Zbrodnia Wołyńska. Aż 90-95 proc. Polaków wciąż leży w dołach śmierci
– Pięćdziesiąt pięć tysięcy naszych rodaków wciąż nie doczekało się chrześcijańskiego pochówku – alarmuje dr Leon Popek z IPN. Choć Zbrodnia Wołyńska to już minęło osiem dekad wstecz, zaledwie ułamek ofiar spoczywa na cmentarzach. Nowe poszukiwania z użyciem niemieckich zdjęć lotniczych dają jednak nadzieję na przełom.
Ale widzi pan, że to jest jak kroplówką wręcz przydzielane te zgody na poszukiwania i ekshumacje. Z czego to wynika, panie doktorze? Przed czym Ukraina się tak bardzo broni? Nie wiem, nie wiem, ale powiem tak. Ja stawiam takie pytanie otwarte. Czy nie należałoby przyspieszyć w jakiś sposób... W czym jest problem? Problem jest taki, że my szukając, mając zgodę na poszukiwania, szukamy, po odnalezieniu, po częściowym takim oczyszczeniu tego dołu śmierci, tej mogiły, Zasypujemy, zabezpieczamy i zasypujemy z powrotem i znowu tę dokumentację przekazujemy, składamy do Ministerstwa Kultury Ukrainy i czekamy.
Mówi pan, że rodzi się gdzieś ta wola. No a jak pan przyjął informację o tym, że Oddział Sił Specjalnych Północ został nazwany przez prezydenta Ukrainy imieniem bohaterów UPA? Poproszę o inne pytanie. Jakieś spostrzeżenia pan ma, panie doktorze? Oczywiście, że mam, ale proszę mi wybaczyć. Ja nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo się nie znam na polityce, a możemy mówić o ekshumacjach i poszukiwaniach. A to jak pan się poczuł jako potomek ofiar zbrodni, kiedy pan usłyszał to? Ja w dalszym ciągu mam nadzieję, że będziemy mogli kontynuować coś, co z takim trudem, czekaliśmy tyle lat i z takim trudem i mam świadomość z drugiej strony,
Tak, ale to jest w dalszym ciągu kropla w morzu. Każda miejscowość, której nie ma na mapie Ukrainy, a jest ich ponad tysiące, Powinna mieć taką monografię, bo tam Rzymi Polacy mieszkali nieraz kilka wieków i tam ginęli i tam są gdzieś ich doły śmierci. I proszę zauważyć, że trudno się przebijać było z tym tematem. My słyszeliśmy nawet, nawet od najwyższych władz, prezydenta. Ciszej. Proszę liczyć się ze słowami. Proszę wyciszyć się. My mieliśmy ciągle... Nie chcę się tutaj uskarzać, tylko że byliśmy pozostawieni samym sobie i to jest powtórka z tego, co się stało w 1943 roku.
Nie ma czegoś takiego. Próbujemy to tworzyć, bez świadków tego nie stworzymy. Nie ma jakichś map, szkiców, nawet odręcznych, że ktoś może się mylić o 100 metrów. Ale to już jest coś, jak ktoś powie gdzieś tutaj i wiemy, że ta granica rozbieżności, co spotkaliśmy ostatnio w Ostrówkach, gdzie świadkowie wtedy żyjący, chodzący do szkoły mówili, szkoła w Ostrówkach jest tu, oklasywali konkretne miejsce. Po nałożeniu tych map, tego zdjęcia lotniczego okazuje się, że oni się mylili o 80 metrów. Czy pan po tych wszystkich przejściach naprawdę jeszcze wierzy, liczy na to, że Ukraina zmieni narrację? Ja na to liczę, bo innej drogi ja nie widzę w cywilizowanym świecie.
Więc ja myślę, że my powoli, oczywiście chcielibyśmy, żeby to było szybciej, powoli, powoli osiągamy to, że społeczeństwo ukraińskie w większości, to znam od dziennikarzy, od tych wypowiedzi, Społeczeństwo ukraińskie dojrzało i mówi otwarcie, najwyższy czas, żeby pochować ich po katolicku. Najwyższy czas. Czyli społeczeństwo jest za tym, żebyśmy mogli ich pochować. Tylko pytanie jest takie, ile lat trzeba, Ile dekad trzeba, żebyśmy ich odnaleźli, żebyśmy ich ekshumowali i pochowali? Ja będę dalej jednak mówiła, że to, co dokonują władze Ukrainy, nie do końca świadczą o tym, co pan doktor mówi teraz, panie doktorze, bo jednak 90-90% Ukraińców popiera tę decyzję, która została ostatnio podjęta przez pana prezydenta Zełyńskiego.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy zaczynają rozmowę z dr Leon Popekiem, badaczem i potomek ofiar zbrodni wołyńskiej, historykiem i pracownikiem Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa.
Dr Popek opisuje poszukiwania na trupim polu Ostrówki i Wola Ostrowiecka, które odbyły się w 1992, 2011 i 2015 roku.
Dr Popek opisuje poszukiwania z 2015 roku, które wykazały, że dołek na terenie gospodarstwa Strażyca może zawierać szczątki ofiar zbrodni wołyńskiej.
Dr Popek opisuje poszukiwania i ekshumacje z 2020 roku, które prowadziły do odnalezienia nieznanego do tej pory mogił zbiorowych.
Dr Popek opisuje planowane badania DNA, które pomogą rodzicom zidentyfikować szczątki swoich bliskich.
Dr Popek omawia bieżące poszukiwania na Wołyniu, które są ograniczone z powodu braku zgód na ekshumacje i poszukiwania.
Dr Popek omawia historię UPA i zbrodnie, które dokonano na Polakach, w tym na Czesiach, oraz na Ukraińcach, którzy pomagali Polakom.
Dr Popek zamyka rozmowę, podkreślając potrzebę kontynuowania poszukiwań i ekshumacji, aby zidentyfikować ofiary zbrodni wołyńskiej.
Rozmówca opisuje proces zbierania relacji i publikowania prac na temat zbrodni wołyńskich, podkreślając trudności i brak badań naukowych.
Rozmówca omawia z doktorem Popekiem obecny stan społeczeństwa ukraińskiego w odniesieniu do zbrodni wołyńskich, podkreślając poparcie większości Ukraińców dla decyzji prezydenta Zełyńskiego.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
– Pięćdziesiąt pięć tysięcy naszych rodaków wciąż nie doczekało się chrześcijańskiego pochówku – alarmuje dr Leon Popek z IPN. Choć Zbrodnia Wołyńska to już minęło osiem dekad wstecz, zaledwie ułamek ofiar spoczywa na cmentarzach. Nowe poszukiwania z użyciem niemieckich zdjęć lotniczych dają jednak nadzieję na przełom.