Zbrodnia Wołyńska. Aż 90-95 proc. Polaków wciąż leży w dołach śmierci
– Pięćdziesiąt pięć tysięcy naszych rodaków wciąż nie doczekało się chrześcijańskiego pochówku – alarmuje dr Leon Popek z IPN. Choć Zbrodnia Wołyńska to już minęło osiem dekad wstecz, zaledwie ułamek ofiar spoczywa na cmentarzach. Nowe poszukiwania z użyciem niemieckich zdjęć lotniczych dają jednak nadzieję na przełom.
Mówi pan, że rodzi się gdzieś ta wola. No a jak pan przyjął informację o tym, że Oddział Sił Specjalnych Północ został nazwany przez prezydenta Ukrainy imieniem bohaterów UPA? Poproszę o inne pytanie. Jakieś spostrzeżenia pan ma, panie doktorze? Oczywiście, że mam, ale proszę mi wybaczyć. Ja nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo się nie znam na polityce, a możemy mówić o ekshumacjach i poszukiwaniach. A to jak pan się poczuł jako potomek ofiar zbrodni, kiedy pan usłyszał to? Ja w dalszym ciągu mam nadzieję, że będziemy mogli kontynuować coś, co z takim trudem, czekaliśmy tyle lat i z takim trudem i mam świadomość z drugiej strony,
Powiem tak, dla Wołynia było 5 ekshumacji. Pięć ekshumacji i jedna w Puźnikach. Jeżeli chodzi o ofiary UPA, bo jeszcze były pochówki żołnierzy. Pięć na 36 lat. To chyba za mało trochę, co? Około 800 osób zostało ekshumowanych na 60 tysięcy. Z tym, że trzeba powiedzieć, że około 3,5 tysiąca miało pochówek, miało pogrzeb. W 43-44 roku, czyli pół tysiąca plus te 800 ekshumowanych, no to zaokrąglimy to na 5 tysięcy.
Z 60 tysięcy, 5 tysięcy miało pochówek do tej pory. 55 tysięcy spoczywa w dołach śmierci. Przynajmniej. Pan i tak mówi tą niższą liczbę. Np. prokurator Zając mówi od 60 do 80 tysięcy. Takież to są szacunki. Tak, tak, tak. Ja już tak, żeby zaokrągam po to, żeby się nie kłócić. Czyli kilka procent jest pochowanych. Kilka procent. Kilka procent miało katolicki pochówek, miało pochówek, miało pochówek, spoczywa na cmentarzach. A ta narracja jednak, która się pojawia, że UPA to była ta organizacja, UON UPA, która walczyła z Rosjanami, Sowietami, że to jest ten główny argument, który podnosi strona ukraińska, panie doktorze.
Tak, tylko trzeba wyraźnie podkreślić. Walka z Sowietami, z NKWD to jest druga połowa 1944, 1945, 1946 i aż do końca lat 50. Natomiast pamiętajmy, że nie wszyscy, ale niektórzy mają swoje korzenie, początek, Tych, powiedzmy, członków UPA zaczynali w szeregach Policji Ukraińskiej w służbie niemieckiej. Mają za sobą doświadczenia mordowania ludności żydowskiej w Holokauście Żydów.
Później pamiętajmy, około 5 tysięcy policjantów ukraińskich z bronią, amunicją, ale również z doświadczeniem mordowania Żydów przeszło do lasu, zasiliło szeregi UPA. Kilka tysięcy. I oni tam stają się właśnie dowódcami, szkolą tych młodych adeptów. I później oni też już w ramach UPA mordują Polaków. 1943-1944 rok mordują. I dopiero sporadyczne są walki z partyzantką radziecką. Rozumiem, że to jest wygodne historycznie dla Ukraińców.
A następnie, gdy już nie ma Polaków, gdy nie ma Żydów, nie ma Polaków, Dochodzi do walk z Sowietami, ale też trzeba powiedzieć, że Kupa nie mordowała tylko i wyłącznie Polaków. Giną też Czesi. Kilkuset Czechów zginęło. Giną przedstawiciele innych nacji. Co więcej, banderowcy zaczynają mordować Ukraińców. Tu pamiętajmy też o sprawiedliwych Ukraińcach, o tych, którzy ratowali Polaków. Którzy ostrzegali, przechowywali, stawali w obronie. Byli też księża, którzy zapłacili najwyższą cenę za to, że potępiali mordowanie Polaków.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy zaczynają rozmowę z dr Leon Popekiem, badaczem i potomek ofiar zbrodni wołyńskiej, historykiem i pracownikiem Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa.
Dr Popek opisuje poszukiwania na trupim polu Ostrówki i Wola Ostrowiecka, które odbyły się w 1992, 2011 i 2015 roku.
Dr Popek opisuje poszukiwania z 2015 roku, które wykazały, że dołek na terenie gospodarstwa Strażyca może zawierać szczątki ofiar zbrodni wołyńskiej.
Dr Popek opisuje poszukiwania i ekshumacje z 2020 roku, które prowadziły do odnalezienia nieznanego do tej pory mogił zbiorowych.
Dr Popek opisuje planowane badania DNA, które pomogą rodzicom zidentyfikować szczątki swoich bliskich.
Dr Popek omawia bieżące poszukiwania na Wołyniu, które są ograniczone z powodu braku zgód na ekshumacje i poszukiwania.
Dr Popek omawia historię UPA i zbrodnie, które dokonano na Polakach, w tym na Czesiach, oraz na Ukraińcach, którzy pomagali Polakom.
Dr Popek zamyka rozmowę, podkreślając potrzebę kontynuowania poszukiwań i ekshumacji, aby zidentyfikować ofiary zbrodni wołyńskiej.
Rozmówca opisuje proces zbierania relacji i publikowania prac na temat zbrodni wołyńskich, podkreślając trudności i brak badań naukowych.
Rozmówca omawia z doktorem Popekiem obecny stan społeczeństwa ukraińskiego w odniesieniu do zbrodni wołyńskich, podkreślając poparcie większości Ukraińców dla decyzji prezydenta Zełyńskiego.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
– Pięćdziesiąt pięć tysięcy naszych rodaków wciąż nie doczekało się chrześcijańskiego pochówku – alarmuje dr Leon Popek z IPN. Choć Zbrodnia Wołyńska to już minęło osiem dekad wstecz, zaledwie ułamek ofiar spoczywa na cmentarzach. Nowe poszukiwania z użyciem niemieckich zdjęć lotniczych dają jednak nadzieję na przełom.