Mentionsy Mentionsy
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka

Raport o stanie świata - 26 lipca 2025

26.07.2025 ·2 godz 4 min

W Ukrainie odbyły się największe od początku wojny demonstracje przeciw władzy. Na ulicach Kijowa i innych miast tysiące ludzi sprzeciwiało się decyzji o oddaniu nadzoru nad Narodowym Biurem Antykorupcyjnym w ręce kontrolowanego politycznie prokuratora generalnego. Protestowała też UE. Pod presją ulicy i głosów z frontu Wołodymyr Zełenski ostatecznie wycofał się ze zmian. Dlaczego walka z korupcją tak mocno jednoczy Ukraińców, w tym pokolenie 20-latków? Czy to wciąż państwo skorumpowane? I dlaczego Zełenski tak zaryzykował w stosunkach z Zachodem i swoimi rodakami?Japonia dogaduje się z Donaldem Trumpem i oddala ryzyko wojny handlowej z USA. Ale w polityce ważniejsze okazują się: dobry wynik w wyborach skrajnej partii Sanseito oraz ceny ryżu. Co się stało z „japońskim snem”?W „Raporcie” jesteśmy na Spitsbergenie, czyli zachwycająco pięknej wyspie, na której jak w soczewce skupiają się kryzysy: klimatyczny i geopolityczny. Jaki świat widać z Arktyki?Z jednej strony nieżyjący finansista i przestępca seksualny. Z drugiej – prezydent USA. A z trzeciej – teoria spiskowa, którą Trump kiedyś promował, a teraz za to płaci. Czy tzw. sprawa Epsteina zagraża ruchowi MAGA?W Szwajcarii kończą się mistrzostwa Europy w piłce nożnej kobiet. Jednak uprzedzenia wobec tej dyscypliny mają się dobrze. Dlaczego niektórym trudno jest pogodzić się z tym, że kobiety grają w piłkę?W tym wydaniu w ogóle dużo o sporcie – będzie też o przywódcach-wyczynowcach i atletach-politykach…Rozkład jazdy: (03:12) Paweł Reszka: Czemu Ukraińcy wyszli na ulice?(28:20) Marcin Socha: Co dalej z „japońskim snem”?(52:04) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Polityczne studio sport(58:47) Podziękowania(1:05:30) Michał Banasiak: Futbol jest kobietą(1:20:31) Tomasz Rożek: Svalbard: piękno i groza(1:42:58) Andrzej Kohut: Czy Trump stracił na sprawie Epsteina?(2:03:19) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

W Ukrainie doszło do największych od początku wojny protestów przeciw władzy. Na ulicach Kijowa, Lwowa i Odesy występowano przeciw decyzji parlamentu o oddaniu nadzoru nad Narodowym Biurem Antykorupcyjnym w ręce mianowanego przez polityków prokuratora generalnego. Decyzję popieraną przez prezydenta skrytykowała też Bruksela. Wołodymir Zełenski tłumaczył, że inaczej się nie da, bo w Biurze Antykorupcyjnym wykryto rosyjskie wpływy. Ostatecznie okazało się, że inaczej się da, bo w czwartek zapowiedziano cofnięcie zapowiadanych zmian. Sprzeciw wobec próby pozbawienia niezależności instytucji, która dawała Ukraińcom nadzieję na zerwanie z tradycją łapówek na każdym szczeblu, od drogówki po ministrów, połączył jednak wielu obywateli i polityków. Nie bez znaczenia były też komentarze z frontu, gdzie armia z coraz większym trudem powstrzymuje nacierających Rosjan.

I doprowadziła do tego, że Rosja włączyła się już bezpośrednio, zaanektowała Krym i potem rozpoczęła rebelię na Donbasie, której efektem po kilku latach była już pełnoskalowa w 1922 roku inwazja. Korupcja, demokracja... wolność, Europa, to w zasadzie są synonimy dla tych ludzi. Bardzo ciekawe jest to, że te dzieciaki, które mają po 17, po 20 lat, tańczą teraz do przeboju Razem nas bogato, nas nie podołaty, który był hymnem rewolucji pomarańczowej. w 2004 roku. Czyli tak naprawdę tańczyli do tego przeboju ich rodzice. Śmiesznie jest, ponieważ tam chodziło o to, że prezydent Juszczenko został okradziony ze zwycięstwa wyborczego i ludzie wyszli i mówili, no jak, to są takie fałszerstwa, Janukowicz nie wygrał tych wyborów.

W 2014 roku obronili kraj, bo ta cała armia się... Nie była funta kładków warta. To wszystko, co się działo, to były bataliony ochotnicze i pomoc od wolontariuszy. Zresztą teraz też drony, mundury, wyposażenie, to też ludzie zbierają. Więc to jest siła Ukrainy absolutnie niesamowita i każdy polityk musi się z tym liczyć. Zoenski też. To skoro tak widoczna jest ta różnica, jak mówisz, między elitami, a ludźmi, którzy teraz protestują, ludźmi młodymi, to czy grozi to załamaniem się tego sojuszu, tej zgody narodowej, która pozwala Ukrainie walczyć z Rosją? Nie wiem, ale wydaje mi się, że nie naruszy tej zgody. To jest troszeczkę tak. Zobacz, że nie ma tam przynajmniej do tej pory nawoływania, żeby Załęski odszedł, albo żebyśmy zrobili wybory.

Wyborów nie było już od lat i kadencje już wszystkich upłynęły dawno, ale i to też na przykład Rosja i niemądrzy politycy ze Stanów Zjednoczonych powtarzający rosyjską narrację mówią, że te władze są niedemokratyczne, bo nie było wyborów. No tych wyborów nie można przeprowadzić i społeczeństwo się na to zgadza. Bo jak patrzysz na badania opinii społecznej, to ludzie mówią, my nie lubimy rządu, my nie lubimy za bardzo prezydenta. Teraz jest tak 50-50, myślę, że teraz mu spadnie tragicznie, ale wyborów nie chcemy, bo teraz nie jest czas na wybory. I wiesz co, ja sobie tak pomyślałem, że to jest, jak znamy z historii takie tradycje kozackie, zaporowskie, siczy. To była taka demokracja na granicy anarchii, która nagle zmieniała się w taką dyktaturę, kiedy wybuchała wojna albo kiedy oni szli na wojnę.

jednak nieporównywalna z tym, co pamiętamy z Polski czasów przełomu. Często się mówi o przemianie ukraińskiej jako o wyborze politycznym, wyborze Europy, a nie Rosji, ale zdaje się, że tak jak zresztą mówiłeś, Europa to tutaj nie tak jak u nas kiedyś nadzieja na dobrobyt wyłącznie, ale coś znacznie więcej, to znaczy obietnica bardziej uczciwego państwa, mojego państwa. Takiego państwa, w którym policjant da mandat, ale nie przyjmie łapówki, prawda? I to się już zmieniło. To znaczy tak, masz rację, że te nasze korupcje i ich korupcje nie ma co porównywać, bo to był ich system, to był system oligarchiczny. To znaczy oligarchowie byli prezydentami, premierami, mieli swoje partie, przez które mogli przepychać takie prawa, jakie są potrzebne nie państwu, tylko ich biznesowi. To było coś zupełnie innego.

Gdzie ta energia może zostać zagospodarowana? To bardzo ciekawe pytanie. Zobaczymy, teraz się zbliża weekend, więc zobaczymy, czy oni będą wychodzili na weekend, bo powodu... Nie mają. Pretekst został zmieniony albo za chwilę zostanie zmieniony. Nie będzie tej ustawy. No ale przecież nie tylko o ustawę chodziło. Chodziło o to, żeby powiedzieć, no mamy trochę dość. Zrobiło się zbyt duszno. Prezydent pozwala sobie na zbyt wiele. Z drugiej strony oni wiedzą, że jest wojna, że ograniczone możliwości do protestu i wpływu. Ja, wiesz, bardzo się boję jednego. Rosjanie mają wielkie doświadczenie w zbrodniach wojennych, mają wielkie doświadczenie w zmordowaniu cywili i ja się boję, żeby na jakiś plac, w którym jest zgromadzona tam młodzież, nie spadła jakaś rakieta.

No a teraz widać, że to wszystko nie poszło na marne, że to gdzieś działa. Bardzo mi się spodobało to, że ci ludzie wyszli, że pokazali, że to jest ich kraj. No mam nadzieję, że jakoś się uda też na froncie powstrzymać Rosjan, być może doprowadzić do jakiegoś zawieszenia broni. No bo Ukraina rzeczywiście jest potwornie wymęczona walkami. Brakuje rzeczywiście ludzi w okopach. Nadzieja też jest taka, że ta wojna, wiesz, zmienia się, mam wrażenie, technologicznie. Że coraz więcej walczą maszyny, a coraz mniej ludzie. Że te drony zastępują ludzi w wielu płaszczyznach. Ostatnio była taka historia, ta trzecia brygada szturmowa, która jest taką elitarną jednostką, no dobra niech będzie, rzeczywiście są skuteczni, pokazywała filmik, jak drony nie tylko wzięły rosyjską pozycję, ale także wzięły jeńców do niewoli.

To było absolutnie niesamowite, bo najpierw drony, te takie, które latają w powietrzu, te bezpilotowce, zauważył, gdzie ci Rosjanie się ukrywają. Potem zaczęły te inne bezpilotowce, te drony kamikadze ich atakować. Potem Rosjanie stwierdzili, że już dłużej nie wytrzymają, więc... Aha, oni jeszcze puścili taki pojazd na gąsienicach, też sterowany radiem, też takiego drona, który pełza po ziemi. Coś tak, jak Goliaty były w powstaniu warszawskim, tylko bez tego kabla. On uderzył w tę pozycję, wybuchł, następny już jechał, więc Rosjanie pokazali do drona, że oni chcą się poddać. No i wyszli, zostali wzięci do niewoli. Są drony, które dostarczają zaopatrzenie, są drony, które wywożą rannych, takie traktorki, no więc to też jest taka nadzieja, że ta technologizacja wojny pozwoli teoretycznie słabszemu przeciwnikowi, który ma mniejsze zasoby ludzkie walczyć i trwać, chociaż oczywiście byłoby

To skutek prób naruszenia przestrzeni powietrznej kraju przez samoloty z Rosji i Chin. I tutaj zwłaszcza aktywność tego drugiego państwa budzi w Tokio duży niepokój. No, dominować. Czy nieobecność Shigeru i Shiby, to jego planowane odejście, który na przykład wyróżniał się tym, że promował takie ostrożne zbliżenie z Chinami, dość zaskakujące z zewnątrz, czy to wpłynie jakoś na relacje z Pekinem na przykład? Moim zdaniem to podejście właśnie Shigeru Ishiby dotyczące właśnie tego planowanego zbliżenia z Chinami, to był jak najbardziej, że tak powiem, naturalny krok, szczególnie jeżeli mogliśmy mówić o tym, że na linii właśnie w tych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, to tutaj dochodziło do bardzo wielu perturbacji.

Co prawda na starcie wyborów prezydenckich większość rodaków nie rozpoznała w nim odpowiedniego kandydata, ale na finiszu już owszem. Stubb jest wszak prezydentem idealnym. Jak dawni wodzowie łączy przymioty ducha z tężyzną fizyczną mens sana incorpore sano. Model przywódcy-wyczynowca ma bogatą przeszłość, zapewnioną przyszłość i bujną teraźniejszość. Nie trudno zauważyć, niczego głowie Finlandii nie ujmując, że łatwiej przekonać do siebie demonstracją siły niż popisem zdolności kognitywnych. Te drugie nie każdy umie rozpoznać, nie mówiąc o docenieniu. Swego czasu pojął to Garry Kasparow i wycofał się z wyborów prezydenckich w Rosji.

W Ny-Alesund, osadzie położonej na zachodzie Spitsbergenu, w lutym odnotowano temperatury powyżej zera, a surowa dotąd w zimie okolica doświadczyła odwilży. Położony strategicznie Svalbard nie zainteresował może jeszcze Donalda Trumpa, ale interesuje Rosję, która za sprawą wspomnianego traktatu utrzymuje tu nawet własną osadę. Svalbard i cała Arktyka to również rejon, gdzie planuje się nowe morskie szlaki handlowe, a do stolicy archipelagu dotarły już nawet samoloty tanich linii lotniczych oraz zjawisko migracji zarobkowej. Dużo tematów, ale zanim o tym wszystkim porozmawiamy, pytanie podstawowe Tomku do ciebie. Co ty właściwie robisz na Spitsbergenie? To jest historia świetna, bo ja jestem tutaj z grupą młodzieży i gdańskiej szkoły pod żaglami.

Svalbard przez lata był znany z wydobycia węgla. Tutaj swoje osady węglowe, swoje kopalnie mieli nie tylko Norwegowie, ale także Rosjanie. Dwie osady duże rosyjskie przez lata funkcjonowały jako po prostu kopalnie. Samo Enalesund było założone właśnie jako wioska górnicza i przez wiele lat tak właśnie funkcjonowało. Co ciekawe, z tej wioski górniczej w latach XX wieku udało się, czy wyruszyła pierwsza lotnicza, chyba tak mogę powiedzieć, ekspedycja nad biegun północny. I to jest bardzo ciekawe, bo to nie był samolot, tylko to był sterowiec.

Samo wejście do takiej odnogi fiordu, gdzie ona jest, jest jakoś zabronione. Nie znam szczegółów, nie mieliśmy tam w ogóle zamiaru wpływać. Z drugiej strony fiordu jest druga osada była, w której górnicza rosyjska piramiden i tam też trwają prace. Rosjanie bardzo chcą tutaj... być obecni. I tą obecność mocno rozbudowują. I przypomina mi się, wybacz Marcinie i wybaczcie Państwo, nie pamiętam tytułu tej książki, ale czytałem kiedyś książkę o dokument historyczny o II wojnie światowej.

Tak dużo ciszej jest o dyplomatycznych potyczkach pomiędzy Rosją a Norwegią. Z tym, że w historii Rosja-Norwegia Rosja ma większe szanse niż Stany Zjednoczone w historii z Danią, bo Grenlandia jest duńska, ma swoją autonomię, ale jest terytorium Danii. Svalbard nie jest terytorium Norwegii. Svalbard jest tylko zarządzany przez Norwegię. To jest terytorium, wspomniałeś we wstępie, które rządzi się, czy jest zarządzane zgodnie z zapisami traktatu szpilsbergeńskiego z 1920 roku. Polska zresztą jest jednym z sygnatariuszy. 25 nawet, równe 100 lat minie w sierpniu, odkąd ten traktat wszedł w życie.

Tak, tak, bo ratyfikacja była 25, ale sam traktat chyba 20 powstał. No zresztą nie ma znaczenia. I tam jest taki zapis, że każde państwo, które ratyfikuje, musi mieć równe prawa do funkcjonowania na Svalbardzie, na Spitsbergenie. Rosjanie chcą to wykorzystywać i chcą to wykorzystać i myślę, że tutaj to napięcie dyplomatyczne, chociaż w Polsce rzeczywiście o nim nie słychać zbyt często, że ono jest dużo większe niż w przypadku Grenlandii. To jest ciekawe, że wspomniałeś o tym traktacie, który zresztą Polska także sygnowała i w tym sensie Polska ma takie samo prawo w cudzysłowie do Asfalbardu jak Rosja.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.