Mentionsy Mentionsy
Rekonstrukcja Zdarzeń
Rekonstrukcja Zdarzeń

RZ#62 Witamy w Baarn - Podcast kryminalny

10.08.2025 ·32 min 33 s

Zapraszam na Youtube, gdzie możesz zasubskrybować mój kanał oraz pozostawić łapkę, komentarz albo Super Podziękowania.https://tinyurl.com/bdervjy7https://tinyurl.com/ccexksmbhttps://tinyurl.com/ywsya8e2https://tinyurl.com/nnsceccuhttps://tinyurl.com/m9e664tshttps://tinyurl.com/mr2xc7eh

W pewnej holenderskiej rodzinie Heni z miejscowości Baarn powodziło się, można by rzec, aż za dobrze. Nie tylko starczało wam i państwu na zachcianki młodocianego pokolenia tej familii, ale także sami dorośli nie odmawiali sobie przyziemnych przyjemności. Należała do nich mniej więcej posiagość pod postacią willi nazywanej Heize Canton, która ustytuowana była na ulicy Yavalan pod numerem 7 w tej samej miejscowości. Onegdaj zamieszkowana była przez królową Annę Paulowną, a następnie przejmowana przez kolejnych bogatych handlarzy z okolicy.

Na dzień dzisiejszy, październik roku 1961, willa stanowiła lokalizację dla firmy ubezpieczeniowej Conservatrix oraz drugiej, pogrzebowej, O nazwie Nuvema Natura. I obie spółki, jak łatwo jest się domyślić, kierowane były właśnie przez członków rodziny Heni. Wielka dosyć dwupiętrowa willa przebudowana gruntownie w roku 1910 i jedna z pierwszych w mieście Baarn z dostępem do elektryczności miała jeszcze to do siebie, że otoczona była równie potężnym ogrodem. I zajmowanie się nim nie należało na szczęście do obowiązków mieszkańców domu, którzy i tak zapewnie za mało by się na tym znali, a i też czasu za wiele by nie mieli z powodu poważnej kariery zawodowej.

Zadanie to oddelegowano więc komuś bardziej odpowiedniemu, a mianowicie prywatnemu ogrodnikowi, który na szczęście w swojej roli sprawdza się bardzo dobrze. Choć nie oznaczało to oczywiście, że każdy kąt ogrodu był przez niego regularnie sprawdzany, bo do niektórych wystarczyło mu zaglądnąć tylko raz do roku. I tak właśnie też było 27 października 1961, kiedy pan odpowiedzialny za zazielenienie otoczenia rodziny Heni dostał za zadanie przeglądnięcie komory fermentacyjnej. Jak to pięknie użył mi synonimu internet, W celu sprawdzenia czy nadal jeszcze odpowiada standardom użytkownika.

Zauważono bowiem, że jakość wykonywania pracy tego udogodnienia, po naszemu Szamba, nie jest tak samo satysfakcjonująca jak kiedyś. Jednakże pracownikowi na drodze stanęło coś niepokojącego. Przyglądając się zawartości Szamba zauważył, że w jego wnętrzu jest jakiś biały nalot, a spod niego wyzierają kawałki kości. Znalezienie takich resztek, pozostałości pochodzących z prawdopodobnie ciała ludzkiego, zostaje zgłoszone przez rodzinę Heni na policję. Ta od początku jasno wyraża swoje podejście do ewentualnego rozwoju sprawy i wychodzi z założenia, że takie przypadki nie mogą samo chodzić po bogatych ludziach.

Bogatych, czyli po rodzinie Heni. Co za tym idzie, według policji właściciel firmy Conservatrix, którą firmę wraz z Szambą przejął notabene od swojego dziadka, z ewentualną zbrodnią mógł mieć tyle wspólnego, co prawdopodobnie nic. Zapewnie jedynie miał po prostu ogromnego pecha, że owe znalezisko znalazło się właśnie na terenie jego posiadłości. Badanie wykazało, że kości są niewątpliwie pochodzenia ludzkiego. Ofiara, do której one należały, pozbawiona zostać musiała życia jakiś rok temu. Nie trzeba było daleko szukać, aby zacząć podejrzewać, kto mógłby pod ziemią ogrodową w willi Campton tak nieszczęśliwie kiedyś wylądować.

Prywatne auto było podobno potrzebne w wypadku, kiedy do aresztu miano odstawiać osoby niepełnoletnie. Nie wiem, czy tu chodziło o jakąś prywatność tej osoby? Być może tak. Nie wiem, jak wyglądał regulamin policji na tamten czas. Wiadomo jednak, że media nie przyjęły tego zachowania za zbyt dobre, a ich utyskiwania doprowadziły w końcu do tego, że funkcjonariusz Overbeek od samego Ministra Sprawiedliwości, pana Biermana, dostał nawet na ganę. Do tej niesprawiedliwości klasowej niby odnoszedł jeszcze fakt, że bracia Henii podczas swojej odsiadki byli traktowani o wiele lepiej niż inni zatrzymani delikwenci. Żeby na przykład panom Henii się zbytnio nie nudziło, zezwalano im na uczestniczenie w rodzinnych wakacjach, na przykład

Nie trąbiono o tym oczywiście wszem i wobec. Wyszło to dopiero na jaw po tym, jak chłopców przyuważono przypadkiem podczas żeglowania po jakimś jeziorku. Sprawa morderstwa z Baarn dotyczyła czterech chłopców. Oprócz ofiary, czternastoletniego Theo i dwóch braci Heni, na planie zdarzenia znajdował się również szesnastoletni Heni Werkhoven. Cała czwórka nie należała do najgrzeczniejszych dzieci na dzielnicy i znana była z tego, że parała się małymi kradzieżami i ogólnie przyjętym wandalizmem okolicznych dób. Podczas jednego z letnich dni w sierpniu 1960 roku Theo postanowił zaimponować kolegom.

W tym czasie jego koledzy rozpowiadały dookoła, że Theo zniknął, zaciągnął się do Legionu Cudzoziemców. Nikt nawet nie podejrzewał, że owy Legion miał chwilowo siedzibę na strychu domu rodziny Hennie. Jednakże jej pobyt w wojsku nie może się zbytnio przeciągać. Rodzina Heni w końcu musiała przecież wyjechać na kolejne wakacje. A Teo z tego właśnie powodu Już dłużej w ich domu nie mógł być ukrywany. Nie wiem w sumie dlaczego. Czy chodziło to o to, że nie będzie miał kto jedzenia dostarczyć? Czy że może służba ewentualna zauważyłaby, że ktoś się po domu nieproszony kręci? Nie wiadomo dokładnie jednak, że z jakiegoś powodu nastolatkowie wpadają w niemałą panikę.

Niestety, co i jak i kto i kiedy będzie jeszcze przez długi czas utrzymywać Holandię w niepewności. I z niej zresztą będzie jeszcze trochę i troszkę innych niepewności dotyczących sprawy morderstwa Theo. Według rodziny chłopców Heni, najstarszy syn wcale miał nie uciec z aresztu, jak to mówiono, bo miał na to ochotę. Został po prostu do tego zmuszony przez baarnską policję, która na tamten moment i tak nie była mu w stanie nic udowodnić. Ucieczka natomiast miała dać im powód do tego, aby syn Heniego mógł cokolwiek, o cokolwiek zostać oskarżony. Bowdewy, czyli ten starszy brat, zwany też pieszczotliwie Bertem, wcale nie został też znaleziony przez funkcjonariuszy, którzy go tak ciężko mieli poszukiwać.

Ale o tym jeszcze za chwilę. 11 kwietnia 1963 roku w utrechskim sądzie przedstawiono wyrok dla oskarżonych. Bo Devane Haney i jego kolega Haney Werkhoven dostali po 9 lat w celi za zamordowanie Theo. Dodano im również do kary obowiązkowe leczenie w placówce urzędowej. Sąd brał pod uwagę młody wiek ofiary oraz sposób w jaki została ona pozbawiona życia, a był on według wymiaru sprawiedliwości bardziej niż okrutny. Starszy z braci zamieszkujący w wille oraz jego kolega Henny Po tym jak ukrywali Theo przez tygodnie, w końcu postanowili wyciągnąć go na świeże powietrze.

Gdyby ktoś z dorosłych w porę zareagował, być może wyjaśniono by wtedy chłopcom, że rozwiązać owy problem można też w zupełnie inny sposób. Drugi z braci, piętnastoletni Ewautz, za współudział dostał 6 lat i tak samo jak starszy brat Baldwin dodatkowo TBS, czyli leczenie obowiązkowe. Trójka aut siedziała po dwie trzecie długości swoich kar. Później każdemu z nich udało się ukończyć szkołę, a to dzięki pomocy asystentów zajmujących się powrotem młodociarych przestępców do normalnego żywota. Dla owych chłopców specjalnie stworzono do tego celu programy, które ukończenie szkół wspomogły i owe udogodnienia sporządzono nie tylko dla braci Heni, ale także dla mniej finansowo wspieranego kolegę Werkhovena.

W każdym razie pierwszy link w opisie. Na zdjęciach widoczni są i policjant, i aktorzy. Którzy odgrywają rolę morderców. Oraz też na paru zdjęciach widać dwóch z trzech młodocianych sprawców, co nawet po spaleniu książek przez tatusia z firmy Consenvatrix, no tak jakby jasno wskazuje na to, kto był wkręcony w sprawę śmierci Theo. No ale oczywiście, trzeba by też wiedzieć, jak wyglądali wtedy ci chłopcy. No ale jednak, jakiś tam dowód jest. W każdym razie, dlaczego ktoś pozostawił sobie taką pamiątkę, nie jest wiadome, czy było to przez przypadek lub zapomnienie, czy może ktoś latami planował, aby ukazać tę książeczkę szerszej publice, biorąc pod uwagę, że rodzinka Heni latami starała się usuwać pisemne dowody winnych swoich dzieci?

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.