RZ#15 Sprawca kryje się w pierwszym tomie akt | Podcast kryminalny
Na ten moment uznaje się psychopatię za zaburzenie osobowości, a nie za chorobę na którą istniałby jakiś skuteczny środek farmakologiczny. Przez wiele dekad badacze zastanawiali się, co może być przyczyną podejmowania działań odstających od normy. Próbowali sprawdzić, czy są one jedynie dewiacją, czy może wynikiem schorzenia w ukladzie neurologicznym. W roku 1987 badacze Eysenck zauważyli, że u bliżniąt jednojajowych zgodność pojawiania sie cech psychopatycznych wyniosła 55 procent. Kolejne badania Medincka na dzieciach adoptowanych ukazały, że zachowania przestepcze synów i ich biologicznych ojców pokrywały sie w 50 procentach. Poszukiwania genetycznych wyjaśnień kryminalnych zachowań skupiały sie także na anomaliach na poziomie chromosomów, a dokładniej na sytuacji, kiedy sprawca posiadał dodatkowy chromosom Y. Jednak takie coś zdarza się bardzo rzadko i nie wyjaśnia zachowań wszystkich przestępców. Rozważano więc, jaka jest zależność pomiędzy biologicznym wyposażeniem danej osoby i jej dorastaniem w określonym środowisku. Dzięki genetyce udowodniono jedno – psychopatia nie może powstać poza społeczenstwem. Teoretycznie rzecz biorąc, każdy z nas może być przestępcą. Więc co sprawia, ze niektórzy z nas podejmują sie czynów niemoralnych? Czy jeśli zapoznamy się z historią, będziemy mogli odpowiedzieć na to pytanie? Ja nazywam sie Magda i zapraszam do kolejnego odcinka podcastu kryminalnego Rekonstrukcja Zdarzeń #rekonstrukcjazdarzen #TrueCrime #podkastkryminalny #Holandia #kryminalnehistorie #kryminał #rz #kryminalna Holandia --------- Uwaga❗️ Podcast może zawierać drastyczne opisy zdarzeń. --------- 0:00 Wstęp 1:38 Intro 2:10 Główne zdarzenie 7:27 Poszukiwania 10:17 Śledztwo 20:38 Sprawca 31:00 Aresztowanie 38:00 Proces 41:00 Wyrok 41:38 Po procesie --------- Sprawa jest rozwiązana. Miejsce: Brunssummerheide, Holandia Przedstawiony materiał ma charakter informacyjny i opiera się na danych z ogólnodostępnych żródeł. --------- ✅ Music: https://www.purple-planet.com ✅ Źródła: http://tinyurl.com/y4f9x5mr http://tinyurl.com/3akw8nvx http://tinyurl.com/2bj256rn http://tinyurl.com/2kyk3p6e http://tinyurl.com/2323nszh http://tinyurl.com/bdhe7t36 http://tinyurl.com/y8c67p83 http://tinyurl.com/2f2d6ccf http://tinyurl.com/3e3px4cr http://tinyurl.com/efjcbxkj http://tinyurl.com/2wxnz9sh http://tinyurl.com/ycy87cum http://tinyurl.com/mr47p2j5 http://tinyurl.com/428szzbr http://tinyurl.com/272krzab http://tinyurl.com/bd4het8p http://tinyurl.com/3vb5jzvp http://tinyurl.com/4puy4786 http://tinyurl.com/3xezrrcm http://tinyurl.com/mtsadatc http://tinyurl.com/48awfat9 ----------- ✅ Kontakt: [email protected]
Dodatkowo odkryto na ciele obrażenia wskazujące na wykorzystanie małoletniego, co w kombinacji z odwróconymi na lewą stronę dolnymi partnami i ubrań dawało co do tego faktu pewność prawie stuprocentową. Początkowo blisko zwarta społeczność miasta rodzinnego Nickiego, Havebloom, działa wspólnie, aby dotrzeć do jakichkolwiek wniosków. Po jakimś czasie jednak, a dokładniej po pogrzebie 11-latka, maszyna plotek rusza na start i do uszu niejednego mieszkańca dochodzi, że sprawcą brutalnego zdarzenia na pewno był jakiś pracownik Fundacji Pracy z Młodzieżą. Na pierwszy ogień idzie pan Jos Barton, najbardziej doświadczony z grupy opiekunów. Poza tym założyciel fundacji, którego imieniem się ona sygnowała. Dziwnym trafem akurat w dzień zaginięcia Nickiego, Jos Barton musiał się wybrać na pogrzeb.
Wniosek taki się nasuwa po tym, jak słyszymy, że pan Barton, główny organizator turnusu, zamiast udać się z powrotem do obozu, zjadł jeszcze na spokojnie obiad w swoim domu w Hejblum i przez chwilę odpoczywał na kanapie. Nie wysilił się nawet, aby przetelefonować do obozu i zapytać, czy chłopiec się znalazł. Jos Barton wie więc o zaginięciu, ale dopiero około 16 godzinie wyrusza z domu w pół godziną trasę na obóz Brünnsumerheide. Jednak czasami podróże potrafią się przedłużyć, zwłaszcza jeżeli pedagodzy po drodze muszą się zatrzymać, aby pomodlić się przy przydrożnych kabliczkach. Tak właśnie dzieje się w wypadku pana Josa. Kiedy wrócił do obozu, miał totalnie bierne nastawienie do zdarzenia. Nie brał udziału w poszukiwaniach i godzinami siedział na krześle przed namiotem. Kiedy się jednak już w końcu odezwał, powiedział tylko, że chłopiec jest tam.
Po ostatnim razie rodzice publicznie podwiedzieli, że nie chcą już, aby monument był odnawiany. Rok po złapaniu pisarza rozwój genetyki pozwala śledczym na uzyskanie materiału genetycznego z piżamy Nikiego. Wtedy prokuratura informuje, że przeprowadzi kolejne testy genetyczne. Tym razem grupa odbiorców zostanie rozszerzona. Na podstawie uzgodnionych z rodziną Nikiego warunków sporządzono listę 107 mężczyzn, z czego końcowo przebadanych zostało 80. I znowu bez sukcesu. Jeszcze jedną opcją nadal pozostaje trop wyśledzony przez pana reportera Peter'a de Vriesa, który ma związek z organizatorem obozu, panem Josem Burtonem. Prestiżowy pedagog umarł jednak już parę lat temu. Jego ciało zostaje wyciągnięte na światło dzienne i przebadane. Jednak i także jego DNA nie zgadza się z tym, które odnaleziono na miejscu zdarzenia.
Najmłodsi nie mogli być oczywiście sprawcami zbrodni, ale są być może spokrewnieni z poszukiwanym mordercą. Żeby wesprzeć działania policji w kampanii biorą udział znani Holendrzy, przekonujący do dobrowolnego poddania się badaniom. Prokuratura ma nadzieję na duży odzew, jako że sprawa ma duże społeczne znaczenie. Sama akcja kosztuje państwo ponad 2 miliony euro. No i w końcu pojawia się światełko w tunelu. Nagle, zupełnie przypadkiem, wcale nie z pierwszego tomu akt, pojawia się podejrzany. 55-letni pan Jos Brech, który w roku 1998 mieszkał w Simpleveld, położonym około 20 km od wrzosowisk, na których rozstawił się obóz Nickiego. 22 sierpnia 2018 roku niderlandzka prokuratura podaje do publicznej informacji, że jego DNA zgadza się w 100% z DNA znalezionym na piżamie Nickiego.
Policja organizuje specjalną konferencję prasową i informuje z dumą o przełomie w sprawie. Opowiedzmy więc trochę o przeszłości Josa. Józef Teresia Johannes Brech, nazywano po prostu Josem, urodził się 20 października 1962 roku. Był spokojnym i przyjaźnie nastawionym chłopcem, który nie rzucał się za bardzo w oczy. Jego nauczyciele będą mieli problem z tym, żeby przypomnieć sobie coś więcej na temat jego osoby. Wiele przesłuchiwanych w późniejszym czasie przez reporterów ludzi z jego otoczenia będzie mówić, że owszem, znali go, widzieli go, ale nic tak naprawdę nie wiedzieli o nim samym. Był raczej wycofany, zamknięty i trochę po prostu nieobecny. Kiedy jego rówieśnicy spędzają młodzieńcze lata na balangowaniu, Jos organizuje aktywności dla dzieci.
Bierze udział w klubach dziecięcych, a później obraca się w kręgach skautów. Nikt z przesłuchiwanych później osób nie będzie mógł uwierzyć, że Jos byłby w stanie zabić jakiekolwiek dziecko. W roku 1985 dwudziestu dwulatkowi podwija się noga i zostaje oskarżony o wykorzystanie dwóch dziesięciolatków z miasta Wejnonstrade. Nios przyznaje się do tych czynów bez bicia, prokurator daje mu 2 lata w zawiasach, a następnie wypuszcza. Później Jos pracuje w skautach w mieście Hirlen i Nydz, a nawet przez jakiś czas w Kinderdachwerdbleif. Nazwijmy to po prostu świetlicą dla dzieci. I ten oto Kinderdachwerdbleif znajdował się w samym Brenzumerheide. W roku 1998, kiedy Niki wyjeżdża na obóz, Jos ma 35 lat i mieszka w niedalekiej okolicy od obozu Hejkop.
Niedaleko miejsca, gdzie będzie odnaleziony Niki, policja spotyka Josa Brecha, który o godzinie 1 w nocy pojawia się tam na swoim rowerze. Zostaje odnotowany w aktach, ale nawet po dwóch przesłuchiwaniach nikt go o nic nie podejrzewa. Jego wyjaśnienie zostaje przyjęte do wiadomości i nikt nie zadaje więcej pytań. Jos opowiada, że dzień jest zbyt gorący, dlatego właśnie nocą zajmuje się rozwożeniem poczty obozowej. Niecałe dwa tygodnie po śmierci Nickiego, Jos wybiera się do Belgii na letni obóz skautów, gdzie pomaga jako zaproszony przez Radę gość. Obóz organizowany jest od 22 do 29 sierpnia na górzystym terenie Wallonii, zwanym Ardenami, a dokładniej w mieście Ozo. Tam już wiedzą, co się stało w obozie w Brenzumerheide w Holandii, ale nikt przecież nie podejrzewał Josa.
Jest to spowodowane tym, że JOS nie stanął wtedy przez sądem, a prawo dotyczące archiwizowania dokumentacji nakazywało niszczenie akt starszych niż 5 lat. Policja wysyła jednak w tym czasie ostrzeżenie do władz Holenderskiego Związku Harcerskiego, czy też Związku Skautów, a Jos zostaje na tej podstawie wykluczony z udziału w pracy z dziećmi. Jego pasja jest jednak na tyle silna, że postanawia wtedy prowadzić szkolenia dla dzieci poza granicami swojego kraju. I tak trafia do Polski. W której nikt nic nie wiedział o przyszłości Josa. Jego przygoda z naszym krajem, czy też może dokładniej mówiąc ze środowiskiem harcerskim w Małopolsce trwa ponad 15 lat. Polski Związek Harcerski jest raczej dumny z tego, że przyciągnął zagranicznego gościa, który bierze udział w obozach i spotkaniach harcerzy i uczy dzieci nowych, nieznanych technik.
Nigdy jednak nie był prawnym członkiem harcerstwa, ani nie był wychowawcą czy instruktorem. Był specjalistą od technik survivalowych i tego uczył naszej młodzieży. Każde zajęcia prowadzone przez Josa odbywały się w obecności instruktora opiekującego się harcerzami. Zapewnia rzeczniczka ZHP. Żaden z polskich harcerzy czy ich rodziców nigdy nie zgłosił żadnych sygnałów nadużycia przez JOS-a. Za to JOS czuł się u nas tak dobrze, że nawet opanował język polski w stopniu podstawowym. W roku 2010 JOS nie odpowiada na prośbę wzięcia udziału w badaniach DNA, pomimo tego, że zostaje zaproszony. Policji wtedy też to nie alarmuje. W roku 2017 ponownie zostaje zaproszony i ponownie ignoruje prośbę. I wrócimy teraz do momentu, kiedy policja już wie, że Jos jest tym, który przyczynił się do śmierci 11-letniego Nikiego.
Do lutego ma Jos regularny kontakt z rodziną. 20 lutego Jos znika jednak z obozu Basecamp Old Crown, centrum dla bushcrafterów we francuskim Wachisen, położonym w miejscowości Saint-Marie-Amin. W lutym, czyli mniej więcej w czasie, gdy śledczy ponawiali prośbę o kontakt, zakomunikował przyjaciołom, że wybiera się w pieszą wędrówkę do miejsca oddalonego o 150 km. Jednak odnalezione później przez policję w schronisku dane na laptopie mężczyzny sugerują, że mężczyzna wybrał zupełnie inny kierunek podróży i udał się do Hiszpanii. W kwietniu tego samego roku Jos zostaje zgłoszony na policję jak zaginiony. Ani jego rodzina, ani znajomi nie mogą się z nim skontaktować. Policja wykorzystuje zgłoszenie o zaginięcie i dostaje zezwolenie na zebranie śladów DNA z domu Josa.
Media konkludują na tamten czas, że możliwe jest, że mężczyzna ciągle przebywa w okolicy. Gios jest bushcrafterem, w wolnym tłumaczeniu leśnym człowiekiem. Jest to ktoś, kto ma zdolność do życia w naturze dzięki wyuczonym technikom. Nie jest to survivalowiec, którego głównym celem jest przeżycie po np. jakiejś katastrofie, a później wrócenie do normalnego świata. Bushcrafter chce mieszkać w naturze, nie tylko na nią patrzeć, ale też używać jej dóbr. Chce się z nią zjednoczyć i potrafi ją pozytywnie wykorzystać do osiągnięcia swoich celów. Do tego Jos jest ekspertem w ukrywaniu się i pasjonuje go obozowanie na dziko. Policja ogłasza więc pościg z zamiarem jak najszybszego namierzenia zbiega. Gdyby udało im się go odnaleźć mógłby okazać się kluczem do wielu zagadek wokół śmierci Nickiego Verstappena.
Kiedy policja ogłasza, że Jos Brech jest poszukiwany, zaczynają wpływać zgłoszenia. Zostaje też za mężczyzną wydane Europejskie Lejzgończy, a jego nazwisko ląduje na Narodowej Liście Poszukiwanych. Pomimo tego, że francuska prasa regionalna pisze o poszukiwaniach Holendra, a jego twarz niejeden raz ląduje na pierwszej stronie gazet, niewielu jest Francuzów, którzy chcą się mieszać w tą tematykę. Znany jest im fakt, że niejeden człowiek już zaginął na tych terenach i nie jest to dla nich po prostu niczym specjalnym. Znalezienie Yosa nie należy do łatwych spraw. Trzeba poznać sposób myślenia Bushcraftera, znać jego najbardziej używane trasy, dowiedzieć się jak planuje swój sposób poruszania się, ile jest w stanie przejść jednego dnia, albo po jakim czasie zaczyna rozstawiać obóz. Do tego trzeba mieć wiedzę jemu podobnych, którzy byliby w stanie ocenić siły i zamiary pana Brecha.
Jak się okazuje, Jos podczas swojej wędrówki po Europie trafił na alternatywą grupę ludzi, znaną pod nazwą La Encantada. Osiedlili się oni na typowej dla hiszpańskiego regionu Katalonii farmie i żyli z produkcji i sprzedaży naturalnych kosmetyków. Sprzedawali je w internecie, ale także na lokalnych ryneczkach. Regularnie organizowali warsztaty medytacyjne. Starali się żyć w zgodzie z naturą, a ta filozofia bardzo przyciągnęła uwagę Josa. Zaproponował im więc, że się u nich zatrzyma, a w zamian za jedzenie i dach nad głową będzie zajmował się zbieraniem opału, przynoszeniem wody ze źródła, uprawianiem roślinności i gotowaniem. Na wzgórzach mieściny leżącej około godziny jazdy od Barcelony w centralnej Katalonii Brech przebywa 3 miesiące.
Miejsce pobytu jest ukryte na terenie pośród wzgórz dookoła miasta Castell Tersol. 25 sierpnia właściciel domu dostaje telefon od hiszpańskiej policji, która zamierza wybrać się po Brecha, Niestety nie potrafi odnaleźć jego miejsca zamieszkania znajdującego się na końcu pięciokilometrowej ścieżki. Właściciel komuny tej alternatywnej grupy, pan argentyńczyk Lukas, który nie chce podać jednak swojego nazwiska w mediach, ustala z policją, że przeprowadzi Holendra na otwarty teren. Nie chce, żeby aresztowanie odbyło się w obozie, gdzie przebywa spora liczba dzieci. Poza tym Jos przebywa poza obozem i gdyby zobaczył zbliżających się funkcjonariuszy, zdobałby im uciec. Argentyńczyk postanawia namówić Brecha na wspólne zbieranie opału, wtedy wyciągnąłby go z kryjówki i zapobiegł w targnięciu policji do samego obozu.
Kiedy plan się udaje, 20 policjantów ze specjalnych jednostek naskakuje na mężczyzn i powala ich na ziemię. Całość zdarzenia jest filmowana przez hiszpańską policję i jest 26 sierpnia 2018 roku, 20 lat po obozie w Brunsumerheide w Holandii. Miejscowi funkcjonariusze potwierdzają, że Jos był przygotowany do ucieczki i miał przygotowany zestaw przetrwania, w razie gdyby był zmuszony do dalszego ukrywania się. Był przygotowany do spania w grotach, miał przygotowaną, spreparowaną żywność, a nawet książkę o jadalnych roślinach. Tak podaje inspektor Antonio Navarro Avesedo z jednostki barcolańskiej policji. Do tego Jos spakował też sprzęt do łowienia ryb i do budowy szałasu. Jos jednak wydaje się być bardzo zdziwiony wizytą funkcjonariuszy i nie stawia nawet oporu.
Terem, na którym przebywał od dłuższego czasu, wydawał się być dla niego bezpieczny. Górzyste okolice w pobliżu wioski dawały szansę na szybkie i łatwe ukrycie się w razie potrzeby. Media oczywiście nie przegapiają swojej szansy i przesłuchują mieszkańców komuny. Według tych ludzi Jos był zwyczajny. Spokojny i trochę wycofany. Po aresztowaniu mężczyzna zgadza się na ekstradycję do Holandii. Dzięki jego zgodzie przeniesienie odbywa się względnie szybko, bo już 6 września mężczyzna zostaje przetransportowany specjalnym lotem na holenderskie lotnisko Schiphol. Od tamtej chwili ma zabroniony kontakt ze światem zewnętrznym. Jedyną osobą, z którą się kontaktuje, jest jego adwokat. Prokuratura oskarża mężczyznę o zabicie, wykorzystanie i pozbawienie wolności małoletniego.
Stara sprawa z 1985 roku zostaje dodana do akt, pomimo tego, że prokuratura nie może już o niej znaleźć żadnych informacji, bo akta zostały częściowo zniszczone. Wiedzą jedynie, że w owym czasie została ona warunkowo oddalona. Policja nie umieszkuje teraz sprawdzić historii poczynienia Niosa w Polsce. Sam mężczyzna często dzielił się w internecie swoimi wrażeniami z życia w naszym kraju i opisywał swoje wędrówki, treningi i programy dla obozów młodzieżowych. Pozwalał mu dorowem trochę bliżej poznać jego osobę. Opisywano w Holandii jako cichą i nie dającą się bliżej poznać. Polskie ZHP jest w szoku, że Jos został zatrzymany. Do tej pory nic nie wskazywało na to, że jej kość mógłby mieć cokolwiek wspólnego z nadużyciami względem dzieci. Członkowie hiszpańskiej komuny także dostarczają informacji na temat osoby Josa Brecha.
Ośmiu członków grupy przyjęło Josa na okres próbny, żeby zobaczyć czy jego charakter zgrywa się z ichnymi. Ważne też było dla nich czy pomoc mężczyzny będzie przydatna dla ich społeczności. Z tego jednak byli bardzo zadowoleni, bo Jos wiedział wszystko o roślinach, był encyklopedią botaniki i potrafił godzinami opowiadać o swojej wiedzy. Mówi jeden z mieszkańców komuny, Polak Mariusz. Jednak charakter mężczyzny pozostawiał dużo do życzenia. Był wycofany, zamknięty i do tego słabo gotował. Ale to mu akurat zostało wybaczone i obarczono go innymi obowiązkami. W końcu jednak postanowiono, że może zostać, mówi Mariusz. Opowiadający swoją historię mężczyzna latami włóczył się po Europie, aż w końcu osiadł w Castel Tresol wraz ze swoją partnerką. Jest właśnie tym, któremu przypadało pracować z Josem.
Członkowie komuny nie czują się przy Josie komfortowo, opowiada dalej Mariusz. Jest bardzo introwertyczny i godzinami potrafi obserwować ludzi wokół siebie, nie odzywając się nawet do nich. Nawet podczas wykonywania prac wspólnie z Mariuszem Jos nie jest skoro do rozmów, otwiera się jedynie na tematy roślinne i podróżnicze. Opowiada o wycieczkach do Tybetu, na Mount Everest i o tym, że wykonał setki skoków ze spadochronem. Ciekawe historie z jego życia nie czynią go jednak ani trochę bardziej empatycznym i ciepłym emocjonalnie. Nawet sam Mariusz po chwili zawahania odpowiada na zadane mu przez reportera pytanie. Tak, myślę, że Józef byłby w stanie kogoś zamordować. Oczywiście po złapaniu Józa ludziom zaczynają się przypominać podejrzane zdarzenia z przeszłości.
Mariusz wspomina, że pewnego razu na warsztacie było obecnych kilkadziesiąt osób, w tym rodziny z dziećmi. Wtedy Józ stał się nagle jakby bardziej pobudzony i aktywnie brał udział w zajęciach. Jednak upatrzył sobie za grupę odbiorców jedynie najmłodsze dzieci, głównie chłopców. Jednak Mariusz jest pewien, że u nich Jos nie popełnił żadnego przestępstwa. Tutaj ciągle ktoś się kręci i jest dużo ludzi, którzy kontrolują co się dzieje podczas organizowanych aktywności. Nieodpowiednie zachowanie zostałoby już dawno wychwycone. Jednak Mariusza boli fakt, że zaufali komuś, kto być może nie miał dobrych zamiarów. Mężczyzna podkreśla jednak, że na sprawiedliwość nadejdzie czas i dopiero proces Josa ukaże, czy tak naprawdę to on był winny śmierci Nikiego.
Wracając do Holandii. Prokuratura i rodzina nikiego nie kryją radości i w końcu odzyskują nadzieję na ukaranie sprawcy śmierci chłopca. Według policji sprawa jest nie do przegrania. Adwokat Brecha z Amsterdamu, mecenas Herald Rydhoff jawnie okazuje niezadowolenie z oskarżania publicznie jego klienta. Człowiek kochający naturę, pan Jos spędza teraz swoje dni między czteroma ścianami w swojej celi. A jedynymi wycieczkami na zewnątrz są wyjścia do sądu, gdzie przygotowuje się próbne posiedzenia dotyczące zawartości akt sprawy. Jos jednak milczy na nich i nie mówi ani słowa o tym, czy wie, co się stało z nikim 20 lat temu. Jego adwokat nieraz podkreśla, że ślad DNA znajdował się na miejscu zdarzenia, ale to nie jest wystarczającym dowodem, żeby oskarżyć człowieka o morderstwo, wykorzystanie czy porwanie.
Na obraniach chłopca obecnych było 21 śladów DNA ze śliny i płotu Josa B.H. Odkryto też włosy i naskórek oskarżonego. Uznano, że chłopiec nie udał się z Josem na spacer dobrowolnie. Byli dla siebie obcymi ludźmi i sąd w nim związkuje, że Jos zabrał chłopca z obozu używając siły. To, że na ciele nie znaleziono śladów użycia przemocy fizycznej nie ma się nijak do sprawy, bo nie każda przemoc musi zostawiać po sobie ślad, tak konkluduje sędzia. Przywołuje się także fakt, że Jos posiadał na swoim laptopie, znalezionym we francuskiej Wohaisen, pornografię dziecięcą. Sam Jos tłumaczy, że pliki pobrał przypadkowo i włożył je do osobnego folderu z zamiarem ich późniejszego usunięcia. Jednak nie chodziło tu o dwa czy cztery, ale o tysiące plików, co według sądu nie udowadnia, żeby zostały pobrane przypadkowo.
Dodatkowo Jos posiadał w historii wyszukiwarki ponad milion wyszukiwań o treści podobnej do tych z pobranych plików. Obrońca jednak nie daje za wygraną i argumentuje, że przecież nie jest znana ani godzina, ani przyczyna zgonu Nikiego. Nie ma nawet pewności, czy chłopiec został wykorzystany. W swojej wiadomości wideo Joss opisuje wersję Zdarzeń. Opowiada, że owej nocy natknął się na ciało Nikiego zupełnie przypadkowo. Dotknął go, bo chciał sprawdzić jego puls i poprawić mu ubranie. Kiedyś stwierdził, że dziecko nie żyje, uciekł z miejsca z obawy, że będzie głównym podejrzanym. Co w kombinacji z jego dawnymi kryminalnymi wyczynami tylko by pogorszyło jego sytuację. Sąd uznaje po obradach, że śmierć nastąpiła z powodu niedotlenienia. Przywołuje także zeznania z 1985 roku, gdzie dwóch molestowanych przez Josa chłopców opisywało, że sprawca stosował wobec nich przemoc, przyciskał ich ciężarem swojego ciała oraz zakrywał im usta.
Sąd wnioskuje, że w sprawie Nikiego zdarzenia musiały przebiegać w podobny sposób. Zmienia się także kwalifikacja czynu Brecha i sąd zamienia zarzut zabójstwa na pozbawienie wolności ze skutkiem śmiertelnym. 20 listopada 2020 roku Sąd wydaje wyrok i skazuje Josa Brycha na karę 12 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Odczytywanie werdyktu nie wzrusza Josa, choć może tylko nie widać tego na jego twarzy. Obie strony Josa i rodziny Nikiego odwołały się od wyroku. 28 stycznia 2022 roku wyrok Josa zostaje zmieniony na 16 lat. Jos nadal nie przyznaje się do winy i jego adwokat ponownie odwołuje się od wyroku, jednak Rada Wyższa pozostaje przy ostatnim osądzeniu.
Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do przeszłości Nickiego, opowieść o jego obozowym doświadczeniach i kłótni z Janem.
Poszukiwania Nikiego przez obozowiczów, rodziców i policję po jego zaginięciu.
Odkrycie zwłok Nikiego i pierwsze podejrzenia dotyczące sprawcy.
Przeczesanie terenu Bryntzschimmerheide i pierwsze kroki w śledztwie.
Teorie i plotki dotyczące sprawcy, w tym podejrzenia wobec Josa Bartonena.
Próby rozwiązania zagadki i śledztwo prowadzone przez policję i dziennikarzy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na ten moment uznaje się psychopatię za zaburzenie osobowości, a nie za chorobę na którą istniałby jakiś skuteczny środek farmakologiczny. Przez wiele dekad badacze zastanawiali się, co może być przyczyną podejmowania działań odstających od normy. Próbowali sprawdzić, czy są one jedynie dewiacją, czy może wynikiem schorzenia w ukladzie neurologicznym. W roku 1987 badacze Eysenck zauważyli, że u bliżniąt jednojajowych zgodność pojawiania sie cech psychopatycznych wyniosła 55 procent. Kolejne badania Medincka na dzieciach adoptowanych ukazały, że zachowania przestepcze synów i ich biologicznych ojców pokrywały sie w 50 procentach. Poszukiwania genetycznych wyjaśnień kryminalnych zachowań skupiały sie także na anomaliach na poziomie chromosomów, a dokładniej na sytuacji, kiedy sprawca posiadał dodatkowy chromosom Y. Jednak takie coś zdarza się bardzo rzadko i nie wyjaśnia zachowań wszystkich przestępców. Rozważano więc, jaka jest zależność pomiędzy biologicznym wyposażeniem danej osoby i jej dorastaniem w określonym środowisku. Dzięki genetyce udowodniono jedno – psychopatia nie może powstać poza społeczenstwem. Teoretycznie rzecz biorąc, każdy z nas może być przestępcą. Więc co sprawia, ze niektórzy z nas podejmują sie czynów niemoralnych? Czy jeśli zapoznamy się z historią, będziemy mogli odpowiedzieć na to pytanie? Ja nazywam sie Magda i zapraszam do kolejnego odcinka podcastu kryminalnego Rekonstrukcja Zdarzeń #rekonstrukcjazdarzen #TrueCrime #podkastkryminalny #Holandia #kryminalnehistorie #kryminał #rz #kryminalna Holandia --------- Uwaga❗️ Podcast może zawierać drastyczne opisy zdarzeń. --------- Wstęp Intro Główne zdarzenie Poszukiwania Śledztwo Sprawca Aresztowanie Proces Wyrok Po procesie --------- Sprawa jest rozwiązana. Miejsce: Brunssummerheide, Holandia Przedstawiony materiał ma charakter informacyjny i opiera się na danych z ogólnodostępnych żródeł. --------- ✅ Music: https://www.purple-planet.com ✅ Źródła: http://tinyurl.com/y4f9x5mr http://tinyurl.com/3akw8nvx http://tinyurl.com/2bj256rn http://tinyurl.com/2kyk3p6e http://tinyurl.com/2323nszh http://tinyurl.com/bdhe7t36 http://tinyurl.com/y8c67p83 http://tinyurl.com/2f2d6ccf http://tinyurl.com/3e3px4cr http://tinyurl.com/efjcbxkj http://tinyurl.com/2wxnz9sh http://tinyurl.com/ycy87cum http://tinyurl.com/mr47p2j5 http://tinyurl.com/428szzbr http://tinyurl.com/272krzab http://tinyurl.com/bd4het8p http://tinyurl.com/3vb5jzvp http://tinyurl.com/4puy4786 http://tinyurl.com/3xezrrcm http://tinyurl.com/mtsadatc http://tinyurl.com/48awfat9 ----------- ✅ Kontakt: [email protected]