Więc te postacie są naprawdę dobrze napisane i one mają swoje przemyślenia i to wszystko ma ręce i nogi. To nie jest tak z tyłka wyjęte, jak często się zdarza. Jedna z moich ulubionych kobiecych postaci to jest taka paladynka, która straciła rękę i oko gdzieś tam w przeszłości. Jej historię też poznajemy w trakcie. Nie pamiętam jeszcze imion dobrze, bo to tam spotykałem je tam przez chwilę tak naprawdę. I też jest bardzo ciekawą postacią. Ona tak trochę Anduina prowadzi w stronę światła i robi to umiejętnie, z szacunkiem, nie z jakimś takim ja wiem lepiej i ci pokażę jak tu być prawdziwym mężczyzną. Więc nie, nie ma takich. Ja wiem, że jesteśmy bardzo mocno uczuleni na tego typu rzeczy. Ja też zwracam na to uwagę. Zwracam na to uwagę w Star Wars Outlaws chociażby, gdzie akurat to, o czym mówicie, jest niezaprzeczalne.
Feminizm ma swoje wady i zalety. To jest taki feminizm jakiś fałszywy. I po prostu ludzie się boją iść do kina, myśląc, że zmarnują po raz kolejny czas na jakąś postać, która nie ma żadnego sensu i została tylko po to, żeby odhaczyć jakieś znaczniki na liście rzeczy. Więc i Furioza jest warta obejrzenia, chociaż niektórzy twierdzą, że to jest kiepski film, a ja się dobrze bawiłem na Furiozie. No i doskonale się bawiłem w kampanii World of Warcraft. Naprawdę, naprawdę świetnie. I wydaje mi się, że najważniejszą postacią to jest tak, że każdy, wydaje mi się, że każdy w tego typu historii musi sobie znaleźć jakiegoś bohatera, z którym może się utożsamiać. I dla mnie w tym przypadku jest Anduin, którego rozumiem bardzo dobrze. Wiem z czego wynika, z czego wynikają jego rosterki, że to naprawdę ma ręce i nogi. I nie wiem, czy od początku on miał taki problem, czy teraz Mendsen przyszedł, Chris Mendsen, i go naprostował, ale dla niego największym problemem jest nie to, że odwrócił się od światła, tylko dlatego, że opowiada w jednej scence, że miał przyjemność z tego, że krzywdził innych, że nie kontrolował swoich kroków.
Nie kontrolował tego, co robi, bo tam działał pod wpływem czarnej magii, tam w Shadowlands, ale wewnętrznie czuł jakąś satysfakcję i ulgę, kiedy to robił, kiedy robił złe rzeczy i to jest takie dla niego najbardziej szokujące. To nie jest takie bez sensu i potrafię sobie wyobrazić, że jest w tym dużo prawdy. Są różne takie sytuacje w popkulturze głównie, ale podejrzewam, że w życiu też, które potwierdzają to, że kiedy zrobimy coś potwornego i nienawidzimy siebie za to, to nie do końca nienawidzimy się za to, że zrobiliśmy ten czyn, tylko za to, żeśmy odczuwali coś podczas tego i że to nam dawało jakąś satysfakcję, że to jest najbardziej przerażające. I z tego powodu uważam, że Anduin jest bardzo ludzki i ja go potrafię zrozumieć. Tak widzę dodatek, tak bardzo, bardzo wstępnie. Nawet nie sądziłem, że dzisiaj tak się zakadam na temat Woła mocno.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.