Poświątecznie
Dawno mnie tu nie było, a tu prosze trafiła się okazja :)
Nie. Nie. No więc jest różnie to. Różnie jest. Różni są ludzie, różnie mają potrzeby. Bardzo trudno jest wybrać ścieżkę, która jest optymalna i właściwa dla ciebie, że wymaga wysiłku, przynosi ci satysfakcję, przynosi pozytywny efekt i jeszcze daje ci szczęście. Jest tyle zmiennych, które musisz zaspokoić i czasami łatwo się pogubić. Zwłaszcza chyba w świecie social mediów, gdzie ci ludzie pokazują na obrazku, co to znaczy być szczęśliwym. I próbujesz osiągnąć to, co oni osiągnęli. Nawet jeżeli do tego dojdziesz, to nagle odkrywasz, że to wcale ci szczęścia nie przyniosło. Matthew Perry pisał w swojej książce o tym. Książki co prawda nie czytałem, powinienem, ale wiele cytatów i wiele wywiadów z nim on opowiadał o tym, co w tej książce pisał, że on jako aktor osiągnął bardzo dużo, przynajmniej jeżeli chodzi o pieniądze.
I potem nawet jeżeli do tego dochodzisz, pół biedy jak do tego dojdziesz i się przekonasz, że to ci nie daje szczęścia, to masz szansę jeszcze się odwrócić. Ale tak jak Matthew Perry, sięgasz po używki, po narkotyki, po leki przeciwbólowe, po całą masę różnych innych atrakcji, żeby uśmierzyć ten ból, bo nie udało ci się zaspokoić tej potrzeby szczęścia w inny sposób. A gorzej, jak jeszcze próbujesz osiągnąć to bogactwo i ci się nie udaje. W żaden sposób. Bo nie masz, no nie wiem, brakuje ci czegoś, nie? I walczysz o to za wszelką cenę, a nawet nie masz pewności, czy to jest to, czego potrzebujesz. I przez całe życie walisz głową w ścianę bezskutecznie. I masz jakiś taki, że jak tylko ten interes się uda, tylko ten biznes się uda, to wtedy będę szczęśliwy.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dawno mnie tu nie było, a tu prosze trafiła się okazja :)