Zbrodnia Wołyńska. Aż 90-95 proc. Polaków wciąż leży w dołach śmierci
– Pięćdziesiąt pięć tysięcy naszych rodaków wciąż nie doczekało się chrześcijańskiego pochówku – alarmuje dr Leon Popek z IPN. Choć Zbrodnia Wołyńska to już minęło osiem dekad wstecz, zaledwie ułamek ofiar spoczywa na cmentarzach. Nowe poszukiwania z użyciem niemieckich zdjęć lotniczych dają jednak nadzieję na przełom.
Ja zebrałem prawie 100 relacji od tych osób. Udało się ustalić też wykazy, po pierwsze mieszkańców, którzy tam mieszkali, gospodarze, ale również tych, którzy zginęli. I tak dla Ostrówek 470 kilka osób, dla Woli Ostrowieckiej ponad 570 osób, które zginęły. W sumie mamy ponad 1050 osób znanych z imienia i nazwiska ustalonych. Mając zdjęcia lotnicze, zaczęliśmy analizować, Te zdjęcia, zaczęliśmy się uczyć jak je odczytywać. To też jest niezwykle ważne.
Ale widzi pan, że to jest jak kroplówką wręcz przydzielane te zgody na poszukiwania i ekshumacje. Z czego to wynika, panie doktorze? Przed czym Ukraina się tak bardzo broni? Nie wiem, nie wiem, ale powiem tak. Ja stawiam takie pytanie otwarte. Czy nie należałoby przyspieszyć w jakiś sposób... W czym jest problem? Problem jest taki, że my szukając, mając zgodę na poszukiwania, szukamy, po odnalezieniu, po częściowym takim oczyszczeniu tego dołu śmierci, tej mogiły, Zasypujemy, zabezpieczamy i zasypujemy z powrotem i znowu tę dokumentację przekazujemy, składamy do Ministerstwa Kultury Ukrainy i czekamy.
Z 60 tysięcy, 5 tysięcy miało pochówek do tej pory. 55 tysięcy spoczywa w dołach śmierci. Przynajmniej. Pan i tak mówi tą niższą liczbę. Np. prokurator Zając mówi od 60 do 80 tysięcy. Takież to są szacunki. Tak, tak, tak. Ja już tak, żeby zaokrągam po to, żeby się nie kłócić. Czyli kilka procent jest pochowanych. Kilka procent. Kilka procent miało katolicki pochówek, miało pochówek, miało pochówek, spoczywa na cmentarzach. A ta narracja jednak, która się pojawia, że UPA to była ta organizacja, UON UPA, która walczyła z Rosjanami, Sowietami, że to jest ten główny argument, który podnosi strona ukraińska, panie doktorze.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy zaczynają rozmowę z dr Leon Popekiem, badaczem i potomek ofiar zbrodni wołyńskiej, historykiem i pracownikiem Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa.
Dr Popek opisuje poszukiwania na trupim polu Ostrówki i Wola Ostrowiecka, które odbyły się w 1992, 2011 i 2015 roku.
Dr Popek opisuje poszukiwania z 2015 roku, które wykazały, że dołek na terenie gospodarstwa Strażyca może zawierać szczątki ofiar zbrodni wołyńskiej.
Dr Popek opisuje poszukiwania i ekshumacje z 2020 roku, które prowadziły do odnalezienia nieznanego do tej pory mogił zbiorowych.
Dr Popek opisuje planowane badania DNA, które pomogą rodzicom zidentyfikować szczątki swoich bliskich.
Dr Popek omawia bieżące poszukiwania na Wołyniu, które są ograniczone z powodu braku zgód na ekshumacje i poszukiwania.
Dr Popek omawia historię UPA i zbrodnie, które dokonano na Polakach, w tym na Czesiach, oraz na Ukraińcach, którzy pomagali Polakom.
Dr Popek zamyka rozmowę, podkreślając potrzebę kontynuowania poszukiwań i ekshumacji, aby zidentyfikować ofiary zbrodni wołyńskiej.
Rozmówca opisuje proces zbierania relacji i publikowania prac na temat zbrodni wołyńskich, podkreślając trudności i brak badań naukowych.
Rozmówca omawia z doktorem Popekiem obecny stan społeczeństwa ukraińskiego w odniesieniu do zbrodni wołyńskich, podkreślając poparcie większości Ukraińców dla decyzji prezydenta Zełyńskiego.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
– Pięćdziesiąt pięć tysięcy naszych rodaków wciąż nie doczekało się chrześcijańskiego pochówku – alarmuje dr Leon Popek z IPN. Choć Zbrodnia Wołyńska to już minęło osiem dekad wstecz, zaledwie ułamek ofiar spoczywa na cmentarzach. Nowe poszukiwania z użyciem niemieckich zdjęć lotniczych dają jednak nadzieję na przełom.