam tydzień pracy mają. Te kraje skandynawskie raczej z perspektywy pracy to się myśli pozytywnie o obywatelach. Teraz nie potrafię tego żadnymi statystykami uzasadnić, więc może bez sensu. ale parę razy byłem w tych krajach skandynawskich i takie wrażenia miałem bardzo, bardzo pozytywne. O, już teraz sobie przypominam. Boże, z islandzkiego stand-upera miałem okazję posłuchać, który opowiada śmieszne rzeczy o Islandii.
To nie jest takie proste, więc tak naprawdę z tego 8-godzinnego dnia to się pracuje 4-5 godzin, tak intensywnie fizycznie. Pozostałe rzeczy to są jakieś przerwy, czekanie na kogoś, żeby skończył jedną robotę, czekanie na betoniarkę, żeby tam cement zrobiła, nie cement, tylko zaprawę. Cement, Boże, mój nauczyciel z budowlanki to pewnie by się za głowę złapał teraz, jak to usłyszał. Wiem, przepraszam, panie Bronisławie, zaprawa. Oczywiście, przecież sam robiłem własnymi rękoma, nie tylko się w szkole uczyłem. Więc zaprawa jest mi bliska. No więc jest dużo przestojów. Podejrzewam, że w pracach biurowych jest jeszcze więcej tego typu takich przestojów. Oczywiście pewnie jest też tak, że ktoś ma jakiś projekt do zrobienia i siedzi od rana do wieczora i pewnie więcej niż 8 godzin w takiej pracy korporacyjnej, ale w takich tradycyjnych miejscach.
a nieważne, bo tam Frankowie, Francja, dobra, musiałbym pogrzebać trochę w historii, bo tam też wikingowie gdzieś tam się po drodze, to się wszystko rozniosło po całej Europie, tak czy inaczej. I chyba najciekawsze wina te takie... Boże, te cydry to trafiały do nas potem z Kazachstanu, z kazachstańskich jabłek, bo one tam rosły dziko, a dzikie jabłka są ponoć najlepsze do tego cydru. Tak czy inaczej, mimo że jest to napój, który po Europie krążył już dawno, dawno temu, No to w Polsce pojawił się tam parę lat temu, żeby Putinowi zagrać na nosie. O, to taka, proszę Państwa, historyjka obarczona pewnie jakimiś błędami historycznymi, zwłaszcza tymi dotyczącymi inwazji wikingów na Francję.
No właściwie Normanowie najechali. Dlatego tam Normandia jest. O Boże. Nieważne. Czuję, że jakbym tak posiedział i pogłówkował trochę, to bym sobie przypomniał wszystko. Ale to nie chcę, żeby państwo obserwowali ten proces główkowania. Dobra, już kończę. Posiedziałem długo dzisiaj. Planowałem krócej. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Jeżeli kochacie pieski swoje i kotki, to nie gniewajcie się proszę na mnie, na ten mój niepokój, na to moje ukucie niepokoju. Ja wiem, że właściwie mam wrażenie, że właściciele psów to już się striggerowali, już sobie poszli. Ale nie odczuwacie takiego wewnętrznego niepokoju, że coś tu może być jednak trochę? A może nie odczuwacie. Może zniszczyłem Wam samopoczucie i dobrą samoocenę. Boże, nie chciałem tego zrobić. Jest ostatnia rzecz, jaką chcę Państwu zrobić w tym podcaście. Pozdrawiam serdecznie.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Przyznam, że powoli zaczyna mnie męczyć nadawanie tytułów, robienie opisów, bo mam odczucie, że musze coś wyprodukować, a nie spełnia to żadnej potrzeby. Możemy się umówić, że od dzisiaj są niespodzianki? :)