Parę lat temu przeszedłem całą historię od początku do końca, ale nie pamiętam, na czym się kończyło. Ja niestety wolę te gry usługi, bo mam takie poczucie, że czasu jest coraz mniej. I w grach usługach charakterystyczne jest to, na dobre i na złe, że jednak jak dzisiaj posiedzę trzy miesiące w jakiejś grze i nawet mi się znudzi, to jak wrócę za pół roku, to te trzy miesiące, które tutaj spędziłem, coś tam będę miał. Czy jeżeli to są przepustki sezonowe, no to będę miał jakieś tam skiny z tego, tego typu rzeczy. To mnie kręci, że te trzy miesiące nie były zmarnowane, że tam bawiłem się dobrze przez te trzy miesiące i jakiś ślad po tym pozostał. Natomiast jak sobie pogram nawet w takiego Spidermana, którego uwielbiam, to mam takie poczucie, że spędzę przy tej grze tydzień albo dwa tygodnie.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.