Mentionsy Mentionsy
Remigiusz "Pojęcia Nie Mam" Maciaszek
Remigiusz "Pojęcia Nie Mam" Maciaszek

#20 - Podcast Dziewczęcy

06.06.2021 ·1 godz 14 min

Czyli co mam wspólnego z dziewczynami i dlaczego jest to chyba nietypowe. O tym, że nie lubię jak ktoś do mnie mówi na Ty i uważa, że jest to okej, bo bardziej osobiste. Nie mogę też zapomnieć o French Open, więc odrobinka sportu, a jak!

Ale to, co mi się strasznie podoba, to jak często Iga Świątek grała na ten ostatni mecz właśnie z Estonką. Zapamiętam, że to jest Estonka, zaraz Państwu opowiem czemu, ale nie mogę to kontawate, bardzo trudno się wymawia. Zaraz Państwu opowiem, czemu zapamiętam tę estonkę. Świetnie się ruszała, fantastycznie grała i przede wszystkim była bardzo, bardzo, bardzo silna, była psychicznie. Ale teraz opowieść o estonce, a w zasadzie o stonce. Trochę spaliłem ten żart, bo to był dobry żart. Otóż siedzę sobie, słucham tej transmisji w języku polskim, bardzo fajni byli komentatorzy, zwłaszcza jeden z nich, bardzo, bardzo fajne takie rzeczowe rzeczy o tenisie opowiadał. Nie zwróćcie mu uwagi, kto komentował, może to, no, kiedyś tam przyjrzy się temu uważniej.

Ale myślę, że ten facet, którego komentarz mi się podobał, to tenisista musi być jakiś, bo tak widać, że ze środka patrzy na to i ma takie bardzo wnikliwe spostrzeżenia. Oni bardzo często mówili, o tej dziewczynie mówią, mówią o tej rywalce Iggy, mówią stonka, stonka. Ja mówię, co za stonka w ogóle? Czy ona ma taki pseudonim? Czy po prostu to jej nazwisko kontawejt po polsku znaczy stonka? W jej rodzimym języku czy coś? Kto wymyślił tą stonkę? Nawet jeżeli to pseudonim, to nie najpiękniejszy. Są ładniejsze tam insekty niż stonka. I potem się dopiero zorientowałem, że oni nie mówią stonka, tylko mówią estonka, estonka, tylko to E jest takie nieme bardzo często, że się skupiamy na tej S i cały czas słyszę stonka, stonka, dopiero musiałem wygooglować, mówię, co za stonka, o co chodzi?

Jak wpisałem uncontavate stonka w internecie, to mi wyskoczyło, Google mi poprawił od razu na estonkę, więc... Okej, rozumiem. To jest kolejna wada Eurosportu, że kiedy się obserwuje te wydarzenia, to nie jest tam wyraźnie napisane, jakiej są narodowości zawodniczki, jaką mają pozycję w rankingu i tak dalej. To by się przydało, żeby to skorygować. Więc w ogóle świetny mecz był z tą Estonką. Otóż Polka chyba do tej pory trzy mecze rozegrała z nią, dwa poprzednie przegrała. Ostatni przegrała właśnie na Australia Open, zdaje się, że w ćwierćfinale czy w szesnastce i też tak przegrała... Zdaje się, że wygrała pierwszego tiebreka, a potem przegrała dwa kolejne sety, czy jakoś tak.

To są takie rzeczy, których dopiero zaczynam po nie sięgać i sobie odświeżać. Nie tyle odświeżać, co uświadamiać je, bo nie obserwowałem tenisa przez długi, długi czas. Ale ten mecz tutaj na French Open fantastycznie pokazywał to, co jest niezwykle ważnego w psychice. Otóż widać było od samego początku, że ta Estonka weszła na ten kort z taką przewagą morale, że ona się czuła silniejsza, pewniejsza. Widać było tą pewność i naprawdę na początku dominowała. Zaczęło się 2-0 jakby otwarcie, potem było 2-1. Ostatecznie to na... wyszła na 4-2 i miała taką wyraźną przewagę nie tylko siłową, ale też fizyczną i też taktycznie bardzo dobrze grała.

Przypuszczam, że w siatkówce też jest podobnie, ale nie przyglądałem się temu uważnie. Ciekawe z tego względu, nie? Więc bardzo mocno ta Estonka wygrywała na początku, ale to co właśnie Idze Świątek cały czas patrzy na to, jak się zachowuje, jak reaguje na gorsze zagrania i oczywiście ma takie momenty, że machnie ręką, uderzy się w czoło czy coś, ale widać, ona jest strasznie spokojna, ma taki neutralny wyraz twarzy, nie widać po niej w ogóle zmęczenia, ona się wydaje, że kondycyjnie musi być świetna. Może jestem w błędzie, bo co ja tam mogę wiedzieć, siedzę na fotelu i interpretuję, nie? Ale nie widać po niej zmęczenia, natomiast po tej Estonce było widać tak wyraźnie, że ona jest trochę podmęczona i miała dużo takich zagrań, że Polka uderzyła mocno i Estonka miała w zasadzie tą piłkę na rakiecie, ale już jej ta rakieta jakoś tak, albo to uderzenie piłki było na tyle mocne, że rakieta jej tak zwichrowała, tak się jej przekręciła w nadgarstku, że nie była w stanie odbić tej piłki.

I to jest z moich wspomnień, to często się zdarzało, kiedy zawodnik był zmęczony. Tenis to też jest taki sport, gdzie mamy do czynienia z dynamicznym wysiłkiem i potem chwilą odpoczynku. Dynamiczny wysiłek, chwila odpoczynku. Te dynamiczne wysiłki oczywiście się na siebie nakładają i dłuższe wymiany, kiedy są dłuższe wymiany, to już bardziej przypominają kardio niż dynamiczny wysiłek, ale ich takich długich wymian nie ma tak dużo. Ale to widać, że to zmęczenie się nakłada, nakłada, nakłada, nakłada i że ta Estonka była coraz bardziej zmęczona. I tak myślę, przy tych czterech dwóch już mówię, kurde, jest niedobrze, ale mam takie wrażenie, że Iga jest jakaś świeższa w tym meczu. I ostatecznie doprowadziła do wyniku 5-5, potem wygrywała 6-5, przegrała tego gema setowego i ostatecznie wygrała w tej breku 7-6.

I to mnie rozbroiło, co powiedział komentator parę gemów później, że jest taka sytuacja, że niewątpliwie ta Estonka bardzo mocno prowadziła w tym swoim pierwszym secie. Ona dominowała, ona miała lepsze zagrania, miała to wyższe morale. A mimo to przegrała tego seta, to niezwykle ciężko jest psychicznie się odkopać z tej porażki. Bo zupełnie inna jest porażka, kiedy wiesz, że twój przeciwnik jest mocniejszy i przegrywasz, przegrywasz, przegrywasz, ale liczysz na to, że może ostatecznie kondycyjnie albo może wiatr ci zawieje w odpowiednią stronę, że jesteś w stanie to przemóc. A inna jest sytuacja, kiedy... Czujesz, że masz przewagę i że ten set powinien być twój, ale mimo to przegrałeś, czy tam przegrałaś.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.