Mentionsy Mentionsy
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka

Raport o stanie świata - 15 listopada 2025

15.11.2025 ·2 godz 16 min · 28 rozdziałów · 19 sponsorów

Ujawniony w ukraińskim koncernie Energoatom skandal korupcyjny podważa uczciwość współpracowników Wołodymyra Zełenskiego i zagraża prezydentowi. Według ustaleń Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy zdefraudowano co najmniej 100 mln dolarów. Nielegalne zyski czerpał m.in. były wicepremier, a cały proceder zorganizował bliski znajomy prezydenta, który potem uciekł z kraju. Do dymisji podali się ministrowie sprawiedliwości i energii. Zełenski zapowiada ukaranie winnych, jednak afera wzmaga podejrzenia, że prezydent ma coś do ukrycia – a za granicą szkodzi Ukrainie. I to w niesprzyjającym dla niej czasie: gdy Rosja wchodzi do Pokrowska i nasila ataki na infrastrukturę energetyczną. Tymczasem w ukraińskiej armii wzrosła liczba przypadków dezercji i samowolnego opuszczania jednostek przez żołnierzy. Jak wysoko w kręgach władzy sięgnie skandal wokół Energoatomu? Czy Zełenski poniesie jego polityczne konsekwencje? I czy nasilające się przed zimą rosyjskie ataki odnoszą w Ukrainie psychologiczny skutek?Zamachy terrorystyczne w Delhi i Islamabadzie znów zwiększyły napięcie w stosunkach Indii z Pakistanem. Co łączy oba zdarzenia, albo ściślej: dlaczego chcą je ze sobą łączyć politycy w obu krajach? I czy nad regionem znów zawisła groźba wojny?Czy bogacze z Zachodu płacili bośniackim Serbom za możliwość zabijania mieszkańców Sarajewa podczas oblężenia tego miasta? Właśnie wszczęto śledztwo w sprawie tzw. turystyki snajperskiej. Czego – 30 lat po jej zakończeniu – wciąż dowiadujemy się o wojnie w Bośni?Rada Bezpieczeństwa ONZ poparła politykę Maroka w Saharze Zachodniej. To ostatnie w świecie terytorium o nieuregulowanym statusie miałoby otrzymać autonomię, ale pozostać zależne od Rabatu. Dlaczego świat odmawia niepodległości Saharyjczykom?Silwan, dzielnica Jerozolimy, jest rajem dla archeologów. Czy w wykopaliskach chodzi jednak o odkrywanie historii miasta, która zawiera ślady co najmniej trzech religii – czy też o udowodnienie, że wszystko, co się z nią wiąże, należy do Żydów?W tym wydaniu także o mechanice wielkiego świata – i niezastąpionych łożyskach kulkowych…Rozkład jazdy: (03:25) Wojciech Konończuk: Czy afera korupcyjna w Energoatomie zagraża Zełenskiemu(29:39) Patryk Kugiel: Indie–Pakistan: znowu eskalacja(48:40) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Łożyska kulkowe(55:21) Podziękowania(1:02:10) Dariusz Rosiak: Jerozolima: wykopaliska polityczne(1:28:26) Marta Szpala: „Ludzkie safari” w Sarajewie(1:54:21) Bartek Sabela: Czy to koniec najdłuższego sporu terytorialnego w Afryce?(2:14:34) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

0:00 · Wstęp 1

Chris Wawrzak jest realizatorem tego programu, który nagrywamy w studiu Efektura w Warszawie. Ukrainą wstrząsa największy od początku pełnoskalowej inwazji Rosji kryzys polityczny. Jest on związany z ujawnionym w ostatnich dniach skandalem korupcyjnym w państwowym koncernie energetyki atomowej Enerhoatom. Według ustaleń 15-miesięcznego śledztwa prowadzonego przez NABU, Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy, instytucję, z którą skonfliktowany jest Wołodymir Załęski. Schemat korupcyjny zorganizował bliski znajomy prezydenta, a zdefraudowano co najmniej 100 milionów dolarów. Do dymisji podali się już ministrowie sprawiedliwości i energii.

3:25 · Wojciech Konończuk: Czy afera korupcyjna w Energoatomie zagraża Zełenskiemu 12

Jak bardzo oskarżenia ujawnione przez NABU osłabią pozycję prezydenta Zełenskiego i na ile mogą zaszkodzić Ukrainie na zachodzie? Czy wzmożone ataki rosyjskie na lądzie i w powietrzu zmienią zasadniczo przebieg wojny i czy Ukraińcy wytrzymają czwartą z kolei zimę z częstymi brakami prądu i ogrzewania? O tym na początek w tym wydaniu raportu. Naszym gościem jest Wojciech Konończuk, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. Dzień dobry. Dzień dobry. Takiego kryzysu to chyba nie było jeszcze od początku pełnoskalowej inwazji Rosji. Jak on już teraz wpłynął na sytuację w Ukrainie i jak pan szacuje potencjalną skalę zniszczeń, tych zniszczeń politycznych, które może jeszcze wywołać? Myślę, że takiego kryzysu politycznego w związku z korupcją na szczytach ukraińskiej władzy to nie było od wielu lat, nie tylko od początku pełnoskalowej wojny.

Na pewno nie było od czasu początku prezydentury Włodymyra Zeleńskiego. To jest coś, co wstrząsnęło społeczeństwem ukraińskim. Jest to temat numer jeden w mediach od ujawnienia tej afery. Na ile zmieni to, co się wydarzyło, politykę ukraińską, to zależy od tego, co jeszcze pokaże NABU, czyli Narodowe Biura Antykorupcyjne, które wspólnie ze Specjalną Prokuraturą Antykorupcyjną, to są te takie dwie kluczowe instytucje, w państwie ukraińskim, które mają walczyć z korupcją. Co jeszcze pokażą? Bo wiemy, że to jest serial prawdopodobnie w wielu odcinkach. Kilka z nich już zobaczyliśmy. Wiemy, że na szczycie tej korupcji był prawdopodobnie Timur Mindic.

Dzięki komu? I to jest to pytanie, które zadaje sobie dzisiaj spora część społeczeństwa ukraińskiego. Także w kontekście tego, co wydarzyło się kilka miesięcy temu, w lipcu tego roku, kiedy Parlament Ukraiński... przyjął nową ustawę, która likwidowała niezależność NABU i specjalnej prokuratury antykorupcyjnej, a prezydent Zeleński natychmiast tą ustawę podpisał. Wtedy już dziennikarze śledczy, ukraińscy, chodzili wokół osoby Timura Miendicza, podejrzewając go o różne rzeczy, które potem, o co dokładnie potem to dopisało NABU. Ale pytanie o rolę prezydenta pozostają póki co bez odpowiedzi. Jak do tej pory zachowuje się prezydent Zełenski wobec tych oskarżeń?

On próbuje się od nich odcinać. To trochę jak to zrobił latem tego roku, kiedy ta feralna ustawostwa przyjęta i przez niego podpisana. W związku z naciskami społecznymi, protestami w wielu ukraińskich miastach, których się władza ewidentnie nie spodziewała, co też pokazuje, że trochę jest zagubiona, jeśli chodzi o niedocenianie własnego społeczeństwa. Ewidentnie popełnia błędy, które popełniło kilku poprzedników Załęskiego. Ale również ze względu na naciski Europy, ta ustawa została po dosłownie kilku dniach przez prezydenta Załęskiego... wniósł kolejną nowelizację, która przywróciła poprzedni stan prawny, czyli niezależność NABU i Prokuratury Antykorupcyjnej. I wtedy Zamiński się odciął od tego. To właśnie to sobie deputowani wymyślili. Gdyby nie dopowiadając, że on to bardzo szybko podpisał, a wszyscy wiemy, jaka jest sytuacja w parlamencie ukraińskim, że deputowani, szczególnie z partii Sługa Narodu Proprezydenckiej,

głosują tak, jak mówi im biuro prezydenta, zwykle tak jest. Więc tutaj prezydent Zeleński trochę podobną taktykę zastosował. Próbuje się odcinać. Jego reakcja była po pierwsze spóźniona, bo on pierwszego dnia, kiedy NABU ogłosiło to, co ogłosiło, powiedział, że, bardzo krótko zresztą, że nie nazywając ani kontekstu, ani poszczególnych osób, że wszyscy odpowiedzialni za korupcję powinni zostać ukarani. Kolejnego dnia zapowiedział dymisję tych dwóch ministrów i właściwie robi dobrą minę do złej gry, mimo tego, że nie ma dzisiaj na Ukrainie, jeśli chodzi o media i myślę, że sporą część społeczeństwa, obserwując, bo nie mamy jeszcze sondaży, które by to potwierdzały, ale obserwując reakcje w ukraińskich sieciach społecznościowych,

Więc prezydent Zeleński na tym straci, to z całą pewnością już to się stało. Jak bardzo? Okaże się od tego, co jeszcze pokaże śledztwo NABU. Te błędy, o których pan mówi, te błędy powielane, czy podobne do błędów poprzednich ekip, rozumiem, że chodzi tutaj o takie niewsłuchiwanie się w emocje Ukraińców, tak? Tak, to, że nie zdają sobie sprawy z tego, że, i to znowu, to pokazują badania właściwie wszystkie, że Ukraińcy wskazują dwa główne problemy, które przed Krymią stoi Ukraina, czyli wojna, oczywisty, i na drugim miejscu jest korupcja. I to jest właściwie niezmienne od wielu lat. Korupcja, niezależnie od tego, że Ukraina prowadzi egzystencjalną wojnę, jest mrakiem, który cały czas pasożytuje na ukraińskim państwie. I w czasie wojny, i w czasie pokoju. I w czasie wojny niestety również, bo w czasie pokoju to był proceder, w którym wprawdzie Ukraina walczyła ze wsparciem i społeczeństwa, i instytucji zachodnich, które często mówiły, jak nie będzie NABU.

Pamiętajmy, że NABU powstało w roku 2015, czyli rok po rewolucji godności. Stało to wymuszone przez i administrację amerykańską ówczesną, i Unię Europejską na ówczesnym prezydencie Poroszence. On się potem długo zresztą opierał, tak jak się dzisiaj opiera prezydent Zeleński, przed najpierw stworzeniem NABU, potem NABU, minęło dużo czasu zanim NABU zaczęła działalność, potem była kwestia stworzenia tej wyspecjalizowanej prokuratury antykorupcyjnej, czyli SAP-u i tutaj też bardzo długo prezydent Poroszenko nie chciał tego zrobić. I wreszcie wysoki sąd antykorupcyjny, który również prezydent Poroszynko się bardzo długo przed tym opierał. Więc to pokazuje, że niezależne, i to słowo niezależne jest tu bardzo istotne, niezależne instytucje antykorupcyjne są zagrożeniem dla każdego, kto w ciągu tych ostatnich 30 lat, także wtedy, kiedy tych instytucji nie było, sprawował władzę.

Więc niewykluczone, że do wyborów przyspieszonych jednak dojdzie. Chociaż mi się wciąż wydaje, że to jest raczej mniej niż bardziej prawdopodobne, ale na pewno byłam niedawno na Ukrainie. Wiele, wszystkie partie kluczowe, polityczne, ukraińskie się do tych wyborów na wszelki wypadek przygotowują. I tak właściwie było w ciągu ostatnich dwóch czy trzech lat. Więc w tym sensie nie jest to nowość, bo wtedy też się przygotowywały. Ale wydaje się, że dzisiaj te przygotowania są większe niż kiedykolwiek wcześniej. Ale zarazem to będzie uzależnione od tego, co śledztwo NABU jeszcze przyniesie, bo jak już powiedzieliśmy, ono już pośrednio obciąża Zeleńskiego, bo jak wiemy, Timur Mindic to jest jego przyjaciel. Także pozostają okoliczności, w których Timur Mindic kilka godzin przed wejściem śledczych do jego mieszkania opuścił Ukrainę.

Jak to się stało? Jak on wyjechał z kraju? Kto mu w tym pomógł? I kto tak naprawdę przez cały ten czas, kiedy ten preceder korupcyjny w energoatomie działał, to jak mówi się na wschodzie, kryszował, czyli dawał mu zaplecze polityczne, pewną możliwość działania. Kto mu na to pozwalał i też czy on działał wyłącznie we własnym interesie, czy może jednak ktoś był za nim? To jest śledztwo, które w dalszym ciągu trwa. Teraz nabój ujawniła bardzo dużo. Jak wygląda ten timeline na najbliższe tygodnie? Co się w najbliższych dniach, tygodniach... może stać? W tym sensie, czego możemy się spodziewać po tej agencji? Ta agencja bardzo zyskała w oczach Ukraińców, bo nigdy wcześniej w czasie tego dziesięciolecia istnienia NABU na taką skalę i o takiej wadze politycznej śledztwa jeszcze nie dochodziło.

Były duże oczekiwania wobec NABU, zarówno ze strony Ukraińców, jak i partnerów zagranicznych. że to będzie wreszcie ta instytucja, która zacznie prowadzić takie poważne śledztwa polityczne. Wiemy, że ukraińska polityka jest skorumpowana. I to się wydarzyło. I to się wydarzyło trzy miesiące po tym, kiedy władze próbowały tymi działaniami, o których mówiliśmy, zlikwidować niezależność tych dwóch instytucji antykorupcyjnych. To, że to się wydarzyło i że to zostało... Było jasne, że będzie z tego wielki konflikt polityczny. To się nie mogło wydarzyć bez zapewnienia ze strony partnerów zagranicznych do kierownictwa NABU i SAP, że mogą działać, że będzie wsparcie ze strony partnerów zagranicznych. NABU się poczuło silne, ale zarazem poczuło my się też słabość strony rządzącej.

Więc co jeszcze wyjdzie z tego śledztwa? Właśnie codziennie NABU coś dorzuca, jakieś kolejne argumenty. Nasza wiedza każdego kolejnego dnia jest coraz większa. Pytanie, dokąd dojdziemy? W lipcu, kiedy trwała ta przepychanka między prezydentem a NABU, pojawiały się z otoczenia prezydenta takie informacje, że chodzi m.in. o to, aby ostatecznie oczyścić tę instytucję z ewentualnych agentów wpływu. z ewentualnych wpływów rosyjskich. Rozumiem, że to są argumenty, które w tym momencie są kompletnie nieistotne i Ukraińcy ich absolutnie nie kupują. Tak, one są nieistotne. Co więcej, okazało się też, że jeden z tych śledczych NABU, który był bezpośrednio odpowiedzialny za tą operację MIDAS, czyli to jest ten kryptonim NABU, którym NABU nazwało postępowanie wobec Milicza i wszystkich osób, które były zaangażowane...

Rosjanie, którzy przekoczają kolejne granice w ostatnich tygodniach i miesiącach, właściwie to jak gdyby Rosjanie, Tych granic już właściwie nie ma. Życie na Ukrainie jest coraz trudniejsze. Nawet wyjazd do Kijowa, który wcześniej był relatywnie bezpieczny, takim być przestaje, bo wyłączania, bo strzały, prawda? Więc ci Ukraińcy, którzy to wszystko od ponad prawie czterech lat w takich warunkach żyją... Oni również chcą, żeby władze walczyły z korupcją. I to ta część społeczeństwa ukraińskiego wymusiła na władzach odwrócenie tej kontrreformy, która miała zlikwidować niezależność NABU. Gdyby to się wówczas udało, gdyby nie protesty społeczne, to dzisiaj tego śledztwa NABU z całą pewnością by nie było. Czy ta część społeczeństwa, o której pan mówi, ci ludzie, którzy walczą o, to jest piękne określenie, czystą Ukrainę, oni mają reprezentację polityczną?

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.